Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2017

"W pustyni i w puszczy" - audiobook

Dzisiaj przy obiedzie w pracy rozgadaliśmy się z kolegami o książkach przeczytanych w dzieciństwie. Wspominaliśmy "Dzieci z Bullerbyn", "Tajemniczy ogród" i inne książki. Mówiliśmy też o audiobookach. Aktualnie słucham sobie audiobooka "Spójrz nowymi oczyma" i bardzo mi się podoba taki sposób czytania, bo mogę słuchać nawet w czasie pracy i nie rozprasza mnie to. Postanowiłam więc znaleźć inne książki do słuchania. Na tej stronie można znaleźć różne strony i aplikacje z darmowymi audiobookami. Ja skorzystałam ze Spotify i tak znalazłam "W pustyni i w puszczy", jedną z ulubionych książek dzieciństwa. Szalenie mnie to wciągnęło. Warto poszukać więcej książek.

Stań

Piosenkę nagrałam dawno, ale nie publikowałam jej. Ma pokrzepiający tekst. Nie było łatwo ją śpiewać, bo nie mam czarnego głosu, jednak jakoś się udało :)



Powtórzyłam nagranie piosenki z "Zaplątanych", bo po weekendzie z All4Him byłam całkiem nieźle rozśpiewana.
Miłego słuchania :)

La La Land

Dlaczego "La La Land"?  Termin la la land był używany na długo przed powstaniem filmu. Można tak powiedzieć w odniesieniu do osoby, która żyje z głową w chmurach, we własnym świecie marzeń i fantazji. W urban dictionary można znaleźć taką definicję:
 "The term either refers to Hollywood, Los Angeles or a state of mind synonymous with Hollywood that is out of touch with reality, focusing on dreams, fantasies or frivolous endeavors".
W takim świecie żyją bohaterowie filmu, który zgarnia ostatnio rekordową ilość nominacji do Oscara oraz ściąga do kin masy ludzi. Film jest musicalem w unowocześnionej formie, czyli romansem z elementami musicalowymi. Aktorzy nie są profesjonalnymi śpiewakami, ale radzą sobie z emocjonalnymi piosenkami bardzo dobrze. Podobnie było zreszta w "Nędznikach", gdzie aktorzy niemusicalowi śpiewali również wszystkie niełatwe partie. Do tych jednak osób, które oczekują tradycyjnego musicalu, muszę powiedzieć, że po filmie pozostaje muzycz…

Chegaste

Wczoraj postanowiłam słuchać brazylijskiego radia, żeby osłuchiwać się z językiem. Znalazłam aplikację na telefon z rozgłośniami z całej Brazylii i przez cały dzień włączałam sobie różne stacje. Natrafiłam też na piosenkę, która od razu wpadła mi w ucho i odszukałam ją po fragmencie zapamiętanego refrenu: "Necessitava um amor sincero". Okazało się, że piosenka była wydana w grudniu minionego roku jako duet brazylijskiego piosenkarza Roberto Carlosa (nie mylić z piłkarzem) i Jennifer Lopez (informacje tutaj).  Napaliłam się, żeby ją nagrać, ale jeszcze nie ma dobrych podkładów karaoke. Mój portugalski też nie jest jeszcze płynny, ale o dziwo śpiewało się bardzo dobrze. Po kilku prześpiewaniach wszystkie wyrazy łączyły mi się ze sobą 😊

Granola

Moje drugie śniadanie w pracy jest standardowe: muesli z owocami. Jest lekko, smacznie i zdrowo. Sama zrobiłam mieszankę płatków z rodzynkami, przyniosłam puszkę z muesli do swojego biurka. Wystarczyło tylko zalać płatki wrzątkiem i zostawić na 5 minut, a potem jeść albo z samymi owocami, albo z mlekiem z automatu do kawy. Mój szwagier jest autorem tego patentu i przejęłam go jako szybki sposób na śniadanie. Ostatnio jednak, kiedy byłam chora i nie miałam apetytu prawie na nic, niemal mi ta potrawa obrzydła. Zastanawiałam się, jak to przełamać i koleżanka z pracy podsunęła mi pomysł na granolę.  Zrobiłam własną wersję, modyfikując dwa przepisy: http://www.mojewypieki.com/post/granola http://ugotowani.tv/przepis-fit-domowa-granola-wg-ewy-chodakowskiej/
Granola domowa
-płatki owsiane 1 opakowanie -płatki orkiszowe 1 opakowanie  -płatki jaglane 1 opakowanie -wiórki kokosowe  -garść sezamu uprażonego na patelni -garść słonecznika uprażonego na patelni -garść pokrojonych drobno orzechów  -szklanka pł…

