Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2010

Dzisiaj nie.

Od jutra będę smutny, od jutra.
Dzisiaj jednak będę szczęśliwy.
Do czego służy smutek, do czego?
Dlatego, że wieje nieprzychylny wiatr?
Dlaczego mam się dzisiaj martwić o jutro?
Może jutro wszystko będzie jasne
Może jutro zabłyśnie już słońce.
I nie będzie żadnego powodu do smutku.
Od jutra będę smutny, od jutra.
Ale dzisiaj będę szczęśliwy.
I powiem do każdego smutnego dnia:
Od jutra będę smutny.

Dzisiaj nie.

Wiersz znaleziony w getcie w 1941r.

***

Strasznie mnie cieszy ta wiosna :D i chociaż trochę się ochłodziło ostatnio i trudno wyczaić, jaka pogoda będzie za parę godzin, to jest wreszcie słońce :) chce się żyć :)
Cieszy mnie także to, że dostałam wolne z pracy od czwartku i będę mogła pojechać na próbę przed festiwalem :D
Dobrze jest być Kiką dzisiaj i zawsze, niezależnie, jak jest :D
Pozdrawiam serdecznie :)

Pasja miłości - historia o miłości, która odważyła się cierpieć.

Nowa rodzę się
Beata Bednarz&Monika Kuszyńska

Podniosłeś mnie,
gdy brakło sił by dalej iść.
Okryłeś mnie,
ciepłym płaszczem miłości swej.

Znalazłam Cię,
w natchnionych oczach dzieci Twych,
i stało się.
Pokochałam z całych swoich sił.

Ref:
Ufam słowom Twym Ufam Ci
Pragnę Twoją być Twoją być
Wprost ze źródła pić miłości Twej
Nowa rodzę się.
Kwitnie znów nadzieja,
serce me przepełnia
zobacz, jak się zmieniam
to z Twoich rąk płynie taka moc.

Wybrałam Cię,
wiem którą drogą pragnę iść
odkrywać chcę
wciąż na nowo
Ciebie uczyć się.

Jak dobrze jest Dobrze jest
Wolnym od lęku budzić się,
i wiedzieć, że
ból odejdzie, spokój w sobie mieć

Kwitnie znów nadzieja,
serce me, przepełnia
zobacz, jak się zmienia
to z Twoich rąk płynie taka moc.
Ufam słowom Twym Ufam Ci
Pragnę Twoją być Twoją być
Wprost ze źródła pić miłości Twej
Nowa dziś w Tobie rodzę się.

Dziękuję Ci
za Twoją łaskę,
za miłość
nadzieję
Dzięki Ci
Dzięki Ci.

***
Wczorajszy wieczór był jednym ze szczególnych dla mnie wydarzeń muzycznych, bo nie tylko były to wrażenia artystyczn…

Iść, ciągle iść w stronę słońca... :D

Iść w stronę słońca
2+1

Iść, ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca aż po horyzontu kres
iść ciągle iść tak bez końca
Witać jeden przebudzony właśnie dzień
Wciąż witać go, jak nadziei dobry znak
Z ufnością tą, z jaką pierwszą jasność odśpiewuje ptak

Iść ciągle być w tej podróży
Którą ludzie prozaicznie życiem zwą
Iść, ciągle iść jak najdłużej
Za plecami mieć nadciągającą noc
Z najprostszych słów swój poranny składać wiersz
W kolorach dwóch raz zobaczyć to co niewidzialne jest

Iść, ciągle iść, trafiać celnie
W zawianej piaskiem trawy ślad
Być sobą być niepodzielnie
Oczami dziecka mierzyć świat
Iść, ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca aż po horyzontu kres

***
Jakie miłe niespodzianki spotykają człowieka w szkole ;) jak już wymarzłam się przez 8 h w pracy, opatulona w cienki płaszczyk (ach, chciałam tak wiosennie, kolorowo wyglądać, a tu na polu cieplej niż w budynku:P)pijąc herbatkę i ślęcząc nad zagadnieniami ze średniowiecza (ambitnie sobie postanowiłam, że zrobię ze 3 zagadnienia, a zrobiłam 5…

Być, nie mieć.

