Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2008

Noo, już się nie złoście na mnie... Co ja poradzę, że... ;P

♫ Już taki jestem zimny drań ♫
Eugeniusz Bodo
sł. Zbigniew Kurtycz

Posłuchajcie mej piosenki i o litość błagam was...
Rzewne tony, rzewne dźwięki wzruszą marmur, beton, głaz...
Czy do wyciągniętej ręki, wpadnie groszy złotych sto,
Mnie nie zależy, bądźmy szczerzy, grunt, by jakoś szło...

Już taki jestem zimny drań
I dobrze mi z tem, bez dwóch zdań,
bo w tem jest rzeczy sedno,
Ze jest mi wszystko jedno,
Już taki jestem zimny drań...

Moja niania nad kołyską, tak śpiewała mi co dzień,
Że zdobędę w życiu wszystko i usunę wszystkich w cień...
No i prawdy była blisko, ale w tem jest właśnie sęk,
Że chodzę sobie, nic nie robię i to jest mój wdzięk...

Już taki jestem zimny drań
I dobrze mi z tem, bez dwóch zdań,
bo w tem jest rzeczy sedno,
Ze jest mi wszystko jedno,
Już taki jestem zimny drań...

Kto mi z państwa tu zazdrości mej rodzinki, wujków, cioć,
powiem krótko i najprościej: gwiżdżę na nich, do stu kroć!
Choć mnie brak ich uczuć złości, swoje zdanie o nich mam,
I jeśli ch…

Jeszcze tylko 2 dni ... Slońce. Wiatr we wlosach. Pociąg. WAKACJE!!! :)))

♫ The sound of San Francisco ♫
Global Deejays

Paris, London, L.A., Chicago,
Tokio, Bagdad, New York,
here are the global Playboys
Moskau, Memphis, Cape Town, Dallas,
Amsterdam, Boston, Berlin,
San Francisco

If you're going to San Francisco,
be sure to wear some flowers in your hair,
If you're going to San Francisco,
you're gonna meet some gentle people there

In the Streeeeets, oooooooh, Streeeeet, oooooooh,
In the Streeeeets, oooooooh, Streeeeet, oooooooh

San Francisco

If you're going to San Francisco,
be sure to wear some flowers in your hair,
if you're going to San Francisco,
you're gonna meet some gentle people,
some gentle people,
some gentle people,
some gentle people

In the Streeeeets, oooooooh, Streeeeet, oooooooh,
In the Streeeeets, oooooooh, Streeeeet, oooooooh,
here are the global playboys

WAKACJE!!! :D

Wiem, wiem, nie ma się czym chwalić, ale zaliczyłam ten przeklęty egzamin na 3,5 :P Jak widać na powyższym obrazku ;)
Wyjątkowo w tym roku pytania na pisemnym były "maksymalnie zobiektywizowane", czyli żadnych elaboratów z wykładów (niektórzy byli zawiedzeni, hehehe :P ), tylko konkretne 4 pytania do treści lektur. Tyle i tyle linijek do każdego pytania, żeby zaliczyć. I żadnego ściągania.
Oczywiście wziął nas na przetrzymanie, żeby nas złamać i kazał czekać do 16.30 na ustny, chociaż poprawił prace dużo wcześniej. Cóż, widocznie coś mu ostatnio nie poszło w życiu i teraz się odgrywa...
No, ale z pisemnego dostałam 4,0. Chciał mi wpisać, ale chciałam zdawać na 4,5 do stypendium. Ale mi nie poszło :P nie spodobała się mu moja odpowiedź ustna i zredukował moje 4 do 3,5 :P
Kto nie ryzykuje, ten nie ma ;P za rok będę wiedzieć, na ile mogę sobie pozwolić ;)

A sprawiedliwość jest tylko w encyklopedii na S... ;P jak się niektórzy boleśnie przekonali... :/

A my (czyli ja i moja zwiespalt…

"Spojrzenie w górę, wszystko będzie dobrze" :) Finał LM - egzamin z literatury

Znalazłam dzisiaj tekst, jakże adekwatny do obecnej sytuacji:

