Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2012

Student na poddaszu

Kupiłam sobie prezent urodzinowy. Promocja w Yves Rocher była do 30 września, nie mogłam odpuścić. Comme une Evidence już przedstawiałam, zatem zamieszczam tylko zdjęcie gratisu, czyli So ElixirPurple 15 ml. Poprosiłam, żeby mi zapakowali i będzie sobie czekać, aż nie wytrzymam i otworzę. W końcu to ma być prezent, więc musi być ładnie :)  Odwiedziłam też Gortz, ale nie, nie kupiłam kolejnych butów. Z takich ostatnio wypatrzonych nie było mojego rozmiaru, uznałam, że to znak, żeby nie kupować już więcej. Amen. Tata odwiedził mnie dzisiaj w moim mieszkaniu, przywiózł dobre rzeczy z domu i znowu czuję się jak biedny student, jak to Rozum podsumował ;)  I właśnie mi się przypomniało, jaki miałam pomysł na dopołudnia: jeździć na zajęcia teologii dziennej do Podkowy ;) może to jest myśl, jeśli nie będę miała wtedy pracy. Jestem lekko przerażona najbliższym weekendem. W trakcie szkolenia mamy... wykłady z teologii... Normalnie zwagaruję...


Stiefel aus Görtz

Kolejna opowieść z cyklu: "Jak Kika wydała ciężko zarobione pieniądze", ku przestrodze dla wszystkich zainteresowanych wspólnotą majątkową.
Wczoraj kupiłam buty, ale jakie buty...w życiu nie byłoby mnie stać na takie :P  W Złotych Tarasach jest taki sklep, mianowicie Görtz 17, który omijam szerokim lukiem,  bo jak patrzę na ceny, to dostaje depresji. Ale wczoraj jakoś tak wyjątkowo przeszłam obok niego, zmachana po dwóch godzinach szukania opaski na uszy i botków na jesień. Zaczęłam nawet sobie powtarzać, że jak czegoś potrzebuję, to mogę schodzić całą galerię i oczywiście niczego nie znajdę; i się okazało, ze jest likwidacja sklepu i wszystkie pary są obniżone o 70 %. To była jakaś masakra, wszystko rozwalone, te ekspedientki próbowały ustawiać te buty, ale zaraz ktoś przychodził i je rozwalał od nowa. Ja przyszłam, jak już było późno, ale podobno wcześniej ludzie w kolejkach do kasy stali. Strasznie dziwnie się czułam pośród tego bałaganu i nie wiedziałam za bardzo, czego…

Jahuuuuuuu!

Wciąż jeszcze kręci mi się w głowie ze zmęczenia po weekendzie, ale już w miarę ochłonęłam, więc piszę: BYŁO FANTASTYCZNIE! Zaczęliśmy próby do nowego musicalu "Precedens". Dwie piosenki - pierwsza i ostatnia, są już opracowane. Naśpiewaliśmy się jak szaleni, ale chyba wszyscy za tym tęsknili :) Poniżej "Serenada" Schuberta jako inspiracja zalecona przez Rozum do piosenki Oli Smyk.



W tym tygodniu ostatnie zajęcia polskiego i wypłata. Skończy się wstawanie o 6.30 i zacznie się praca popołudniami... Chciałabym mieć chociaż po te kilka godzin rano. To były dobre i regularne pieniądze. Szkolenie liderów przede mną. Zapowiada się intensywny tydzień...

Gdzie ci mężczyźni?

Ostatnio wpadł mi w ręce najnowszy Newsweek (dosłownie wpadł, bo znalazłam go leżącego na chodniku) i miałam coś nowego do czytania w kolejce rano. Przewodnim wątkiem, wbrew przerażającemu obrazkowi na okładce, były artykuły o roli mężczyzny we współczesnym świecie. 
Zaczęło się od felietonu Tomasza Lisa "Żądam kongresu mężczyzn" jako odpowiedź na wydarzenie z ostatniego weekendu, mianowicie kongresu kobiet. Powołuje się on na najnowszą książkę wydaną w Ameryce przez Hannę Rosin „Koniec mężczyzn”. Jak podaje Rosin, już tylko 40 procent kończących studia w Ameryce to mężczyźni. W ostatnich 40 latach zarobki mężczyzn spadły średnio o 28 procent. Co się dzieje? Zdaniem Rosin kobiety ze względu na swoje kwalifikacje intelektualno-emocjonalne są lepiej uzbrojone, by dawać sobie radę w błyskawicznie zmieniającej się rzeczywistości. By to zobrazować, Rosin posługuje się metaforą. Kobiety są jak imigranci, którzy wykazują wielkie zdolności adaptacyjne. Mężczyźni jak imigranci,…