Mieć czy być
Myslovitz

Strach przed lataniem i głód doświadczeń.
Wstyd przed mówieniem sobie "nie wiem".
Ogromna siła wyobrażeń,
To nie przypadek, że jesteśmy razem.

Już teraz wiem,
Wszystko trwa, dopóki sam, tego chcesz.
Wszystko trwa, sam dobrze wiesz,
Że upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być
codziennym zdumieniem...

Kolejna strona: mieć czy być?
Czy Erich Fromm wiedział jak żyć?
W rzeczywistości ciągłej sprzedaży,
Gdzie "być" przestaje cokolwiek znaczyć.

Już teraz wiem,
Wszystko trwa, dopóki sam, tego chcesz.
Wszystko trwa, sam dobrze wiesz,
Że upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być
codziennym zdumieniem...

Już teraz wiem...

Już teraz wiem...

***

Znalezione przypadkowo po drodze moich egzystencjalnych rozważań. Ale straszliwie adekwatna. Bo czasem tak dopada i człowiek zastanawia się nad życiem trochę głębiej, niż tylko robienie bilansu zysków i strat. I wtedy dochodzi, dlaczego zyskał lub stracił...
Nie chcę MIEĆ. Nie chcę ciągle za czymś gonić, rekompensować we snach t…

Oprócz błękitnego nieba.

PIERWSZY DZIEŃ WIOSNY !!! :D

Trafiłam idealnie na inaugurację tego dnia, bo przyjechałam na weekend do domu na wieś :) i wybrałam się na długi, prawie półtoragodzinny spacer po polach. Jak się siedzi całymi dniami w biurze, to aż się chce tak pochodzić w słońcu :)



Pierwszy przystanek: przebiśniegi. Wybiły się, jak co roku, chociaż tym razem jest ich mniej, bo trochę cebulek się zmarnowało podczas prac związanych z osuszaniem domu, ale mama znalazła inne i planuje w maju je rozsadzić. Przebiśniegi niezmiennie kojarzą mi się z Zaborowem, gdzie sąsiad miał przed domem całą polanę przebiśniegów i co roku było tam biało :)

Z okazji wiosny po raz pierwszy chodziłam bez płaszcza ;) było tak niesamowicie ciepło, a ja byłam oczywiście cieplej ubrana (jeszcze nie będąc pewna pogody), więc po pewnym czasie musiałam się poddać;)

Wiosenne dźwięki unosiły się wszędzie, chyba dwa razy słyszałam skowronka :) przypomniała mi się piosenka, której uczyłam się w pierwszej klasie podstawówki:

Pierwszy obudził…

Piano phase.

Jeunes filles au piano (Girls at the Piano)
Pierre-Auguste Renoir

***

Rozmowa o poezji
Stanisław Grochowiak

Od - do Lieberta…

D z i e w c z y n a:
Czy pan ją widzi? Czy ona się śni?
Czy też nadbiega - nagła jak z pagórka?

P o e t a:
Ona wynika z brodawek ogórka…

D z i e w c z y n a:
Pan kpi.
Pan ją jedwabnie - pan ją jak motyla
Po takich złotych i okrągłych lasach…
To jest jak z Dafnis bardzo czuła chwila…

P o e t a:
Owszem. Jak ostro
Całowany tasak.

D z i e w c z y n a:
Rozumiem pana. Z wierzchu ta ironia,
A spodem czułość podpełza ku sercu…

P o e t a:
Dlaczego z pani jest taka piwonia,
Co chce zawzięcie być butelką perfum?…

***
Kolejne wydarzenie kulturalne z życia szkoły muzycznej: popis improwizacji rytmiczek. Znowu dziewczyny pokazały, że są zdolne i mają pomysły na tworzenie muzyki. I znowu grał mój ukochany fortepian w najróżniejszych tonacjach i stylach:)dziewczyny zaprezentowały miniatury fortepianowe oparte na dowolnie wybranych motywach muzycznych lub literackich.