"Bo cóż pozostaje człowiekowi z całego jego trudu i porywów jego serca, którymi się trudzi pod słońcem, skoro całe jego życie jest tylko cierpieniem, a jego zajęcia zmartwieniem i nawet w nocy jego serce nie zaznaje spokoju? To również jest marnością."
Kazn. Sal.2,22,23

Było tak, jak przypuszczałam: zasnęłam szybko, ale spałam powierzchownie, tj. więcej przewracania się, niż snu :/ to przez te upały i nerwy.
Natura obudziła mnie o 3.30 i potem bylo już tylko koczowanie do 5.30, bo wtedy miałam wstać, więc czuję się dzisiaj lekko skacowana (chociaż nie wiem, jak to jest ;) i odbieram mniej bodźców z otoczenia :P Zwykle działało to dobrze, bo człowiek odczuwał zarazem mniej stresu, bo głównie walczył z chęcią zaśnięcia :P Nie wiem, jak to zadziała dzisiaj, bo będę potrzebowała dużo skupienia...
Chyba zacytuję jeszcze jeden tekst.

"Aż dotąd pomagał nam Pan."
I Sam.7,12Bywało naprawdę gorzej na tym egzaminie, rok t…

"Irrungen und Wirrungen", d.h. ein nietzscheisches Wahnsinn vor dem Prüfung :P

W ramach utrwalania materiału do egzaminu (a raczej w ramach resetowania systemu przeciążonego nadmiarem informacji) stworzyłam krótki tekst w języku niemieckim, w którym zawarłam najciekawsze zwroty i wyrażenia znalezione w wykładach z literatury ;) zwroty te zaznaczyłam pogrubioną czcionką.
Viel Spass beim Lesen ;)


"Gott ist tot."
Nietzsche

"Nietzsche ist tot."
Gott

Wie sich aus dem obergeschiebenen Zitat ergibt, unangefochten hat Nietzsche der gesamten Periode meiner letzteren Ausbildung den Stempel seiner Persönlichkeit aufgedrückt. Bestimmt muss ich sagen, dass ich durch diese Vorbereitung zur Literaturprüfung unbedingt in Wahnsinn falle. Je länger lerne ich, desto kämpferisch gesinnt bin ich und demWahnsinnsanfall nahe. Dementsprechend (odpowiednio do tego)gebe ich mich (prezentuję się)schmalbrüstig, dünnlippig, blaswangig, blutleer (anemiczny), wie von Heine gesehene Nazarener.
Kein Wunder, dass ich keineswegs schőn und kräftig vom Gestalt bin, wenn die domin…

Dobre chęci, ładne widoki ;)

Motywu "Spokój grabarza" ciąg dalszy.

W ramach wolnego dnia wybraliśmy się na daleką rodzinną wycieczkę do lasu. Ola szalała ze zdjęciami grzybów i nas po kolei, niemal wszyscy buszowali po jagodowych krzakach, a kleszcze tylko się czaiły, żeby skoczyć na nasze nogi :P
Odzwyczaiłam się przez ten rok od przyrody. Ciągle tylko chodnik i beton. Tak dawno po lesie nie chodziłam...
Fatersi, jak my ich nazywamy, czyli rodziciele :)

Kinder :)

Ola, nasz główny fotograf, prezentuje nogi ;)


To ja też swoje zaprezentuję, a co ;)


Słodko, uroczo, kwiatuszki i w ogóle... :)
Pełny romantyzm...

I koniec tego dobrego :P

Dwa ponuraki: Kika i borowik :P


A w nagrodę za dobre chęci: ładne widoki :)


A potem padła nam bateria ;)

Raport z dzisiejszego dnia. Czytać kolorki.

♫ Spokój grabarza ♫
Elektryczne Gitary

Spokój grabarza
Wszystko będzie dobrze
Siódma dziesięć kwas chlebowy w barze

Pukanie w głowę
Wszystko będzie dobrze
Dobre chęci ładne widoki

Spojrzenie w górę
Wszystko będzie dobrze
Paproch w oku układ słoneczny

Niedaleko pada
Wszystko będzie dobrze
Człowiek człowiekowi
Orłem

machanie machanie ręką
Wszystko będzie dobrze
Wspomnienie życiadowód osobisty

Dwadzieścia cztery godziny
Wszystko będzie dobrze
Na pochyłe drzewo każda koza

Spokój grabarza
Wszystko będzie dobrze
Szerokiej drogi

Spokój grabarza
Wszystko będzie dobrze
Siódma dziesięć
Szerokiej drogi

Na pochyłe drzewo
Wszystko będzie dobrze
Następny proszę

We'll learn for a thousand years... ;P

Muzyczny Motyw Dnia:
Plus GSM - Jutro zaczyna się dziś.
Rewelacyjna reklama korporacyjna Plusa z 2002 roku z muzyką INXS. Jedna z najlepszych polskich reklam w historii.