Warszawskie Siekierki - 5 radosnych lat

Nie mogę uwierzyć, że to już 5 lat minęło od założenia drużyny... Kilka dni temu Facebook przypomniał mi to zdjęcie:

Tego dnia robiliśmy zapisy do drużyny i na apelu misyjnym informowałam, czym są pathfindersi i że chcemy rozpocząć zbiórki. Przypominałam sobie, jak Witek mnie do tego namówił:

Potem wspomniałam Remka i jego motywujące słowa na pierwszej radzie drużynowych, w której brałam udział: "Umiejętności obozowych można się nauczyć, ale liderem trzeba być, a ty właśnie jesteś liderem". Te historie i inne szczegóły z początków drużyny wspominaliśmy tej soboty podczas apelu misyjnego razem z komendantem chorągwi wschodniej Mirką oraz kolejnymi drużynowymi Siekierek: Dominiką i Sławkiem. 





Popołudnie z drużyną i gośćmi upłynęło w radosnej atmosferze świętowania. 
*smaczne posiłki: tradycyjna warszawska zupa pomidorowa, sałatki, kanapki i falafele; *cięcie kebaba siekierką dostarczyło niezapomnianych chwil grozy:

*czas na pieśni i wspólne modlitwy, kiedy wzruszenie nie pozw…

Pożegnanie z naszywkami

Są może ważniejsze momenty w życiu do uwiecznienia, ale pudło z naszywkami to dla mnie symbol mojej działalności w harcerstwie. Zajmowanie się naszywkami zlecił mi Witek jako swoją "ostatnią wolę" przed wyjazdem do Rosji. Zajmowałam się tym sumiennie przez 5 lat. Nadszedł jednak czas na zmianę producenta. Chcemy teraz zamawiać naszywki w Białymstoku, więc będzie potrzebna osoba tam, na miejscu, która będzie odbierać i wysyłać naszywki. Powierzyłam to zadanie Agacie i ufam, że poradzi sobie doskonale z tym.
Miałam jednak smutny wieczór pożegnania z naszywkami: pakowałam i rozpakowywałam pudła, nie mogąc się tak zupełnie z nimi rozstać 😟 znałam wszystkie sprawności, ceny, wiedziałam, jakie kto sprawności chętnie zamawiał, zabierałam pudła na wszelkie harcerskie wydarzenia. Zajmowało to mój wolny czas, ale naprawdę to lubiłam. Będzie mi tego brakowało...

All you need is...

Przeziębiona jestem ostatnio, moje tempo życia nieco zwolniło, więc w głowie odezwały się dogłębne analizy życiowe. Dzisiaj obudziłam się i zaczęłam rozmyślać nad potrzebami ludzkimi (patrz: znana ze szkoły piramida potrzeb Maslowa przedstawiona na rysunku powyżej i udoskonalona o największą potrzebę XXI wieku😉). Ponieważ oczywistym jest, że człowiek, aby żyć, potrzebuje jeść, pić, spać i się rozmnażać, nawet nie będę się na tym koncentrować. Pomyślałam o innych potrzebach z tej piramidy. Kiedy rodzi się dziecko w zdrowej rodzinie, o wszystkie potrzeby dbają rodzice. Dzieci są otoczone opieką, chronione przed zagrożeniami, tulone, głaskane. Poświęcana jest im całkowita uwaga, są akceptowane w pełni, okazuje się im miłość i przywiązanie oraz troskę o ich uczucia. Kiedy zaczynają rosnąć i podejmować wyzwania na różnych etapach swojego rozwoju, wyrażane jest uznanie i zachęta do dalszego rozwoju.  Kiedy człowiek dorasta i potrafi sam zadbać o większość swoich potrzeb, nadal potrzebuje …

