piątek, 28 marca 2008

Chofesz na deskach częstochowskiej sceny :)

Zdjęcia pochodzą z galerii Aginii : http://picasaweb.google.com/aginia.kasprowicz


Piątek wieczór... Próba...Już początek nie byl zachęcający... Zwlaszcza ten plastikowy cyfrzak imitujący pianino na srodku sceny. Za sceną stal slynny Petrof, ale jakoś nie bardzo chcieli nam go wtoczyć. Na prośbę, żeby w takim razie naglośnili nam pianino cyfrowe, bo chcielibyśmy przećwiczyć, odpowiedź akustyka: "To nie mają swojego?" Ech, szkoda slów...


W końcu, późnym sobotnim popoludniem stanęliśmy przed nielicznie zgromadzoną festiwalową publicznością i pomimo przeszkód (Maykiego slynne "Brawa dla akustyków") rozpoczęliśmy ;)

"Jezu, wznoszę ręce, chcę przy Tobie zawsze być!..."

"Tyś wszystkim dla mnie jest"
pierwsza autorska piosenka :)
fantastyczny duet Karinki i Marcina :)
Ale czymże byla ta pieśń bez naszych genialnych instrumentalistów: Jonasza z bajecznymi wstawkami elektryka, Bastka z świetną kongą i Maykiego z jego absolutnie fantastycznym nowym ustnikiem? Nie wspominając już o Kice przy fortepianie ;)
Zbliżamy się do finalu...
"Nadchodzi czas, przybliża się już,
by iść pod wiatr, odnaleźć siebie...

Czy pójdziesz tam, gdzie nie będziesz sam?

Tam już na wieki będziemy śpiewać..."


"As long as there is Love, we will stand!..."
Z wami, kochani... Forever :)))
Uklon na zakończenie :) widać, kto tu rządzi :P
A tak serio, to za późno się zorientowalam, co robimy ;)


Żegnaj, Częstochowo... Co zlego, to nie my ;)
(Kika robiąca dobrą minę do zlej gry ;)
Bo w Częstochowie frytki smakują najlepiej ;) pozdro dla calej ekipy :))))




środa, 26 marca 2008

Piosenka z mojego dzieciństwa ;)




♫ Mmmbop ♫
Hanson


Oh
Oh Oh

Oh, Oh

Oh Yeah

You have so many relationships in this life,
But only one or two will last.
You go through all the pain and strife,
Then you turn your back and they're gone so fast.

Oh yeah. And They're gone so fast. yeah

Oh, so hold on to the ones who really care,
In the end they'll be the only ones there.
When you get old and start losing your hair,
Can you tell me who will still care?
Can you tell me who will still care?

Oh, oh yeah, yeah!

Chorus:

MMMbop tick a ta ba do ba
dubi da ba do ba
tick a ta ba doo
yeah eh yeah
MMMbop tick a ta ba do ba
dubi da ba do ba
tick a ta ba doo
yeah eh yeah

said Oh yeah, in an MMMBop they're gone. Yeah.
yeah eh yeah

Plant a seed, plant a flower,
Plant a rose, you can plant any one of those
Keep planting to find out which one grows.
It's a secret no one knows.
It's a secret no one knows.
Oh, 'oes no one knows.

MMMbop tick a ta ba do ba
dubi da ba do ba
tick a ta ba doo
yeah eh yeah
MMMbop tick a ta ba do ba
dubi da ba do ba
tick a ta ba doo
yeah eh yeah

in an MMMbop theyre gone,
In an MMMbop there not there
in an MMMbop theyre gone,
In an MMMbop there not there, eh eh,

An ya say you dont care,
oh oh, But ya dont care

yeah yeh


MMMbop tick a ta ba do ba
dubi da ba do ba
tick a ta ba doo
yeah eh yeah
MMMbop tick a ta ba do ba
dubi da ba do ba
tick a ta ba doo


e yeah e

Eh can ya tell me, Oh,
You Know you can but you dont know

can ya tell me, Oh yeah
You Say you can but you dont know

Can ya tell me?
Ohhh, You Know you can but you dont know

Can ya tell me?
You Say you can but you dont know

can ya tell me,
You say you can but you dont knowww uh whoa oh

You say you can but ya dont know

You dont know huh
dont know whoa oh a whoaa, Oh

MMMbop
Doo bop
Doo Bop
Doo
Yeah e Yeah

MMMbop Ohh yeah
Doo bop
Doo Bop
Doo
Oh yeah e

MMMbop tick a ta ba do ba
dubi da ba do ba
tick a ta ba doo
yeah eh yeah
MMMbop tick a ta ba do ba
dubi da ba do ba
tick a ta ba doo
oh oh a whoa
MMMbop tick a ta ba do ba
dubi da ba do ba
tick a ta ba doo
oh a whoa
MMMbop tick a ta ba do ba
dubi da ba do ba
tick a ta ba doo
ohh yeah e yeah e

Eh can you tell me?
Oh, Ya know ya can but ya dont know
Can you tell me?
You say you can but ya dont knowwwwww ohohhh whoaaa wwww
Say ya can but che dont knowww ow owwwwwwwww