A u mnie trwa proces odmóżdżania i moralnej degeneracji, czyli nauka na egzamin z literatury. Cóż, specyfika sesji na germanistyce. Plusem tego jedynego w swoim rodzaju kierunku jest sensowne rozłożenie egzaminów, więc mam (miałam) tydzień czasu na powtórzenie materiału z całego roku. A do tego całkiem sporo czasu na wirtualną integrację z ludźmi, równie zajętymi sesją :P
A co do nauki: zastosowałam sprawdzoną metodę z I semestru: plan nauki na cały tydzień. I skrupulatna realizacja dziennej porcji materiału bez względu na humor, pogodę i możliwości percepcyjne. I tym sposobem doszłam do finiszu :) Pozostały tylko powtórki i finał Ligi Mistrzów w poniedziałek ;)
Nastawienie raczej pozytywne. Może nie bojowe na 4,5, ale na tak co najmniej 4 ;)
Prefacja
Edward Stachura

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym
Słusznym i zbawiennym jest
Śmiać się głośno
Płakać cicho
Deszcz ustaje
Sady kwitną
I tego trzymać się trzeba

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym
Słusznym i zbawiennym jest
Iść i padać
Z - padłych - wstawać
Przeszła wojna
Wstaje trawa
I tego trzymać się trzeba

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym
Słusznym i zbawiennym jest
Śledzić gwiazdy
Grać na skrzypcach
Astronomia
I muzyka
I tego trzymać się trzeba

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym
Słusznym i zbawiennym jest
Być uważnym
Pełnym pasji
Dobra wasza
Gwiżdżą ptaki
I tego trzymać się trzeba

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym
Słusznym i zbawiennym jest
Żeby człowiek

Football fever ;)

Uwielbiam atmosferę mistrzostw. Tyle się dzieje, jest o czym dyskutować, można zobaczyć różne śmieszne obrazki, jak chociażby te ;)
A mi dzisiaj tłukła się po głowie skrytykowana poniżej przeze mnie piosenka Wilków :P a to z tego prostego powodu, że dzisiaj miał miejsce finał meczu o puchar PNJN, zakończony wynikiem 3:1 (cóż, u pani M. nie udalo się zaliczyć :/ tak, jak przewidywalam :P ). Ale po intensywnym etapie egzaminu ustnego wybronilam się i ostateczny wynik w tabeli wyniósl 4,0 :)))
Ludziee, zaliczylam, zaliczylam, zaliczylam!!! :)))
Pozostal jeszcze najważniejszy mecz: final Ligi Mistrzów - literatura 23 czerwca :P w tym meczu nie ma remisów: można tylko wygrać lub przegrać... I wpadnie tylko jedna bramka...
Czeka mnie zatem tydzień intensywnego treningu ;) trzeba walczyć o punkty w tabeli ;)

A skoro w klimacie pilkarskich piosenek jesteśmy. Podrzucam moją ulubioną, jeszcze z Mistrzostw świata 2006 :) Żeby się zagrzewać do dzisiejszego egzaminu, sluchalam sobie jej, jadąc au…

W klimacie Euro 2008

♫ Idziemy na mecz
Wilki


Pamiętam jeszcze siedemdziesiąte lata,
Kiedy powinniśmy być mistrzem świata

Dzisiaj jest mecz, idziemy na mecz
Dziś polski orzeł zawalczy jak lew.
Dzisiaj jest mecz, idziemy na mecz
Dziś polski orzeł zawalczy jak lew.



Na drugi plan zjeżdża świat polityki
Dla nas istotna jest gra i wyniki

Dzisiaj jest mecz, idziemy na mecz
Dziś polski orzeł zawalczy jak lew.
Dzisiaj jest mecz, idziemy na mecz
Dziś polski orzeł zawalczy jak lew.