Bóg zawsze znajdzie ci pracę

Mam trzecią książkę Reginy Brett i tym sposobem mam komplet 😊  zaczęłam czytać dzisiaj pierwsze felietony. Trudna historia się autorce przytrafiła, nie wiedziałam wcześniej, jak wyglądało jej życie. Zaczęłam myśleć o swojej drodze, ale zdecydowanie nie mam na co narzekać. Bóg zawsze znajdował mi pracę.  Jako dzieciaki sprzedawaliśmy na targu warzywa i owoce, których było w nadmiarze w naszym ogrodzie i dzięki temu gromadziliśmy pieniądze na podręczniki i zeszyty do szkoły. Wstawaliśmy wcześnie rano, żeby zebrać śliwki czy fasolę szparagową przed upałem i jechaliśmy do miasta.  W czasie studiów nie miałam czasu na szukanie pracy, bo chodziłam jeszcze do szkoły muzycznej. Miałam jednak swój mały "biznes" - dostarczałam mleko sojowe do sklepu ze zdrową żywnością. Tam nauczyłam się wypisywać faktury z VAT - wcale nie takie proste, jak by się mogło wydawać... W międzyczasie podczas jednych wakacji wyjechaliśmy z rodzeństwem na miesiąc do Warszawy i zmierzyliśmy się z kwestią pr…

Jestem MG!

Stało się: jestem oficjalnie Master Guide z chustą, kasetą z gwiazdą i wszystkimi stopniami oraz certyfikatem z numerem 3 😀 uroczystość złożenia zobowiązania instruktorskiego i zawiązanie chusty odbyło się w piątek 6 stycznia na zjeździe pathfinder "Strongman" w Chorzowie. Byłam nieco zaskoczona, bo nastawiałam się na sobotę. O kilku innych szczegółach uroczystości też dowiedziałam się 20 minut przed ceremonią, co spotęgowało moje przerażenie, ale ostatecznie wyszło bez żadnych wpadek 😊



Ten moment :)





Wszyscy MG w Polsce
Ponieważ nasyciłam się już tym nowym statusem, więc planuję zdobywać kolejny stopień, PLA Pathfinder Leadership Award.  To oznacza kolejne dwa lata szkoleń, ale mam motywację, żeby się nadal rozwijać 😀 Hitem na zjeździe okazał się hymn zuchowy o Samsonie ;) wszyscy "wywijali szczęką" długo po zakończeniu :)
https://www.facebook.com/hubczykdaniel/videos/1314852498537311/
A poniżej zapowiedź zjazdu w przyszłym roku!

Nowy rok - bądźcie mocni!

Jak rozpoczął się u was nowy rok 2017? Ja wstałam rozpustnie o 9 po sylwestrowym szaleństwie do północy 😂 zabrałam się za wszystkie zaległe wpisy na blogu, ugotowałam, zrobiłam pranie, rozliczenie księgowości za rok 2016 i tak w spokoju upłynął 1 stycznia. Niewiele się różnił od każdej innej niedzieli. Jak tylko mam wolne i jestem w domu, to krzątam się przy pracach domowych. Wczoraj na spotkaniu młodzieżowym rozmawialiśmy o postanowieniach noworocznych, celach i planach. Kiedy opowiadałam o poprzednim roku, wyznałam, że muszę poszukać nowych wyzwań na rok 2017. Serio, nie mam nic oszałamiającego w planach. Rozpisałam jak zwykle strefy działania, wydarzenia, jakie mnie czekają, ale chyba nic nowego. Zostawiłam pustą przegródkę z ??? na nieplanowane wyzwania. Może jeszcze w trakcie roku się pojawi? Kilka dni temu koleżanka udostępniła grafikę z takimi hasłami. Pasuje do wielu postawionych sobie celów, jak np. trzymanie diety, treningi, podjęcie nowego kursu czy studiów. Zrobiłam włas…