No


wtorek, 25 marca 2008

Festiwal Częstochowa - friends 4ever :)

Garść fotek z naszych festiwalowych rozrób ;)

Trójka pianistów testuje Steinwaya w sali kameralnej :)
Od Lewej: Jonasz vel Yonash - Gitara Elektryczna
Daniel vel Mayki - Saksofon
Filip vel Felipe - Wokal
Paweł vel Killer - Fortepian


Przed Filharmonią - Fasolki w akcji :)
Wings of Freedom :)

Silence! I'll kill you! ;>


Modele normalnie ;)


Fasolki z Pawłem - the best pianist of Chofesh Band :D


Aaaaach! Tęsknię już za wami... Do następnego razu :)

czwartek, 20 marca 2008

Są takie chwile, dla których się żyje...

Znalazlam. Przypomnialam sobie. Nie moglam nie wstawic.

***
Cytat z Małego Księcia

- Dzień dobry - powiedział lis.
- Dzień dobry - odpowiedział grzecznie Mały Książę i obejrzał się, ale nic nie dostrzegł.
- Jestem tutaj - posłyszał głos - pod jabłonią!
- Ktoś ty? - spytał Mały Książę. - Jesteś bardzo ładny...
- Jestem lisem - odpowiedział lis.
- Chodź pobawić się ze mną - zaproponował Mały Książę. - Jestem taki smutny...
- Nie mogę bawić się z tobą - odparł lis. - Nie jestem oswojony.
- Ach, przepraszam - powiedział Mały Książę. Lecz po namyśle dorzucił: - Co znaczy "oswojony"? (...)
- Jest to pojęcie zupełnie zapomniane - powiedział lis. - "Oswoić" znaczy "stworzyć więzy".
- Stworzyć więzy?
- Oczywiście - powiedział lis. - Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla ciebie jedyny na świecie. (...) Lecz jeślibyś mnie oswoił, moje życie nabrałoby blasku. Z daleka będę rozpoznawał twoje kroki - tak różne od innych. Na dźwięk cudzych kroków chowam się pod ziemię. Twoje kroki wywabią mnie z jamy jak dźwięki muzyki. Spójrz! Widzisz tam łany zboża? Nie jem chleba. Dla mnie zboże jest nieużyteczne. Łany zboża nic mi nie mówią. To smutne! Lecz ty masz złociste włosy. Jeśli mnie oswoisz, to będzie cudownie. Zboże, które jest złociste, będzie mi przypominało ciebie. I będę kochać szum wiatru w zbożu...
Lis zamilkł i długo przypatrywał się Małemu Księciu.
- Proszę cię... oswój mnie - powiedział.
- Bardzo chętnie - odpowiedział Mały Książę - lecz nie mam dużo czasu. Muszę znaleźć przyjaciół i nauczyć się wielu rzeczy.
- Poznaje się tylko to, co się oswoi - powiedział lis. - Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół. Jeśli chcesz mieć przyjaciela, oswój mnie!
- A jak się to robi? - spytał Mały Książę.
- Trzeba być bardzo cierpliwym. Na początku siądziesz w pewnej odległości ode mnie, ot tak, na trawie. Będę spoglądać na ciebie kątem oka, a ty nic nie powiesz. Mowa jest źródłem nieporozumień. Lecz każdego dnia będziesz mógł siadać trochę bliżej...
Następnego dnia Mały Książę przyszedł na oznaczone miejsce.
- Lepiej jest przychodzić o tej samej godzinie. Gdy będziesz miał przyjść na przykład o czwartej po południu, już od trzeciej zacznę odczuwać radość. Im bardziej czas będzie posuwać się naprzód, tym będę szczęśliwszy. O czwartej będę podniecony i zaniepokojony: poznam cenę szczęścia! A jeśli przyjdziesz nieoczekiwanie, nie będę mógł się przygotowywać... Potrzebny jest obrządek.
(...)
W ten sposób Mały Książę oswoił lisa. A gdy godzina rozstania była bliska, lis powiedział:
- Ach, będę płakać!
- To twoja wina - odpowiedział Mały Książę - nie życzyłem ci nic złego. Sam chciałeś, abym cię oswoił...
- Oczywiście - odparł lis.
- Ale będziesz płakać?
- Oczywiście.
- A więc nic nie zyskałeś na oswojeniu?
- Zyskałem coś ze względu na kolor zboża - powiedział lis, a później dorzucił: - Idź jeszcze raz zobaczyć róże. Zrozumiesz wtedy, że twoja róża jest jedyna na świecie. Gdy przyjdziesz pożegnać się ze mną, zrobię ci prezent z pewnej tajemnicy.
(...)
A oto mój sekret – powiedział lis - Jest bardzo prosty: dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. Twoja róża ma dla ciebie tak wielkie znaczenie, ponieważ poświęciłeś jej wiele czasu. Ludzie zapomnieli o tej prawdzie - rzekł lis. - Lecz tobie nie wolno zapomnieć. Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś. Jesteś odpowiedzialny za twoją różę.