Czy na stadionie czy przed telewizorem
Jest wiara w naszych i walkę z honorem

Dzisiaj jest mecz, idziemy na mecz
Dziś polski orzeł zawalczy jak lew.
Dzisiaj jest mecz, idziemy na mecz
Dziś polski orzeł zawalczy jak lew.

***
Niestety, nie sposób pominąć tego obciachowego momentu polskiej twórczości muzycznej. Szanuję Wilki za genialny styl, ale nie wybaczę im tej komerchy. Panowie, nie wszystko się robi dla pieniędzy... Owszem, piosenka ma klimat, ale dlaczego to Wy ją wykonujecie? ...

Noch ist Polen nicht verloren ;) wie lange?

Ja się tam nie znam, ale ten pan chyba nie cieszy się wielką sympatią polskich kibiców... ;P

Znowu coś przespałam, ale tym razem nie dałam rady zmusić się do wyjścia z bratem do knajpy, żeby oglądać mecz. Zwijałam się z bólu brzucha w łóżku i próbowałam zasnąć, żeby przyspieszyć nadejście kolejnego dnia.
Ech, wczorajszy pisemny PNJN - porażka... :/// chodziłam cała w nerwach przez pół dnia i wyszukiwałam sobie kolejne zajęcia, żeby nie myśleć o wynikach egzaminu, które będą dzisiaj, przy ustnym. Jestem jednak tak zdołowana, że nie wiem, jak to będzie...
Byle zaliczyć tę sesję... Ostatni egzamin - literatura 23 czerwca... A potem się zacznie szał wyjazdów i przeprowadzek... Ale już z czystym kontem - I hope...

Intencja

Był zwyczajnym, sympatycznym chłopakiem, który lubił sport i zainteresowanie swoją osobą. Pochodził z dobrej, wydawało się, zgranej rodziny i nie brakowało mu niczego. Nawet popularnych używek, wypijanych lub wypalanych po kryjomu. Ale nadal grzecznie słuchał rodziców, chodził z nimi do kościoła i był taki, jak inni.
Potem zaczął mieć wątpliwości. Czas okołomaturalny to właśnie taki czas, kiedy człowiek mocno się zastanawia, co zrobić dalej ze swoim życiem. Ja też wtedy miałam wątpliwości. Wtedy napisałam do niego pierwszy list. Nawet wymieniliśmy kilka.
Ja zanurzyłam swoje wątpliwości w jeziorze Lubie. On postanowił się kształcić i wyjechał z domu. Pewnie nadal był grzeczny, bo od czasu do czasu dawał znać, że żyje. Raz rozmawialiśmy na jednym zjeździe, potem on zadzwonił do mnie - szkoda, że nie miałam czasu porozmawiać.
Ostatni raz widziałam go ponad 2 lata temu. Też na jakimś zjeździe, z daleka. Przekazał mi pozdrowienia przez siostrę, bo byłam tak zabiegana, że nie miałam jak do nie…

Są takie chwile, dla których się żyje...

Sama nie mogę w to uwierzyć, ale to prawda: ZAGRALAM DZISIAJ EGZAMIN DYPLOMOWY I STOPNIA Z FORTEPIANU NA 5 :)))

Po raz pierwszy grałam prawie bez stresu i z ogromną radością :) ten niezapomniany moment: finał sonaty. Trzy ostatnie triumfalne akordy na zakończenie, kiedy oparłam ręce na klawiaturze i zagrzmiałam dźwiękiem pełnym radości i dumy :)
Wynik końcowy: 23 punkty :) Ale najpiękniejszy był komentarz pań: zrobiłam zaskakujące i ogromne postępy, szczególnie w sferze muzycznej :)

Z tej okazji szczególne podziękowania dla:

* PANA BOGA :))) - za wszystko. Tylko dzięki Niemu żyję, poruszam się i oddycham. Przez Niego i dla Niego to wszystko.

