Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2009

Żona kuchennego boga

Żył sobie pewien człowiek w średnim wieku, Jan Bartnik, w małym domku w górach. Całe życie ciężko pracował ze swoim ojcem, wypasając owce na hali, nie miała czasu na wiejskie zabawy, potańcówki, ani w głowie mu było dziewczynę zaczepić. Jednak kiedy ojciec w końcu zmarł ze starości, Jan został sam i postanowił znaleźć sobie żonę. Pojechał więc do miasta, do swoich krewnych. Tam zobaczył swoich młodych siostrzeńców, którzy surfowali po internecie, na stronie allegro. Zobaczył napis: "Szukajcie, a znajdziecie" i to nie dało mu spokoju. Jak tylko komputer pozostał wolny, Jan zaczął przeszukiwać strony allegro...
Hurra, znalazł to, co szukał! Cała strona z żonami! :D

[otwórzcie w nowej karcie, żeby zobaczyć, o co chodzi, a potem powróćcie do historii]
http://allegro.pl/search.php?sg=0&string=zona

Ze wszystkich ofert: Żona dla Australijczyka, żona rzeźnika, żona astronauty itd. zainteresowała go najbardziej żona kuchennego boga.

http://allegro.pl/item637335921_amy_tan_zona_kuch…

Die Blechtrommel

A jednak będzie recenzja "Blaszanego bębenka". Dzisiaj obejrzałam film i zrobił na mnie wrażenie. Przyznam, że trochę się obawiałam zwizualizowania brutalnych scen z książki, ale jednak nie było aż tak dosadnie. Film był dla mnie odarty z surrealizmu i alegoryczności powieści, był tak namacalnie rzeczywisty, że aż czegoś w nim brakowało. Był jednak idealnym dopełnieniem wizji autora. Teraz już chyba wiem, co wyróżnia tę książkę od innych. Trudno mi to jednak sprecyzować. Próbowałam to zrobić w drodze do mieszkania, rozmawiając z koleżanką, ale chyba mi się nie do końca udało. Może niech to pozostanie w sferze przemyśleń. I niech każdy sam dla siebie zinterpretuje to dzieło.

Dzieje głównego bohatera, Oskara rozpoczynają się na kaszubskim kartoflisku, pod czterema spódnicami babki Anny. Tam właśnie Józef Koljaczek znajduje schronienie i poczyna matkę Oskara. Sam Oskar przychodzi na świat w 1923 roku w Gdańsku. Nie dowiemy się kto był jego ojcem - czy mąż Agnieszki, niemiecki m…

Homo Faber

Nie może zabraknąć recenzji. W pociągu do Warszawy nadrobiłam 2 zaległe lektury: "Blaszany bębenek" Guntera Grassa i "Homo Faber" Maxa Frischa. O "Blaszanym bębenku" nawet mi się nie chce pisać. Poziom absurdu sięgnął w tej książce zenitu. Dobra, niech będzie, że Grass noblista, tego nie zmienię. Świat jest powywracany do góry nogami, ot, cała prawda. I jeszcze nam kazali napisać, co wyróżnia tę książkę od pozostałych. Przeczytałam kilkanaście recenzji, w każdej znalazłam co innego i żadnej jedności poglądów. Więc niby dlaczego ja miałabym mieć wyrobione zdanie na ten temat?
Wolę "Homo Fabera" skomentować.
Poniżej recenzja.

Inżynier Faber kieruje się w życiu żelazną wolą i logiką równie stalową jak doglądane przez niego maszyny. Nie pozwala sobie na sentymenty, nie rozpamiętuje przeszłości i pod każdym względem jest człowiekiem epoki postępu. Jednak pewnego dnia świat postanawia podważyć wszystko, czym do tej pory kierował się Faber. Zaczyna się o…

Po dłuuugim weekendzie :D

Hohoho, to już tydzień minął, jak ostatni raz coś napisałam ;)
To nadrabiam. We środę tydzień temu pojechałam do Warszawy, żeby następnego dnia wybrać się do Podkowy w poszukiwaniu materiałów do pracy. Szybko mi poszło z tym i spędziłam drugie pół dnia w stolicy :) zdrzemnęłam się po dobrym obiedzie w Green Way'u i wieczorem zaczęło mnie znów nosić. Wybrałam na towarzysza włóczęgi po mieście mojego anioła stróża z poprzedniego dnia (eskortował mnie z dworca do mieszkania na Mokotowie ;) były lody z Grycana, spacer po Starówce, gadanie o wszystkim, co nam przyszło do głowy, oglądanie wszystkich pomników, tablic pamiątkowych, zasłuchiwanie się w jazzującą kobietę z głosem podobnym do Nory Jones, śpiewającą w knajpie w Rynku, spławianie dziadka, rzekomego członka zespołu T-Love i inne ;) mówiłam już, że lubię to miasto? I nadal to podtrzymuję :)

Tzw. weekend spędziłam w towarzystwie najfajniejszych ziomów, jakich znam :D

Piątek

* pasażer w pociągu do Lublina, który "sieje zgorsze…

W poszukiwaniu spokoju.