Warkocz

Zaplotłam dzisiaj warkocz.  Taki zwyczajny, z tyłu głowy, nie dobierany. Rozwalał się co chwilę, wychodziły kolejne pasma, ale poczułam, że znowu mam włosy. I chociaż obiecałam sobie, że jak dostanę wypłatę, to wybiorę się do fryzjera, bo chyba z pół roku tam nie byłam, to będę bardzo nalegać, żeby nie skracał z długości, co najwyżej lekko podciął końce. Tak miło jest mieć czym zarzucić na plecy. Wytrwałam z tym letnie upały, więc na zimę będą akurat takie, jak trzeba. Yves Rocher skusił mnie dzisiaj promocją 2 w cenie 1 za szampony, czyli 11,90 zł. Poniżej szampon do włosów blond. Lubię Yves Rocher, odkąd kupiłam tam fantastyczne perfumy rok temu. Już mi się prawie kończą, ale wypatrzyłam kolejny zapach:

Kusi mnie So Elixir Purple, nowość w sklepie, ale jest dosyć intensywny, a podstawą dobrego i dopasowanego zapachu jest to, żeby nie czuć go na sobie, bo inaczej nie można ze sobą wytrzymać ;) w każdym razie jest znowu promocja: do wody perfumowanej 50 ml dowolna woda 15 ml gratis.…

Alo, Salut, sunt eu, un haiduc.

Jeden z moich studentów, Slavko, jest z Mołdawii. Nic mi nie mówiła ta nazwa, poza tym, że jeden wykładowca w WSTH też pochodzi z Mołdawii, więc postanowiłam trochę poczytać.
Nie jest to wielki kraj, położony jest na terenach historycznej Besarabii jak i obszarów położonych na lewym brzegu Dniestru, tzw. "Naddniestrze". Graniczy z Ukrainą i Rumunią. W jej skład wchodzi także autonomiczna republika Gagauzja, gdzie językami urzędowymi są obok mołdawskiego gagauski i rosyjski, choć sami Rosjanie stanowią niewielką część ludności tego obszaru. Rdzenną ludność Gagauzji (Gagauz Yeri) (ponad 80%) stanowią Gagauzi – tureckojęzyczni prawosławni chrześcijanie. To najbiedniejszy kraj w Europie, jest słabo rozwinięty, silnie uzależniony od importu paliw i surowców. Zaskoczyła mi klapka w mózgu, kiedy dotarłam do informacji o muzyce i wymieniono zespół O-Zone :) przypomniały mi się radosne czasy liceum, kiedy bujało się na rowerze i słuchało na okrągło hitu lata "Dragostea din tei…

X-Faro

Dzisiejszy dzień obfitował w stresujące wydarzenia: egzamin z dydaktyki, znajomy, który prawie wleciał pod pociąg i odwołane zajęcia. Do tego siąpiący, a potem przenikający deszcz, który moczył wszystko. Ale były też równoważące pozytywy: jestem na III roku teologii, rozgrzewająca herbatka i czekoladka w sekretariacie Promocji Zdrowia oraz filmik z obozu. Obejrzyjcie, to z mojego ulubionego dnia, kiedy wszystko działo się oszałamiająco szybko ;)


I absolutnie hiciarski program X-Faro :)



Pozdrowienia śle
Nefretete
Dla przyjaciół (Ne)Fretka

Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej

Dostałam dzisiaj od koleżanki podkład Vichy Dermablend intensywnie kryjący podkład w sztyfcie, miała darmowe testery. Więcej o produkcie można przeczytać tutaj.  Nie używam podkładów za często, przez ostatni miesiąc w ogóle zrezygnowałam z nakładania na twarz czegoś więcej, niż kremu i miejscami korektora, bo wtedy skóra lepiej oddycha. Ale na jakieś okazje typu koncerty czy występy do kamery bez podkładu ani rusz. Będzie więc sobie czekał na takie okazje i dzięki temu szybko się nie zużyje ;)


Jadąc kolejką do pracy, czytałam "Metro" i znalazłam ogłoszenie o akcji z okazji Światowego Dnia Zdrowia Jamy Ustnej, jaką organizują 4 miasta: Warszawa, Poznań, Wrocław i Katowice. W wybranych miejscach, najczęściej zakładach stomatologii przy uniwersytetach medycznych są organizowane bezpłatne przeglądy zębów. W Warszawie było to na ulicy Nowogrodzkiej 59, w Szpitalu Dzieciątka Jezus, w budynkach Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jakiś czas temu zgłosiłam się do mojej przycho…

Kocha, lubi, szanuje

...i więcej komentarza nie trzeba.