* mojej kochanej rodziny :))) - za przekazanie mi dobrych genów ;) i za nieustanne motywowanie i wsparcie w trudnych chwilach. Kocham was :*

* Dawida ;) - za te jego 13 lat gry na fortepianie. Kiedy było mi naprawdę ciężko i miałam ochotę zrezygnować, myślałam sobie, że on wytrzymał i to dodawało mi sił.

* Pawła ;D - gdyby nie jego komentarz na…

Noch ist Polen nicht verloren...

Nie sposób pominąć wielkiego historycznego wydarzenia, jakim było wczorajszy mecz na stadionie w Klagenfurcie, rozgrywany przez drużyny reprezentacji Polski i Niemiec w ramach trwających mistrzostw Europy w piłce nożnej. Mecz pełen wielkich nadziei, wyrażanych licznymi hasłami, jak np.: Cedynia 972, Grunwald 1410, Klagenfurt 2008 ! POLSKA ! ...I mniej patetycznymi, ale jakże szczerymi:

A: Niemcy dostana kopa, przynajmniej od polskiej elity pseudokibicow
B: Tak, dostaną kopa, ale od: Artura, Marcina, Michała, Kuby, Jacka, Darka, Mariusza, Jacka, Rogera, Ebiego, Maćka i innych
Pojawiały się też głosy sceptyków (czyżby były to głosy prorocze?)
polacy strzelą 4 gole -> 2 podolski i 2 klose i obrońców:

Nie bedzie klose pluł nam w twarz... Niestety, z powodu niedogodności technicznych (brak Polsatu) nie mogłam osobiście śledzić tego wielkiego meczu, który prawdziwi kibice wspominają tak:


kurde ale byl dopping w tej knajpie, jakies 100 osob a moze wiecej wszyscy na bialo czerwono razem zdzi…

Instrukcja obsługi

Kolejna raz podjęłam próbę zdefiniowania Rozumu i kolejny raz stwierdzam, że jest to prawie niemożliwe i bezcelowe - znowu się pomyliłam w ocenianiu jego zachowań. Generalnie być może pisanie instrukcji obsługi do niego pozwala mi lepiej uporządkować spostrzeżenia o nim, ale znajomość instrukcji nie gwarantuje właściwego zastosowania.
To tak, jak z instrukcją obsługi samochodu. Możesz znać na pamięć zasadę działania silnika, budowę skrzyni biegów i schemat procesu hamowania. Ale jeśli nie masz odpowiedniego kluczyka, nie potrafisz zsynchronizować sprzęgła i gazu i nie masz odwagi po prostu jeździć, to cała teoria nic Ci nie pomoże. Nigdy nie poczujesz pełnej przyjemności z prowadzenia samochodu, bo nawet nie pozwolisz mu zaprezentować swoje możliwości.
Może moim błędem jest, że próbuję stosować schematy do wszystkiego, zamiast po prostu odważyć się i spróbować jeździć. Może to jest prostsze, niż mi się wydaje... Tylko potrzeba więcej wyczucia i zaufania w możliwości samochodu... I wi…

A może powinnam śpiewać to? ;) Ale najlepsza jest konkluzja ;)

♫ Czego się boisz głupia ♫
Kabaret Elita



Była już chata, w chacie szkło
I łapka w łapkę wszystko szło,
Co twoje było prawie moje
I nagle szept: nie, ja się boję.
Tak prysnął nastrój bardzo łatwo,
Pogasły zmysły, błysło światło,
Trzasnął policzek, potem drzwi,
Nie było sprawy, koniec gry.

Refren.:
Czego się boisz głupia,
Czemu nie chcesz iść na całość,
Czasem warto dobrze upaść,
Tak niewiele brakowało.
Czego się boisz głupia,
Przecież to jest takie ludzkie,
Że aż wstyd tak nagle uciec,
Mała nie bądź taki głupiec.

A potem przyszedł tęskny list:
Przyjedź kochany nawet dziś,
Będziemy w domu tylko dwoje,
Ciekawy plan lecz ja się boję,
Znowu zasłonisz mi się mamą,
Znów będą płacze i to samo,
Znów się rozmyślisz, przerwiesz grę,
Zamiast obietnic wolę - nie !