* Wichrowe wzgórza - zawierucha, str…

Bajka, która tam się kończy, gdzie zaczyna.

Dzisiaj bez tekstu, bo nie ma miejsca. Zobaczcie tutaj.

***
A miejsce było potrzebne, bo na dzisiaj mam dla was bajkę. Alegoryczną. Zwykle nie rozwiązywałam moich alegorycznych historii, bo ich klimat w alegorii właśnie tkwił, ale tym razem nie muszę ochraniać niczyich nazwisk.

***

Związki z rozsądku nie bywają zazwyczaj udane.
Ona była jeszcze dzieckiem, kiedy rodzice zadecydowali: ten. Jest szlachetny, elegancki, kulturalny, ma bogate wnętrze i przebywanie z nim sprawi, że ona rozwinie swoje zdolności. Im wcześniej zacznie, tym lepsza czeka ją przyszłość. Co tu wiele mówić, idealna partia. Taki prawdziwy arbiter elegantiarum. I jeszcze w sąsiedztwie.
Słyszała wiele o nim wcześniej i wyobrażała go sobie. Nie był duszą towarzystwa. Nie lubił przebywać w grupie, przemawiał tylko czasami ponad wielkim zgromadzeniem, ale chociaż miał naprawdę dużo ważnych myśli do powiedzenia, nie zasiadał jakoś ze wszystkimi i nie dyskutował na równej, koleżeńskiej stopie. Był indywidualistą. Czuła podziw …

Księga zabije budowlę.

Photo by Nifek

-Do licha, a czymże są te wasze księgi?
-Oto jedna z nich - rzekł archidiakon.
I otwierając okno celi wskazał palcem na ogromny kościół Marii Panny, który, odcinając się od rozgwieżdżonego nieba ogromną czarną sylwetą swoich dwu wież i potężnych boków kamiennych, wyglądał jak jakiś olbrzymi dwugłowy sfinks, co usiadł w samym środku miasta.
Archidiakon wpatrywał się przez pewien czas w gigantyczną budowlę, po czym, z westchnieniem wyciągając prawą dłoń w kierunku drukowanej księgi, co leżała otwarta na stole, a lewą w kierunku katedry, rzekł przenosząc smutne spojrzenie z kościoła na książkę:
-Biada! To zabije tamto. (...) Biada! Biada! Małe rzeczy pokonują wielkie; ząb zwycięża bryłę. Szczur z Nilu zabija krokodyla, mała ryba miecznik zabija rekina, księga zabije budowlę.

Wiktor Hugo "Katedra Marii Panny w Paryżu"

Znalazłam ciekawy rozdział w książce Wiktora Hugo. Nie jest to jedynie powieść historyczna, można tam znaleźć ciekawe obrazy i filozoficzne dysputy. Jed…

Love and marriage.

Something stupid
Frank Sinatra

I know I stand in line
Until you think you have the time
To spend an evening with me
And if we go someplace to dance
I know that there’s a chance
You won’t be leaving with me

Then afterwards we drop into a quiet little place
And have a drink or two
And then I go and spoil it all
By saying something stupid
Like I love you

I can see it in your eyes
That you despise the same old lines
You heard the night before
And though it’s just a line to you
For me it’s true
And never seemed so right before

I practice every day to find some clever
lines to say
To make the meaning come through
But then I think I’ll wait until the evening
gets late
And I’m alone with you

The time is right
Your perfume fills my head
The stars get red
And oh the night’s so blue
And then I go and spoil it all
By saying something stupid
Like I love you
I love you... x2