Piano&Guys

Jest pianino w Michałowicach :) zadanie wydawało mi się nierealne do wykonania, ale się udało. Chłopaki przybyli, udźwignęli pianino, znieśli je po schodach, wnieśli po kolejnych, naklęli się, ale i pośmiali, więc wyszło na zero :P
Pianino jest w porządku, gra przyjemnie, wygląda imponująco, ale potrzebuje nastrojenia. Muszę zebrać kasę na ten cel.
Czas rozpocząć nowy tydzień pracy...

Jak się masz? Fantastycznie!

To był zacny dzień. Dzisiaj zaczęliśmy kurs języka polskiego dla studentów WSTH z Ukrainy. Przyznam się, że miałam stracha, jak to pójdzie. Uczyłam się rosyjskiego przez dwa lata dawno temu w podstawówce i mój kontakt z tym językiem przez ostatnie miesiące to jedynie ze znajomymi z Ukrainy (jak się zapomnieli i zaczynali mówić między sobą po rosyjsku bądź ukraińsku). Nie byłam pewna, czy mnie zrozumieją, czy ja ich zrozumiem, no ale liczą się nowe doświadczenia, czyż nie? Nie można całe życie robić tego samego. Rano, kolejką do Podkowy jadąc, rozpuściłam skromne wici do sześciu najbliższych znajomych (z czego połowa to była rodzina) i wszyscy jak jeden mąż odpowiedzieli entuzjastycznie, wyrażając swoje wsparcie. Ucieszyłam się niezmiernie, uśmiechałam się jak szalona do komórki, ale to nie był koniec pozytywnego wzmocnienia tego ranka. Idąc w stronę szkoły spotkałam radosnego i uśmiechniętego Pawła, który przywitał mnie tekstem: "Już jak cię z daleka widzę, to od razu banan na t…

W.E.

 "Attractive is just a polite way of saying you've done the best with what you've got. All I could hope to do was dress the best and if everyone turned to look at me when I walked into the room, well, I knew my husband would be happy." Wallis Simpson Zdecydowanie nie powinnam była oglądać tego filmu. Nie można ciągle być dziewczynką i wierzyć w księcia z bajki. Ale po trudach zakupów (zrobiłam wyprawę rowerem aż do Ursusa) i tłumaczenia filmiku dla taty postanowiłam zaszaleć i obejrzałam "W.E." w reżyserii Madonny. Dwie historie, z początku XX wieku i współczesna, które przeplatają się w obydwu czasoprzestrzeniach, dopracowane zbliżenia i detale, kostiumy oraz zdjęcia - to wszystko tworzy dla mnie zasłużoną dziewiątkę w ocenie na filmweb.

"Darling, they can't hurt you unless you let them."
Wallis Simpson
Moje ostatnie obserwacje życia prowadzą do poniższych wniosków: ludzie tak rozpaczliwie poszukują zmian w swojej szarej egzystencji, że d…

Szczęściarz

Wrzesień się zaczął, czujecie to? Jutro będą snuły się dzieci w białych ubrankach i rozpocznie się szkoła.  Powróciłam już na Mazowsze, rozpakowałam plecak pełen ubrań i po weekendzie w Podkowie na zebraniu rady liderów młodzieży znów jestem w swoim pokoju na wieży. Po raz pierwszy od pięciu lat będę mieszkać drugi rok w tym samym miejscu. To miłe, tak powoli się ustabilizować.  Kupiłam sobie kalendarz nauczyciela na nowy rok szkolny i powoli zapełnia się terminami. Tutaj chyba też będzie jakaś stabilizacja, bo więcej obowiązków, niż mam, chyba mi nie dojdzie. Wczoraj nocowałam u Oli KM w Podkowie w jej nowym mieszkaniu i spędziłyśmy sympatyczne popołudnie, maszerując energicznie po lesie i rozmawiając, a wieczorem oglądałyśmy film Szczęściarz (The Lucky One 2012) z Zacem Efronem. Trudno było go poznać w wersji męskiej, mając wciąż w głowie obraz słodkiego chłopaka z High School Musical, ale czasu nie zatrzymasz i chłopcy stają się mężczyznami.

Trochę nudno w tym naszym mieszkanku wi…