Refren.:
Czego się boisz głupi,
Czemu nie chcesz iść na całość,
Ja się mogę wstępnie upić,
A to dobre jest na śmiałość.
Czego się boję głupi,
Przecież to jest zwykł…

A będę przekorna :P a co :P

♫ Zerowy bilans, czyli pero ♫
Kabaret Elita

Samotnej pannie, która mija
To szczęście jakim jest zamęście,
Mile w staropanieństwie sprzyja
Zerowy bilans szczęść i nieszczęść.
Mąż jej się nigdy nie upija,
Nie musi się przejmować teściem,
Nigdy też dziecka nie przewija
I to w nieszczęściu jest jej szczęściem.

Refren.:
Pero, pero,
Bilans musi wyjść na zero,
Pero, pero,
Bilans musi wyjść na zero.

Stary kawaler w swoim szczęściu
Jakim poniekąd jest celibat,
Czuje się z wiekiem coraz częściej
Tak jak wyjęta z wody ryba.
Nikt mu nie powie: czołem zięciu !
Choćby go z córką w sianie zdybał.
Rodziny brak to takie szczęście
Jak wolna rączka, ale w trybach.

Refren.:
Pero, pero,
Bilans musi wyjść na zero,
Pero, pero,
Bilans musi wyjść na zero.

Osobnik co wyleciał z pracy
Wkrótce nie musi się przejmować
Bo sobie szybko wytłumaczy,
W końcu nie muszę tu pracować.
Świnia co wczoraj był kolegą
Również spokojnie patrzy w przyszłość
Bo w końcu nie ma tego złego,
Które na dobre by nie wyszło ;)

Samotność w sieci - zakończenie

Dzisiaj skończyłam "S@motność w sieci". Umieszczam kolejny cytat z mojej ostatniej lektury, który mnie zastanowił. Może dlatego, ze mniej więcej oddaje to, co chciałam mu powiedzieć. Tylko pewnie nie tak osobiście, jak tutaj. Aż dziwne, że ktoś to tak dobrze wyraził za mnie. Ale w tej książce jest wiele fragmentów, które mnie zaskoczyły...


Jesteś dla mnie bardzo ważny. Wiele Tobie zawdzięczam i nie tylko to, co czuję. Dzięki Tobie jestem pełniejsza, lepsza, czuję się wyjątkowa i nieprzeciętna. Może trochę mniej mądra (wszystko jest takie względne), ale z całą pewnością cudownie wyróżniona. Uwielbiam te wszystkie przemyślenia, które mi fundujesz. Bardzo mnie one cieszą.
Oczywiście, że ciągle mam w głowie okropny bałagan, dotąd nie było powodu, dla którego chciałabym układać swoje myśli. I jeśli się plączę w tym, co mówię, to właśnie dlatego. Ty mnie zmuszasz do myślenia, choćby niezdarnego (Nie przestawaj! Za kilka lat będziesz miał we mnie partnera do rozmów, jakiego nigdy ni…

Po zjeździe okręgowym w Rzeszowie, czyli wiosenna sesja w błękitnej sukience

Wczoraj po przyjeździe ze zjazdu okręgowego w Rzeszowie natchnęło mnie na kolejną (ob)sesję zdjęciową. Tak wyszło, ponieważ miałam na sobie najpiękniejszą sukienkę, jaką w życiu nosiłam :)
Lubię zdjęcia, które nie są seryjne. Lubię zdjęcia, które pokazują naturalną urodę, ale i piękno. Nie lubię zdjęć z głupimi minami, chociaż czasem pozwalam sobie takie robić w przypływie szalonego humoru. Lubię siebie na zdjęciach. To chyba widać ;)
Z okazji wybuchu lata prezentuję kwintesencję kobiecej próżności w biało-błękitnej sukience.
Możecie ewentualnie odbierać to jako szaleństwo Oli - fotografa-amatora lub potrzebę autoprezentacji ;) Pozostawiam dowolność interpretacji :)

Ot, Kika.
Spojrzenie stwarzające wrażenie inteligencji i głębokich uczuć.
Po prostu kobieta.
Blondynka za kierownicą ;)
Nie, jeszcze nie podeszłam do egzaminu ;)


Daj aparat ;)
Statue of Liberty ;)
To zakrawa na obsesję :P

Symfonia dzikiego wina - Adaggio

Symfonia dzikiego wina - Finale

Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?
Miniatura z piwo…