***
Wzięło mnie na Sinatrę :) zaczęło się od jakiegoś ciągu skojarzeniowego i piosenki "Love and marriage" ze "Świata według Bundych" ;)



Lu…

Lubella - uwielbiam :))

Kolaż Oli Olesińskiej

To już piąty raz pojawiłam się na zjeździe w Lublinie, no i co tu dużo mówić - był ŚWIETNY :D

Piątek


Photo: Marta Krok

Przyjechałam busem po pracy, sama, bo Ola pojechała wcześniej. Podróż minęła niewiarygodnie szybko i bardzo przyjemnie dzięki budującej rozmowie z koleżanką i moim prywatnym wieczorze uwielbieniowym ze słuchawkami na uszach ;) ten zjazdowy mnie ominął i trafiłam akurat na kolację ;) (w tym miejscu podziękowania dla brata i Tomka Sz., którzy zorganizowali mi transport z dworca, sama po nocy bym raczej nie trafiła do kaplicy :P)
Moje pierwsze wrażenie było niezbyt przyjemne - zobaczyłam ludzi, których nie widziałam bodajże od wakacji i czułam się dość nieswojo. Nie bardzo mogłam się odnaleźć w takim tłumie ludzi. Ale chwilę potem przyszła Aga (taaak! poznałam słynną Agugę :) i zrobiłyśmy sobie z dziewczynami (Olą H., Olą O., Agą i Izą) babski pokój za szybą :) zadziwiająco szybko i zgodnie się umyłyśmy i rozpoczęłyśmy pogaduchy do poduchy ;) niezlicz…

Czary :P

"To nie jest telefon, to jest przekaz myśli. Pan sobie myśli, że dzwoni, a ja myślę, że odbieram" :P

Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie umieścić jeszcze raz, bo było takie adekwatne...
No bo jak wytłumaczyć to, że zadzwoniła do mnie tłumaczka na mój prywatny numer, a ja dzwoniłam do niej ze służbowego? (btw. ja już odruchowo chciałam swój telefon odbierać "CPF Tłumaczenia, słucham" :P ) Już wyjaśniam: dzwoniłam pierwszy raz na jej nr podany w bazie zaczynający się od 50.. a w ogóle to potem z innego numeru zadzwoniła: 616... To się nie dzieje naprawdę, to mi się śni... Normalnie czary :P

Dla Madzieńki :*

Dwudziestolatki
Maciej Kossowski & Czerwono-Czarni

Ja mam dwadzieścia lat,
Ty masz dwadzieścia lat,
Przed nami siódme nieba
Dziś nie potrzeba więcej nam do szczęścia
Chyba już nic.
Ja mam dwadzieścia lat
Ty masz dwadzieścia lat
Cóż więcej nam potrzeba?
Dwudziestolatkom zawsze
w pas się kłania
Świat ,cały świat!

Dwudziestolatki,
Dwudziestolatki ,
To ja i ty!
To ja i ty!
Zapytaj ojca ,zapytaj matki
Jakie się wtedy ma sny!
Ja mam dwadzieścia lat
Ty masz dwadzieścia lat
Nie będzie nigdy więcej,
Bo zakochani zawsze mają tylko
Dwadzieścia lat!
Dwudziestolatki
Lubią kino,
Dwudziestolatki
Lubią teatr.
Dwudziestolatki
Lubią słońce,
Dwudziestolatki
Lubią gwiazdy,
Dwudziestolatki
Lubią tańczyć,
Dwudziestolatki
Madisona ,
Dwudziestolatki
Charlestona, Sax solo,

Dwudziestolatki

Dwudziestolatki
To ja i ty!
To ja i ty!


Zapytaj ojca
Zapytaj matki
Jakie się wtedy ma sny!

Ja mam dwadzieścia lat,
Ty masz dwadzieścia lat
Nie będzie nigdy więcej
Bo zakochani zawsze mają tylko
Dwadzieścia lat!