♫ Crazy ♫
AudioFeels feat. K8
Orig.by Gnarls Barkley

I remember when,
I remember, I remember
when I lost my mind
There was something so pleasant about that place.
Even your emotions had an echo
In so much space

And when you're out there
Without care,
Yeah, I was out of touch
But it wasn't because I didn't know enough
I just knew too much

Does that make me crazy?
Does that make me crazy?
Does that make me crazy?
Possibly [radio version]
probably [album version]

And I hope that you are having the time of your life
But think twice, that's my only advice

Come on now, who do you,
who do you, who do you, who do you think you are,
Ha ha ha bless your soul
You really think you're in control

Well, I think you're crazy
I think you're crazy
I think you're crazy
Just like me

My heroes had the heart
to lose their lives out on a limb
And all I remember is thinking,
I want to be like them
Ever since I was little,
ever since I was little it looked like fun
And it's no coincidence I've com…

Czekam chwili, kiedy we mnie będzie więcej Ciebie, niż mnie...

„Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie, który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię.”
Fil.2,5-9

Jedyny standard, jaki Bóg nam wyznacza. W życiu wcale nie chodzi o to, żeby być lepszymi od innych. Chodzi o to, żeby być jak Jezus.

Jezus nie był idolem urody.
„Nie miał postawy ani urody, które by pociągały nasze oczy i nie był to wygląd, który mógłby się nam podobać.”
Izaj.53,2

Jezus nie szukał sławy ani sensacji.
„ Wtedy wziął go diabeł do miasta świętego i postawił go na szczycie świątyni. I rzekł mu: Jeżeli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisano bowiem: Aniołom swoim przykaże o tobie, abyś nie zranił o kamień nogi …

I hate Wednesdays.

♫ Wszystko bez sensu ♫
Doman Nowakowski
Tomasz Karolak "39 i pół"

Zęby w zupie (malowany gaz)
Wiersze głupie ( na banana czas)
Babki chrypka (wypasiony jazz)
Zdechła rybka (wyczesany pies)
Rabarbaru (dla Barbary gar)
Rura z baru (dla różowych par)
Robię głupa (ze łba wali dym)
Ząb biskupa (da ostatni rym)


Ura ura bara bara
stara góra,młoda para
tiki tiki riki tiki
Wypier papier do Afryki
Ura ura bara bara
tiki tiki riki tiki
wypier papier do Afryki

Wszystko bez sensu x6
Małpa z kredensu
Wszystko bez sensu

Rabarbaru,dla Barbary gar
Rura z baru,dla różowych par
Robię głupa,ze łba wali dym
Ząb biskupa ,to ostatni rym

Ura ura bara bara
stara góra,młoda para
tiki tiki riki tiki
Wypier papier do Afryki
Ura ura bara bara
tiki tiki riki tiki
wypier papier do Afryki

Wszystko bez sensu x6
Małpa z kredensu
Wszystko bez sensu ...

***

Środa jest takim wyjątkowym dniem tygodnia, że kiedy się budzę i uświadamiam sobie, że to środa, to już jestem zmęczona. W środę mam najwięcej zajęć, biegam po 3 szkołach i przeważn…

With a few good friends :)

♫With a few good friends♫
Carly Simon


With a few good friends
And a stick or two
A house is built at a corner called Pooh
With a friend and a stick
Or three or four
A house is built where it wasn't before
With a window here
And there a door
And a nail and peg
For the coat of Eeyore

With a few good friends
And a stick or two
A house is built at a corner called Pooh
With a friend and a stick
Or three or four
A house is built where it wasn't before

Dress it down
Or dress it up
Invite Tigger for tea
And Owl for supper

With a few good friends
And a stick or two
A house is built at a corner called Pooh
With a friend and a stick
Or three or four
A house is built where it wasn't before

With a few good friends...

***
U nas w domu jest fanklub Kubusia Puchatka :) Ronia ogląda filmy z Puchatkiem i czyta książki o Puchatku (bo Ronia kończy 12 maja 5 lat i potrafi już czytać :), ma zabawki z filmu, tata naśladuje głosy bohaterów, jak czyta Roni książki i w ogóle Puchatek rządzi :D
Zobaczyłam tę radosną, tańczącą ko…

Back to paradise

Jestem w domu :)razem z mamą zwozimy drewno, gotujemy same dobre rzeczy, rozmawiamy i oglądamy telewizję. Dzisiaj trafiłam na film "Błękitna laguna" (1980).

BŁĘKITNA LAGUNA to ekranizacja słynnej powieści Henry'ego DeVere'a Stackpoole'a, zrealizowana we wspaniałych plenerach południowego Pacyfiku.
Dwoje małych dzieci i kucharz okrętowy cudem uchodzą z życiem z katastrofy morskiej i bezpiecznie dopływają do brzegów bezludnej tropikalnej wyspy. Kiedy kucharz umiera, chłopiec i dziewczyna muszą sami walczyć o przetrwanie. Mijają lata i Emmeline (Brooke Shields) i Richard (Christopher Atkins) dorastają w otoczeniu dzikiej i egzotycznej przyrody. Uczą się stawiać czoła wyzwaniom, który nie szczędzi im okres dojrzewania, a łącząca ich dziecięca fascynacja przeradza się w głębokie uczucie. Emmeline rodzi dziecko, a Richard otacza ją troskliwą opieką. Ale czy kiedykolwiek uda im się wrócić do cywilizowanego świata?

Obejrzyjcie sobie, jak będziecie mieli okazję. Świetna o…