WOLNEEEEEEE!!! :D :D :D

I feel good
James Brown

Whoa-oa-oa! I feel good, I knew that I would, now
I feel good, I knew that I would, now
So good, so good, I got you

Whoa! I feel nice, like sugar and spice
I feel nice, like sugar and spice
So nice, so nice, I got you

{ sax, two licks to bridge }

When I hold you in my arms
I know that I can't do no wrong
and when I hold you in my arms
My love won't do you no harm

and I feel nice, like sugar and spice
I feel nice, like sugar and spice
So nice, so nice, I got you

{ sax, two licks to bridge }

When I hold you in my arms
I know that I can't do no wrong
and when I hold you in my arms
My love can't do me no harm

and I feel nice, like sugar and spice
I feel nice, like sugar and spice
So nice, so nice, I got you

Whoa! I feel good, I knew that I would, now
I feel good, I knew that I would
So good, so good, I got you
So good, so good, I got you
So good, so good, I got you
HEY!!

Kochać - to tak łatwo powiedzieć...


Zastanawiałam się ostatnio, czym jest prawdziwa miłość i czy potrafiłabym ją okazywać?

"Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich. "
Jan 15,13

To jest dla mnie wyznacznik prawdziwej miłości, o która warto walczyć. To oznacza, że jest się nie tylko gotowym żyć z tą osobą, ale w razie potrzeby za nią umrzeć.
Ja nie wiem, czy sama byłabym w stanie podołać temu, gdyby najbliższa mi osoba umierała i jedynym ratunkiem byłoby np. przetoczyć całą moją krew. Ale wiem, że to nie śmierć jest straszna. Straszniejsze dla mnie byłoby życie ze świadomością, że mogłam coś zrobić, żeby pomóc, a tego nie zrobiłam, bo się bałam albo jeszcze z jakiegoś innego powodu.
Bóg nie wymaga od nas ofiar, więc taki czyn byłby w rzeczywistości największym szczęściem, że się ofiarowało wszystko, co miało najcenniejszego. Bo miłość nie pyta o cenę... Tylko daje...

piątek, 14 marca 2008

Bez-myślenie

Wiosna jakoś przyszła. Nadal noszę zimowa kurtkę i czapkę, bo nie ufam pogodzie, ale nie da się ukryć, że zima to już nie jest.
Dzisiaj przeżyłam szczególne chwile, idąc po zajęciach znanymi na pamięć ulicami miasta, nie myśląc zupełnie o żadnych sprawach do załatwienia (jak rzadko :P) Nagle zaczęłam zauważać rzeczy, które do tej pory obojętnie pomijałam wzrokiem. Poczułam dziwną radość, że idę chodnikiem między ludźmi i wymijam ich po kolei, słuchając, o czym mówią, moja głowa skręciła się za boskim zapachem perfum jakiegoś młodego faceta, zachwyciłam się miedzianymi włosami i zieloną torebką nieznajomej dziewczyny, zobaczyłam napisy na murze :"Kocham Mateuszka" i starszego pana, który z lubością zaciągał się papierosem. A także sporo innych ciekawych dla mnie szczegółów.

Fajne są takie krótkie momenty dnia, kiedy tak dobrze jest po prostu nie myśleć, nie analizować, nie snuć w głowie fantastycznych historii, tylko iść z rozwianą głową przez zalane słońcem ulice i czuć się jedną całością z tym miastem.
Dobrze jest tak poczuć wiosnę w południe. Wtedy najłatwiej uwierzyć, że właśnie przyszła.
Wtedy wypełnia człowieka taka radość nie wiadomo z czego. Może po prostu z tego, że żyje i wierzy, że ciągle może być lepiej, niż wczoraj.
Wiosną powiało mi w głowie...

poniedziałek, 10 marca 2008

Po zjeździe w Lublinie...

Everything
Lifehouse

Find Me Here
Speak To Me
I want to feel you
I need to hear you
You are the light
That's leading me
To the place where I find peace again.

You are the strength, that keeps me walking.
You are the hope, that keeps me trusting.
You are the light to my soul.
You are my purpose...you're everything.

How can I stand here with you and not be moved by you?
Would you tell me how could it be any better than this?

You calm the storms, and you give me rest.
You hold me in your hands, you won't let me fall.
You steal my heart, and you take my breath away.
Would you take me in? Take me deeper now?

How can I stand here with you and not be moved by you?
Would you tell me how could it be any better than this?
And how can I stand here with you and not be moved by you?
Would you tell me how could it be any better than this?

Cause you're all I want, You're all I need
You're everything,everything
You're all I want your all I need
You're everything, everything.
You're all I want you're all I need.
You're everything, everything
You're all I want you're all I need, you're everything, everything.

And How can I stand here with you and not be moved by you?
Would you tell me how could it be any better than this?
How can I stand here with you and not be moved by you?
Would you tell me how could it be any better than this?

How can I stand here with you and not be moved by you?
Would you tell me how could it be any better than this?

Would you tell me how could it be any better than this?