Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2016

Jonasz. Niezwykła podróż - zjazd pathfinder 2016

Zjazd w Poznaniu przeszedł jako zjazd młodzieżowy zorganizowany przez pathfindersów i był to jeden z najlepszych. Z radością powracam do zdjęć, na których się pojawiłam. Tym razem byłam niemal zwykłym uczestnikiem (nie licząc prowadzenia lekcji szkoły sobotniej, ale to normalne zajęcie), więc skorzystałam bez stresu ze wszystkich punktów programu :) zespół muzyczny radził sobie świetnie, multimedia też, nie brakowało jedzenia, wody, humoru i profesjonalizmu :) pękam z dumy!
"Niezwykła podróż" - hymn zjazdu w wykonaniu zespołu "Stadko Dawida"

 Jonasz dziś - Warszawskie Siekierki. Trzymam flagę ;)
Białostockie Żubry - najpiękniejsza chusta na zjeździe :)
Nauczyciele gotowi do lekcji szkoły sobotniej
#bylo300
Jak się nie bać, powiedz jak, kiedy w strachu żyje świat?
Jak mam walczyć, powiedz jak, kiedy silnej woli brak?
 Zaufaj Panu już dziś, zaufaj Panu już dziś!

Katapulta i zabawy z ogniem dzięki Peterowi Bo Bohsenowi - nowemu szefowi Pathfinder w TED :)
 Kompresor powiet…

Twój dziennik - Regina Brett

Tęskniłam za dziennikiem pokładowym... za swoim osobistym, papierowym notatnikiem, w którym mogę zapisywać wszystko, co chcę i nie muszę nikomu się z tego tłumaczyć. Będąc po lekturze książki "Tysiąc darów" staram się oczywiście skupiać na notowaniu podziękowań, ale czasem są takie zabawne lub mniej zabawne życiowe momenty, które jednak się dzieją, a nie bardzo nadają się do publikowania, bo są zbyt osobiste (wybaczcie). Mam jakiś zeszyt, ale jest mało zachęcający do pisania. Kilka dni temu wpadł w mi w ręce "Twój dziennik" Reginy Brett. Przeczytałam "Bóg nigdy nie mruga", zamierzam kupić sobie "Jesteś cudem", więc autorka jest mi dobrze znana. Ale dziennik? Okazało się, że to bardzo fajna rzecz. Jest to uniwersalny kalendarz bez roku i dni, można je zaznaczać samemu. Na każdej stronie są myśli z książek Reginy Brett, na każdy miesiąc jest jeden felieton. Oczywiście jest cała strona na własne notatki, miejsce na dokończenie cytatu, na napisanie…

Ucz się przyjemnie: Arlena Witt - vlog o angielskim i Peppa Pig po portugalsku

Strona główna YouTube podpowiada czasami ciekawe rzeczy: dzisiaj znalazłam vloga Arleny Witt, która wyjaśnia w swoich filmikach, jak wymawiać różne trudne słowa po angielsku w wersji brytyjskiej i amerykańskiej. To pierwszy videoblog językowy, jaki natrafiłam i żałuję, że nie mogę znaleźć tego więcej, choćby o języku portugalskim. Może na drodze dalszych poszukiwań coś się trafi?



Do nauki języka zaleca się oglądać filmy, ale nie wiem, czy jestem gotowa na brazylijskie telenowele :P znalazłam natomiast hit internetu: Peppa Pig po portugalsku :) język jest akurat na moim poziomie rozumienia, używają prostych zwrotów i zdań, które się powtarzają. Ogląda się lekko, łatwo i przyjemnie :)

Czy znacie jakieś ciekawe poradniki językowe na YouTube?

Przyjaciela mam :D

Pathfindersem zostałam w 2011 roku, czyli prawie 5 lat temu i będąc na fali entuzjazmu rozpoczęłam działać w celu zdobywania stopni i sprawności. Otworzyłam karty na stopnie, zaczęłam zgromadzać podpisy i umiejętności, ale ogrom różnych zadań opóźnił realizację pewnych rzeczy o kilka lat... Nie łudźmy się: kadra pathfinder ma tyle zajęć, że kolekcjonowanie podpisów jest na ostatnim miejscu :P Nie miałam też motywacji, żeby bardziej zaplanować moją pracę nad stopniami. Zaczęłam poważnie myśleć nad zdobyciem Master Guide, kiedy moim przyjaciele aktywnie zaangażowali się w realizację wymagań i po niedługim czasie stali się Master Guide. Oho, to jest już do kogo równać :) potem wystartowaliśmy z kursem MG w Podkowie, który pchnął do przodu część punktów z mojej karty na MG. Potem pojawił się Diego ze stopniem PLA, który jest entuzjastą pathfinderingu do entej potęgi i jest bardzo motywującym człowiekiem w kwestii zdobywania stopni. Obudził we mnie ten entuzjazm, który miałam na początku.…

Look up. | Patrz wyżej

"Nie mów: Jak to jest, że dawne czasy były lepsze, niż obecne? Bo to nie jest mądre pytanie." Koh 7,10 

Jestem marzycielem. Moje najlepsze wspomnienia chowam w zdjęciach, w postach na blogu, w obrazach w głowie, w dźwiękach piosenek. Kiedy ktoś zadaje mi trudne pytanie, szukam odpowiedzi w przeszłości, dlaczego jestem taka teraz. Czasami sama zadaję trudne pytania, które od lat kotłują się w mojej głowie i też odpowiedzi na nie poszukuję w przeszłych doświadczeniach. Opowiadam ciągle te same historie ze starych, dobrych czasów, które były i minęły.  Ale "stare dobre czasy" to złudzenie. Nigdy nie były wyłącznie dobre, były mieszaniną chwil radosnych i smutnych. W każdych czasach ludzie mieli swoje dylematy: jakiej muzyki słuchać, z kim się zadawać, jakich zasad przestrzegać. Nasze czasy nie są lepsze ani gorsze, są po prostu inne.  Mówi się o wszechobecnej technologii, która wypacza ludzkie relacje. Wspomina się z nostalgią czasy bez telefonów komórkowych, kiedy ludzie…

3 miesiące treningu BBG z Kaylą - rezultaty

Trzy miesiące treningu BBG Kayli Itsiness zakończone... Czas na podsumowanie.
Zaczęłam 25.10.2015 roku, będąc po 5 miesiącach ćwiczenia 3 razy w tygodniu po pół godziny z Mel B. Dzięki Mel B zeszłam z wagi 68 kg do 64 kg. Podczas treningu z Kaylą straciłam w pierwszych dwóch tygodniach 1 kg i ta waga utrzymała się aż do końca trzech miesięcy. Trening z Kaylą zwiększył mój ruch do treningów 5-6 razy w tygodniu po pół godziny, 3 treningi Kayli i 2-3 dowolne cardio, w sobotę odpoczywam. 


Ostatni miesiąc mnie zniechęcił, było dłuższe wolne i przeziębienie, nie zawsze się chciało regularnie ćwiczyć, tygodnie 9-12 stały się intensywniejsze, bo już typowo na określone partie ciała, bez cardio.  Zrezygnowałam też z treningu interwałowego, bo nie wolno go robić na czczo, a moja jedyna pora na ćwiczenia to rano przed śniadaniem. W dodatku nie widziałam rezultatów w postaci utraty wagi i to demotywowało. Ola mówi, że nie ma co się wagą teraz tak przejmować, trzeba mierzyć obwody. Jak sie mięśnie …

Misja Indie 2016 - koncert charytatywny

Indie to kraj pełen kontrastów: od slamsów Bangalore do dzielnic bogaczy w Delhi. Nie możemy pomóc wszystkim potrzebującym Indyjczykom, ale dzięki zaangażowaniu działającej od lat fundacji „Living Springs Overseas Missions” i koordynatora projektu, Billa Dulla, możemy dołożyć cegiełkę do budowy sierocińców, jak również szkoły czy budynków mieszkalnych.
Koncert poświęcony jest zbiórce funduszy na kolejną wyprawę do Indii, która będzie miała miejsce między 28 stycznia a 10 marca 2016 roku. Zakupione za nie będą m.in. narzędzia do budowy, które wolontariusze zabiorą ze sobą.

Miałam udział w tym koncercie - śpiewam od 57. minuty, gdyby ktoś chciał obejrzeć :) jest też akcent pathfindersowy w postaci munduru Ani :)

Organizer na naszywki

Kolekcja sprawności - poziom zaawansowany
Od miesięcy szukałam pudełka na naszywki, które będzie lekkie i łatwe w transporcie. Zupełnie przypadkiem znalazłam na faceboku zdjęcie organizera do szafy i zapaliła mi się w głowie żarówka: tak! to jest to! Znalazłam na allegro całą masę organizerów, jednak wszystkie były typowo do szuflad, bez górnej klapki, a ta jest dla mnie niezbędna, żeby transportować naszywki. Jeden model miał klapkę zapinaną na rzep, widzicie go na zdjęciach. Nie miałam wpływu na wzór, niech będą już te niebieskie kwiatki :P
Sprawności - poziom podstawowy
Zamknięte pudełko

Musical A4H w pałacu prezydenckim :)

"Nie bój się, Pawle, musisz stanąć przed Cezarem i Bóg podarował ci wszystkich,  którzy płyną razem z tobą".  Dz Ap. 27,24
W czwartek miało miejsce spotkanie w pałacu prezydenckim z przedstawicielami kościołów w Polsce (więcej informacji tutaj i tutaj ). Delegacja kościoła adwentystów przekazała prezydenckiej parze upominki książkowe i płytowe, wśród nich była płyta z musicalem All4Him "Zapytaj tych, co Go znają".  Nie stanęłam osobiście przed prezydentem... Ale nasza muzyka i Boża ewangelia pojawi się w jego domu :)

Maluchy.

Stęskniłam się za czapką z maluchami. Gdy tylko zaczął się listopad, zgubiłam dwie czapki w przeciągu kilku tygodni, w tym moją ulubioną czapkę z PTNS. Obecna edycja jest z pomponem, co niekoniecznie mi pasuje, ale niech będzie. Czapka z maluchem musi być. A do kompletu skarpety. Widzieliście to fantastyczne pudełko na czapkę z pomponem? :) wymieniłam z panią w sklepie na Koszykowej porozumiewawczy uśmiech na jego widok. Zaprojektowane, by cieszyć, powtarzając jakiś reklamowy slogan.  Niestety dzisiaj czapka przeleży w domu, bo i ja leżę. Przeziębienie chodziło za mną od weekendu i w końcu mój organizm wykorzystał dzień wolny od pracy i się rozłożył. "Nie ma takiego leżenia!" - chciałam mu powiedzieć, ale nie miałam solidnych argumentów. Paczka w InPost z organizerami do szafy poczeka,  kalendarz z Houseloves do odebrania z druku też, a dzisiaj dzień w łóżku i koniec. Jutro będę negocjować od nowa, bo mam historię dla dzieci na Foksal i koncert na rzecz misji w Indiach w Podk…

Modlitwa za przyjaciela

Znalazłam darmowy sposób na zamieszczanie swoich nagrań :) nie potrzebny mi iSing Plus, wystarczy YouTube ;) nie robię videoklipu, zamieszczam tylko audio i jedno zdjęcie jako okładkę, bo właściwie chodzi o słuchanie. Piosenka to polska wersja utworu "Prayer for a friend" Casting Crowns, śpiewałam ją w Podkowie na zjeździe młodzieżowym. Wersja domowa. Miłego słuchania :)

Rower to pojazd całoroczny.

Mróz, śnieg, gołoledź niestraszne mi i mojemu rowerowi. W tym tygodniu pogoda zmieniała się w szalonym tempie. Rano marznący deszcz i lodowisko na drodze, wieczorem wszystko stopniało. Innym razem z rana sucho, a wieczorem wszystko pokryte zlodowaciałym śniegiem. Nie nadążam :P

Zimowa próba w Pszczynie i sauna

Drugi weekend roku również aktywny: próba A4H w Pszczynie. Ćwiczyliśmy pomimo zimna, chorób, małej frekwencji w sobotę i chwilowego przestoju w tworzeniu nowego repertuaru. Przyłożyliśmy się do dostrajania w głosach, do ćwiczeń z mikrofonami aż do momentu, kiedy nikomu nie zgrzytało. Musimy się dostroić z nowymi osobami, to trochę trwa, a chcielibyśmy już koncertować. 
Zmarznięte górne alty ćwiczą w łazience :P
W sobotę wieczorem wybraliśmy się na basen, a tam spróbowałam czegoś, co od dawna chciałam zrobić: poszłam do sauny :) wygrzaliśmy się tam, wyparzyliśmy, a na koniec oblałam się zimnym prysznicem jak gdyby nigdy nic. Ach, te zimowe zaprawy poranne ;) skóra po tym zrobiła mi się taka miękka i elastyczna jak nigdy. Chyba dzięki temu nie wróciłam po próbie chora ;) Od kilku dni jestem solidnie niedospana. Dobrze, że najbliższe dni są wolne od biura, to się wyśpię ;)

Realne plany i cele na nowy rok

Jeszcze się rok na dobre nie rozpoczął, a na blogach wykwitły posty o noworocznych postanowieniach, a raczej o tym, jak je spełnić. Wszystkie sprowadzają się do jednego zdania: niech cele będą realne i szczegółowo zaplanowane. Przejrzałam zatem moje cele na ten rok i westchnęłam: za ogólnie :( trzeba doprecyzować i ustalić plan. 
SPRAWNOŚĆ FIZYCZNA

To jedyne w swoim rodzaju uczucie po treningu, gdy ciało jest twarde jak stal, a jednocześnie sprężyste jak guma. |  This wonderful feeling after the workout, when your body is as hard as iron, but also as elastic as rubber.
Plan ćwiczeń z Mel B i Kaylą sprawdził się doskonale, więc zamierzam kontynuować regularne treningi. Trochę sobie poluzowałam w przerwie świątecznej i straciłam zapał (wszystko przez te mrozy ;), ale nie chcę stracić formy i wracam do planu. Zamierzam ćwiczyć 5-6 razy w tygodniu, jak dotychczas. Do sportowego sprzętu przydałaby się ławeczka do ćwiczeń :)
SCHUDNĄĆ PONIŻEJ 60 KG Cel realizuje się od zeszłego roku, ciągle p…

Sylwester w Łodzi

Sylwestrowy dzień rozpoczęty o 5 rano, spędzony aż do 15.00 w podróży.  Pisanie życzeń, celów na nowy rok, wspominanie tego, co dobre i co minęło.  Mróz niestraszny dzielnemu pathfindersowi w podwójnych skarpetach i Google Maps w telefonie. Marzy mi się zdobycie sprawności Winter camping. Zwiedzanie strychów łódzkiej kamienicy. Popołudnie u Asi i Marka w ich nowym, offowym mieszkaniu w Łodzi.  Warszawa nocą z drona - prawie jak Gotham City :P

Dekorowanie złotym obrusem (zgadnijcie z czego), świecami w kieliszkach i złoto-srebrnymi napisami. Kanapki, sałatki i mnóstwo, mnóstwo jedzenia. Pieczone bakłażany z sosem pomidorowym Asi. Czarne kreacje prawie wszystkich pań. Słodkości, których wcale nie spróbowałam.  Spokojna fortepianowa muzyka. Beagle i ich sztuczki. Walka o kość i suka dominująca. Biblia, modlitwy, rozmowy. Pieczone bataty Łukasza z sosem czosnkowym Michała. Panowie potrafią gotować :) Tabu mówione i pokazywane. Słowa-klucze: pustynia, łódź, telewizja, kapusta i Magda Gess…