***
Dla Madzieńki :*
Bądź szczęśliwa, śpiewaj pełną piersią …

Transferowy dzień c.d.

Znalazłam dzisiaj tę przeuroczą piosenkę, mp3, nuty, tekst i wszystko. Jak zawsze wywołuje kupę śmiechu ;) podobnież jak i cały film :P
Transferowy dzień c.d. Wczoraj wysyłałam w pracy album Nory Jones, The Best of Katie Melua, potem po powrocie do domu do wpół do dwunastej notatki z Hzl i TGD. Dzisiaj dalszy ciąg TGD, pobieranie najróżniejszych nut, dyskografii Pointer Sisters (właściwie nie wiem, po co, bo zależało mi na 2 piosenkach, ale tak jakoś siłą rozpędu:P) i "Miasta gniewu". Tak, oglądałam to już, ale nie pamiętam szczegółów. Wtedy byłam równie nieprzytomna, jak dzisiaj ;)
W ogóle ostatnio jakaś degrengolada u mnie. Nie chce mi się uczyć z historii muzyki (a zostało całe średniowiecze i renesans), pisać pracy (bo to wymaga siedzenia w domu ze słownikami), robię wszystko inne, żeby nie zajmować się rzeczami naukowymi, chodzę kupować ciuchy (wczoraj kupiłam skórzane kozaki za 75 zł i kurtkę na wiosnę za 20 zł :P) i chodzę późno spać :P
Na domiar wszystkiego dzisiaj od…

Uwolnić kolory.

Chodź pomaluj mój świat
2+1

Piszesz mi w liście, że kiedy pada,
kiedy nasturcje na deszczu mokną,
Siadasz przy stole, wyjmujesz farby
i kolorowe otwierasz okno.
Trawy i drzewa są takie szare,
barwę popiołu przybrały nieba.
W ciszy tak smuto, szepce zegarek
o czasie, co mi go nie potrzeba.

Więc chodź, pomaluj mój świat
na żółto i na niebiesko,
Niech na niebie stanie tęcza
malowana twoją kredką.
Więc chodź, pomaluj mi życie,
niech świat mój się zarumieni,
Niech mi zalśni w_pełnym słońcu,
kolorami całej ziemi.

Za siódmą górą, za siódmą rzeką,
moje sny zamieniasz na pejzaże.
Kiedy się wlecze wyblakłe słońce,
oświetla ludzkie wybladłe twarze.

Więc chodź, pomaluj mój świat
na żółto i na niebiesko,
Niech na niebie stanie tęcza
malowana twoją kredką.
Więc chodź, pomaluj mi życie,
niech świat mój się zarumieni,
Niech mi zalśni w_pełnym słońcu,
kolorami całej ziemi.

***
Nie chciałam edytować wczorajszego posta, ale Dzień Kobiet się tak całkiem na życzeniach nie skończył ;) zrobiłam małą dywersję, bo zboczyłam z drogi do muz…

Chwarny dzień.

Godziny w pracy dobiegają końca, a potem liczne obowiązki nie dopuszczą mnie do komputera, zatem czas uwiecznić dzisiejszy dzień, aby nie odszedł bez echa. Dzień Kobiet to albowiem. Z tej to okazji uraczona zostałam okolicznościowymi życzeniami, jednakże najbardziej wymowne były poniższe:

Z okazji dzisiejszego święta komunistycznego - Z wyrazami wielkiego szacunku dla Towarzyszów Płci Żeńskiej i ich pracy nad potęgą matki Rosyji, które w pocie czoła wespół z innymi walczą ramie w ramie z kapitalistycznym złem świata i Masońskim USA przesyłam te oto Życzenia Tobie - Член комиссар (Towarzysz Komisarz) - Michaił Szłowieńcow

Na taki popis krasomówstwa nie mogłam pozostać dłużna, odpisałam zatem, stosownie do formy:

"Dziękuję, Towarzyszu Komisarzu!
Ku chwale ojczyzny!
Towarzyszka Karolina Gierasimowna "

Nie spodziewałam się już więcej wiadomości, wszak wymiana korespondencji nastąpiła, ale ostatnie słowo musiało należeć do Towarzysza Komisarza:

Bywaj Hara-Szo :P

Pozostawiam was z lekt…

Co ma wspólnego gawron z sekretarzykiem, czyli Alicja w 3D

Spontaniczny pomysł na wypad w sobotę wieczór do kina z Olą? I tak, i nie. Plakat z "Alicją w krainie czarów" i wielkim wizerunkiem Johny'ego Deppa jako Szalonego Kapelusznika mijałam codziennie w drodze do pracy i z powrotem. Chęć zobaczenia filmu była spotęgowana wrażeniem po obejrzeniu w telewizji jakiś czas temu "Charlie i fabryka czekolady". A tam Depp poszalał... Spodziewałam się zatem (i zresztą słusznie), że w roli Szalonego Kapelusznika będzie równie obłędny.



Kiedy Alicja była małą dziewczynką, pobiegła za Białym Królikiem, wpadła do jego nory i niespodziewanie znalazła się fantastycznym i nieco dziwacznym świecie, gdzie żyją bajkowe stwory, mówiące zwierzęta i śpiewające kwiaty, a mieszkańcy obchodzą nie-urodziny. Teraz Alicja ma już 19 lat i powraca do tej niezwykłej krainy, by ponownie spotkać dawnych znajomych.



Tim Burton ("Edward nożycoręki", "Batman") podjął się zaczarowania świata doskonale znanego z dwóch książek Lewisa Carro…

The past comes back :P

Kordian, Metallica... does the past come back? :P

***
Piosenka z dzieciństwa ;) I efekt wczorajszego wdychania "Euphorii" Calvina Kleina i innych perfum w Douglasie z Beatką ;)



Scatman's world
Scatman John


(Scatting by Scatman John)

I'm calling out from Scatland
I'm calling out from Scatman's world.
If you wanna break free you better listen to me.
You got to learn how to see in your fantasy.

I'm calling out from Scatland(...)

Everybody's talkin' something very shockin' just to
Keep on blockin' what they're feelin' inside but
Listen to me brother, you just keep on walkin' 'cause
You and me and sister ain't got nothin' to hide.

Scatman, fat man, black and white and brown man
Tell me 'bout the colour of your soul.
If part of your solution isn't ending the pollution
Then I don't want to hear your stories told.
I want to welcome you to Scatman's world

(Scatting by Scatman John)

I'm calling out from Scatland(...)

Everybody…

Inny świat.

Jakiś tydzień temu natchnęło mnie niespodziewanie po pracy, żeby odwiedzić miejsce, którego dawno nie odwiedzałam - bibliotekę. Tak to jakoś przez ostatnie lata bywało, że nie odwiedzałam biblioteki, bo ledwo mi starczało czasu na przeczytanie bieżących lektur, a co dopiero czegoś dodatkowego. W ramach relaksu wolałam posiedzieć na necie albo obejrzeć jakiś film. Ale ostatnio wieczorami zrobiło mi się trochę czasu wolnego, a nie miałam nic ciekawego do oglądania i mama poleciła mi zacząć coś czytać.
W dzieciństwie przeszłam przez czytanie bardzo dogłębnie. Czytałam nałogowo, co popadnie. W bibliotece spędzałam całe godziny, przeglądając półki z książkami, pomagając pani wypisywać karty czytelników. Mama musiała robić mi ograniczenia na książki, bo byłam zupełnie oderwana od rzeczywistości. Ale to był najmilej spędzany czas, kiedy nikt mnie nie poganiał, kiedy nie musiałam zajmować się nauką czy pracą, ale mogłam usiąść z czymś smacznym i pogrążyć się w lekturze.
Obecnie nieraz, kiedy …