poniedziałek, 23 stycznia 2017

Granola



Moje drugie śniadanie w pracy jest standardowe: muesli z owocami. Jest lekko, smacznie i zdrowo. Sama zrobiłam mieszankę płatków z rodzynkami, przyniosłam puszkę z muesli do swojego biurka. Wystarczyło tylko zalać płatki wrzątkiem i zostawić na 5 minut, a potem jeść albo z samymi owocami, albo z mlekiem z automatu do kawy. Mój szwagier jest autorem tego patentu i przejęłam go jako szybki sposób na śniadanie. Ostatnio jednak, kiedy byłam chora i nie miałam apetytu prawie na nic, niemal mi ta potrawa obrzydła. Zastanawiałam się, jak to przełamać i koleżanka z pracy podsunęła mi pomysł na granolę. 
Zrobiłam własną wersję, modyfikując dwa przepisy: http://www.mojewypieki.com/post/granola

Granola domowa

-płatki owsiane 1 opakowanie
-płatki orkiszowe 1 opakowanie 
-płatki jaglane 1 opakowanie
-wiórki kokosowe 
-garść sezamu uprażonego na patelni
-garść słonecznika uprażonego na patelni
-garść pokrojonych drobno orzechów 
-szklanka płynnego miodu
-2 szklanki soku z jabłek 
-4 łyżki oleju słonecznikowego 
-łyżeczka soli 
-2 łyżeczki cynamonu
-paczka rodzynków 
-inne suszone owoce

Wszystkie składniki oprócz rodzynków wymieszać, wysypać na blachę wyłożona  papierem do pieczenia i zapiekać 30-40 minut w temperaturze 180 stopni w piekarniku, mieszając co kilka minut, żeby płatki się nie przypaliły. Po ostudzeniu dodać suszone owoce. 

Ta ilość jest duża, mi zapełnia wielki 5-litrowy słój i starcza na dosyć długo. Mozna sobie zmniejszyć proporcje, miodu i soku dodawać tyle, żeby się płatki skleiły. Sok z jabłek zrobiłam sama w sokowirówce.

Zapach przy pieczeniu jest niesamowity, a granola smakuje rewelacyjnie - niech się schowają crunchy z cukrem i syropem glukozowo-fruktozowym ze sklepu! 

Brak komentarzy: