piątek, 30 listopada 2007

Z głową w chmurach

Campowe zabawy
No bo ja ciągle takie głupiutkie dziecko jestem... :P

A jak. Dwudziestojednoletnia dziewczynka z głową nabitą powieściami i bajkami...
Rozbrajająco naiwna i nieżyciowa...
Jakby życie było bajką, w której Królewicze spotykają swoich Kopciuszków i żyją długo i szczęśliwie...
Pewien człowiek miał rację, mówiąc, że zbyt intensywnie żyję marzeniami, za dużo oczekuję, za bardzo się nastawiam na rzeczy, na które nie mam wpływu...
Być może mnie nie akceptował do końca, ale dość dobrze znał i rozumiał... Chociaż byliśmy tacy od siebie różni...

Ktoś napisał trochę prawdy o takich, jak ja:
"...pogodzeni z faktem, że szczęścia nie osiągną, uciekają w świat swoich pasji, marzeń i rozmyślań o życiu, pragnąc oszukać siebie, że jest im naprawdę dobrze i nic więcej nie potrzebują."

Niezupełnie... Czasem potrzebują po prostu obecności drugiego człowieka...
Tak po prostu, bez zaangażowania, bez emocji. Czysty związek umysłów albo związek dusz.
Związek serc to zbyt odległe... I takie nierealne...

Statua Wolności z głową w chmurach. Wolna, dumna, niezależna.


PS: Dzisiaj byłam na 2 zajęciach naraz. IMPOSSIBLE IS NOTHING.





niedziela, 25 listopada 2007

Wszystko jest jasne, gdy jesteś Ty! :)))



"Tylko ze słyszenia wiedziałem o tobie, lecz teraz moje oko ujrzało cię. Przeto odwołuję moje słowa i kajam się w prochu i popiele."
Job 42, 5.6

Tydzień temu przemówiła do mnie szczególnie lekcja szkoły sobotniej i cytat:
"Bóg nigdy nie powie ci, co ma zamiar uczynić. On objawi ci, kim jest."
Zwykle kiedy coś takiego przeżywam, mam ochotę jakoś to artystycznie wyrazić. Wtedy mi sie nie udało tak, jak chciałam. W ostatni piątek, kiedy wróciłam z zajęć, Ola od wejścia zaatakowała mnie pomysłem na piosenkę, jak się wyraziła: "w stylu TGD" ;) miała zarys melodii i tekstu. To były właśnie słowa, które chciałam wyrazić :) Piątkowy wieczór i sobotni dzień (zostałyśmy w domu, bo byłyśmy chore) spędziłyśmy na dopracowywaniu i kształtowaniu całej piosenki. Melodia i tekst Oli, aranżacja i harmonia moje.
Jak dobrze pójdzie, to w pełnym aranżu i brzmieniu usłyszycie ją w wykonaniu Chofesz :)

Tyś wszystkim dla mnie jest

by Kika&Ola

Jak znaleźć czas, gdy tyle spraw?
Doba za mało godzin ma.
Jak pokonać swój lęk, gdy zabiera mi sen,
Kiedy niepokój zdradza twarz?
Skąd siłę mam brać, żeby ponownie wstać?
Życie wędrówką - trzeba iść.
Gdy pytań mam sto, Boże, ty przy mnie siądź,
Wszystko jest jasne, gdy jesteś Ty!

Ref:
Tyś wszystkim dla mnie jest! (Tyś wszystkim dla mnie jest)
Przy Tobie znika strach! (Nie musze się bać)
Bo z Tobą życie nabiera barw.
Wszystko ma swój sens.

Bridge:

Bo gdy przychodzisz, uśmiech wraca na twarz.
Już nie mam pytań, wszystko proste się staje.
Potrafię tylko cieszyć się, że jesteś tu...

Ref: (2x)
Tyś wszystkim dla mnie jest! (Tyś wszystkim dla mnie jest!)
Przy Tobie znika strach! (Nie muszę się bać!)
Bo z Tobą życie nabiera barw.
Wszystko ma swój sens.
Wszystko ma swój sens.


czwartek, 15 listopada 2007

Po prostu jaśniej...


Po prostu jaśniej, po prostu prościej
Niech "tak" oznacza "tak"

a "nie" znaczy "nie"

Jeżeli prawda przynosi wolność

Niech dziś wyzwoli nas

Ciebie i mnie, ciebie i mnie...


Prawda wyzwala.
Podejmując decyzję, że chce się żyć odważnie i otwarcie, zaczynają rozwiązywać się niemożliwe do rozwiązania sprawy. Nagle człowiek odkrywa nowe możliwości, staje przed nowymi wyzwaniami i stwierdza, że wszystko może w Tym, który go wzmacnia :)
Ale czasem opadają mnie wątpliwości, czy podjęłam właściwą decyzję... Czy nie zamknęłam za sobą drzwi, których nie będę mogła potem otworzyć... Nie jest łatwo podkreślić miniony rok grubą kreską i żyć inaczej...


♫ O sobie samym ♫
Robert Gawliński

Kiedy tak parzysz na mnie i czuję twój lęk
Taki sam jak mój przed nieznanym
Nie wiem co będzie z nami
I niewiele wiem o sobie samym

Patrz tylu ludzi pobłądziło gdzieś
Ich domy rozpadły się i straciły sens
Nie wiem co będzie z nami
I niewiele wiem o sobie samym


Lecz proszę Cię teraz uwierz mi
Nieważne w życiu są przyszłe dni
Ja wierzę że miłość zawsze trwa
Choćby zło miało swój najlepszy czas


Patrz tylu ludzi błądzi gdzieś
Ich domy rozpadły się i straciły sens
Więc jeśli piękno żyje w nas
To dajmy mu siłę i pozwólmy mu trwać

Kiedyś wszystko będzie jasne :) chcę wierzyć, chcę mieć nadzieję, chcę kochać :)
Będzie dobrze :)

poniedziałek, 12 listopada 2007

Chofesh - wolność nadchodzi :)

Poznajecie tych ludzi? Zdjęcie trochę oddalone, ale chyba nie macie wątpliwości. Dla uścislenia dodam tylko, ze to grupa najwspanialszych spiewających i grających zapaleńców, którzy oddali się całkowicie dla Boga :D i co więcej, mam przywilej ten zespół prowadzić :)
Długi weekend listopadowy odszedł juz do przeszłości, ale wspomnienia z próby i koncertu w krainie wielkopolskiej pozostaną zawsze gorące :)

Środa 31 października, Haloween.
Poznań przywitał nas regionalnym akcentem na billboardzie reklamującym piwo "Lech" :

Idzie wygrać! Wuchta nagród w pyromocji!

Ale wiksa, mówiąc poznańskim slangiem ;P
Na dobranoc - seria kawałów :
*EVERYBODY DOWN! YEEEAH!!! rzadzi niezaprzeczalnie - Esterka :)))
*Dlaczego FIFA jest lepsza od dziewczyny?
*"Oto jest dzień", czyli Esterki niezapomniane spotkanie z Boratem z Kazachstanu :P
I tak Chofesz świętował urodziny szefowej i Haloween :P

Czwartek 1 listopada, Święto Zmarłych

Dalszy ciąg próby został uwieczniony przez naszego public relations Maykiego:

Wytwórnia: "Czy nakręcałeś kiedyś kukułkę" przedstawia scenkę rodzajową:


"Próba"
część I


Mayki: Dobra, to od czego zaczynamy?
Kikah: Trzeba się porządnie rozśpiewać - wstajemy!
Magda: mi się dobrze śpiewa na siedząco.
Marcin:
Bastek: Żaneta!!
Żaneta: Co??
Bastek: Gówno!!
Ola:
(po swojemu) CISZA!!!
Gregster: Ola, jakbyś się zatrudniła w Call-Center, to dzwoniący do ciebie przepraszaliby, że żyją...
Caroline: Może zaczniemy już śpiewać...
Karina: Oo! jaka śliczna biedronka na parapecie!
Iga: Absolutnie przeurocza!
Żaneta: Zaopiekujmy się nią!
Magda: (idzie na siusiu)
Żaneta: Bastek!!
Bastek: Co???
Żaneta: GÓWNO!!!
Mayki: Zamknijcie się wszyscy!!
Marcin:
Daniel wyluzuj bo ci żyłka w tyłku pęknie.
Gregster:
(zaczyna jeść jogurt)
(Karina, Żaneta i Iga zaczynają śpiewać piosenkę "o biedronce co kropki pogubiła")

Estera: Ja nie wytrzymam z wami dałny!
Ola: Esterka - bez takich...
Filip: No!
Kikah:
Mayki, tak sobie myślałam, o rozbudowaniu aranżu do "Jesteś Moim Bratem". W sumie trochę to z Olą i Filipem śpiewałam i rozpisalismy to na 14 głosów...
Caroline:
to jest ta rozśpiewka?
Magda: (idzie sobie zrobić herbatę)
Marcin: (od dobrych 10 minut gra swoją piosenkę)
Sara: Marcin, przestaniesz wreszcie?
Marcin: Zaś! jak cie zaraz pierdzielne!
Gregster: (je drugi jogurt)

Mayki: (patrzy się tępo w ściane)
Ola: Dobra! zaczynamy śpiewać
Iga: Zróbmy szybko tą próbę, zmęczona już jestem...
Bastek:
Żaneta!!
Żaneta:
Co?
Bastek: Gówno! 2-1!! 2-1!! Wygrywam!! Jee!! Jee!
Estera:
bueehehhahahah
Kika:
(zaczyna grać: "Mój Ląd")
Marcin: (dołącza się)
(Karina, Iga, Żaneta, Karolina, Magda Ola, Estera - śpiewają w najlepsze)
Gregster: (idzie do laptopa)
Mayki:
(w myślach) "Ja pier...."
Caroline:
przestańcie już...
Sara:
(przez telefon) "Tomek nadal potrzebujecie sopranów?"
Gregster
: (włącza Feel - "Jest Już Ciemno")
(Mayki z Filipem zaczynają tańczyć)
Kikah: (korzystając z okazji opracowuje wraz z Caroline, Żanetą i Kariną - fragment chorału gregoriańskiego: "Modus Duptus Choralus")

Magda: Jak zwykle świetna organizacja próby...
Ola: USPOKÓJCIE SIĘ!!!
Gregster: przepraszam, że żyje...
Żaneta: Bastek!!
Bastek: Co??
Żaneta: Gówno!!
Mayki: Dobra jest już 12.00. Robimy 7 minut 35 sekund i 25 setnych sekundy przerwy Wszyscy: No wreszcieeeeeeeeee....


WSZELKIE PODOBIEŃSTWO DO OSÓB I WYDARZEŃ JEST CAŁKOWICIE PRZYPADKOWE




Oczywiście doszły w końcu do głosu głosy sumień i skruszeni chofeszowcy zgromadzili się na wieczornym nabożeństwie przy akompaniamencie gitary. Śpiewając piękną pieśń "W każdym dniu" modlili się i przepraszali za niezdyscyplinowanie. Atrosfera miłości i dobrej współpracy zaistniała i dotrwała do końca :)
Po pełnej emocji zabawie w chowanego (Sylwek) i genialnym filmie "Transformers" Chofesz opowiedział sobie kilka kawałów o Chofeszu na dobranoc i pogrążył się w błogim odprężającym śnie :)

Piątek 2 listopada, wieczór uwielbienia

Następnego dnia poszło zdecydowanie szybciej i wieczorem miał miejsce kameralny wieczór uwielbienia w poznańskim zborze :) Prowadził Sylwek. Była to nasza próba generalna przed koncertem. Było spokojnie i przyjemnie :)
Sobota 3 listopada, koncert we Wrześni

Wcześnie rano pojechaliśmy samochodami i pociągami na nabożeństwo do Wrześni. Tamtejsza grupa otoczyła nas silnym wsparciem duchowym przez pieśni, modlitwy, słowo Boże i fizycznym - wspaniały obiad :D
Nadszedł czas przygotowań do koncertu - naszego pierwszego wielkiego koncertu na zewnątrz.
Pełna galeria zdjęć z koncertu:
No i wreszcie - ZACZĘŁO SIĘ :))) światła, dymy, muzyka, moc, radość, uwielbienie :)



Nasi lead singers :

Ola ;)

Sylwek
"Jezu, w Tobie jest mój dom" :)



Greg :)


Kika&Greg


Nasi instrumentaliści:

Baaaaastek :)Igor Falecki może mu buty wiązać ;)


Żanetka - nasz poprzeczny autorytet ;)


Marcin - little guitar boy ;)


Mayki :)Saksofonista i pianista w jednej osobie :)

And last, but not least:
Kika ;)no, niech będzie, że piano ;P



Oby więcej takich koncertów z takimi ludźmi :)



As long as there is Love, we will stand!...