Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2016

Świetliki. Poezja śpiewana Marcina Świetlickiego

Jadąc ostatnio do Pszczyny słuchałam całą drogę utworów zespołu "Świetliki", czyli poezji śpiewanej Marcina Świetlickiego, wykonywanych przez Bogusława Lindę. Dawno nie słuchałam alternatywy, a tym razem byłam na nią "skazana" przez całą drogę. Ciekawa muzyka, momentami bardzo przytłaczająca, ale niektóre piosenki dosyć melancholijne. 


Nagrania "Przyjdź jak deszcz" All4Him

W telegraficznym skrócie, bo właśnie wróciłam do domu i padam dalej, niż patrzę: nagraliśmy nasz trzeci program "Przyjdź jak deszcz". W sobotę 26 listopada zagraliśmy koncert na nabożeństwie w Pszczynie, potem próba i nagrania. Było długo, żmudnie i bardzo intensywnie. Śpiewaliśmy tego dnia ponad 12 godzin, a nagrania zakończyliśmy o 23. Im dalej, tym było trudniej, ale dobry humor nas nie opuszczał i wytrwaliśmy do końca. 

Dzisiaj minęło dokładnie 7 lat od pierwszej próby zespołu. Mówi się, że 7 lat w życiu człowieka to okres, w którym zmienia się jego życie. A jak to jest w życiu zespołu? Też dużo zmian. Nowi ludzie, nowy program, nowe wyzwania - ale wciąż ten sam Bóg. Właśnie tego dnia chcemy Mu podziękować za te 7 obfitych lat.  Wszystko dla Niego, wszystko przez Niego. 









Snycerstwo z Roversami

Spokojny weekend bez wyjazdów w Warszawie - już dawno nie było takiego. Wybrałam się w piątek na spotkanie na Mokotów, wstałam bez spiny o 7 rano w sobotę na nabożeństwo, odwiedziłam Anię i Dimę na obiedzie po południu i jeszcze trafiłam na zbiórkę pathfinder. Wydaje się to być szaleństwem po brzegi, ale kiedy się tygodniami nie widzi z niektórymi ludźmi, to jest to potrzebne :) Na zbiórce Rovers rozpoczęliśmy ciekawą sprawność ze snycerstwa, czyli robótek w drewnie. Mateusz, z zawodu jubiler, pokazał nam jak prawidłowo ostrzyć dłuta na papierze ściernym, potem pocięliśmy brzozowe drewienka na plastry i zaczęliśmy dłubać. Łoskot i hałas był niesamowity, ale ileż dobrej zabawy przy tym :) 

Narzędzia wypożyczone od krajowego kwatermistrza z Poznania. 

Chłopaki okorowują brzozę.

Zamiast imadła



I na zakończenie dnia piosenka przy świeczce.

Mam wolne i będę go bronić jak niepodległości!

Czekałam z utęsknieniem na piątek, kiedy będę mogła się obudzić bez budzika o niecodziennej godzinie (czyli 8 rano) i zapełnić przedpołudnie zajęciami, na które brakowało mi ostatnio czasu (trening, sprzątanie i pranie). Reszta długiego weekendu była wypełniona przez spotkanie liderów w Podkowie, ale nie była przeładowana. Spędziliśmy spokojną, duchową sobotę, która dała dobry odpoczynek. Spadł śnieg i w Podkowie było ładnie :)  Mam nową koszulkę w formie munduru amerykańskiego i teraz jestem już prawie jak Doss. Wydarzenia na przyszły rok zaplanowane. Wróciłam do domu całkiem wcześnie i nagrałam kolejną piosenkę dla dzieci, o którą prosiła Mirka.  Popracowane, ale i odpoczęte :) 

Co mnie cieszy, a co smuci wokół akcji "Szeregowiec Doss"

W związku z poruszeniem w naszym kraju, jakie powstało wokół filmu "Przełęcz ocalonych", chciałabym i ja napisać kilka słów komentarza, co mnie cieszy, a co smuci.
Cieszy mnie to, że powstał ten film. Kiedy przeczytałam historię, jak do tego doszło (http://adwent.pl/desmond-doss-czyli-jak-doszlo-do-nakrecenia-przeleczy-ocalonych/ ), przywróciło mi to wiarę, że są ludzie, którym zależy na promowaniu wysokich wartości moralnych i pokazywaniu prawdziwych bohaterów. 
Cieszę się, że ten film obejrzałam. Kiedy szłam na pokaz przedpremierowy, miałam obawy, czy warto poświęcać czas na film fabularny, ponieważ zrezygnowałam rok temu z oglądania filmów i ze dwa razy mi się zdarzyło od tego odstąpić. Po obejrzeniu jednak uznałam, że było warto (http://kikah868.blogspot.com/2016/10/przeecz-ocalonych-prapremiera-belikedoss.html?m=1 )
Cieszy mnie przesłanie filmu. Bohater się modli, czyta Biblię, jest życzliwy, wierny swoim zasadom, ufa Bogu i prosi Go o pomoc w trudnościach. Zupełnie in…

Bytom - koncert All4Him. Zaczynamy nagrania!

Ten weekend znowu był wyjazdowy. Tym razem pojechałam na Śląsk, gdzie mieliśmy zgrupowanie zespołu. W sobotę zagraliśmy koncert w zborze w Bytomiu podczas nabożeństwa. Resztę czasu spędziliśmy w Pszczynie. Kiedy w sobotę po południu zaczęliśmy ćwiczyć, byliśmy zaskoczeni formą głosu i spontanicznie zdecydowaliśmy, że zaczynamy nagrania płyty, które planowaliśmy dopiero na za 3 tygodnie. Dzięki Bogu nagraliśmy w ten weekend 3 najtrudniejsze piosenki :)













Goplana

Bardzo ciekawa inicjatywa Opery Narodowej, czyli transmisja opery "Goplana". Chociaż nie miałam komfortu oglądania w spokoju, tylko krzątałam się między kuchnią i łazienką, gotując, sprzątając i pakując się do wyjazdu, to jednak skorzystałam z tego niezwykłego wydarzenia kulturalnego. Wielkim plusem były angielskie napisy. Po zakończeniu transmisji spektakl był dostępny pod tym adresem: http://vod.teatrwielki.pl/stream/vod/goplana/ Kilka słów komentarza i wrażenia można też przeczytać u Honoraty ze Spacerkiem po klawiszach. Czekam na kolejne takie wydarzenia!

Urodzinowy piernik staropolski

Piernik staropolski, podejście 4. Ciasto za każdym razem udane. Tym razem piekąc go z przepisu z Moje wypieki dokładnie według podanych proporcji wyszło tyle ciasta, że obdarowałam sąsiadów, kolegów z pracy jako urodzinową wałówkę (zniknęło przed końcem dnia z wielkim zadowoleniem), zaniosłam na spotkanie młodzieżowe i zawiozłam do Pszczyny na próbę A4H. Jeszcze w lodówce mi sporo zostało, bo dla mnie też musi być ;) piernik warty zachodu, wszyscy są oszołomieni smakiem.