środa, 28 września 2016

Hity z internetu #2

Kolejna porcja pożytecznych i mniej pożytecznych linków znalezionych w internecie.

100 years of...



Jak zmieniała się moda damska i męska w ciągu ostatnich 100 lat? Jak wyglądały szpilki, torebki, kostiumy kąpielowe? W tej ciekawej serii modele prezentują przegląd fasonów z każdej dekady.


Na poprawę humoru ;)


Praca za granicą?

Jeśli zastanawiacie się nad wyjazdem z kraju i znalezieniem swojego miejsca na ziemi, być może pomoże wam ten ranking. A jakie kraje byście wy polecili?



Jakich języków obcych warto się uczyć

Używam ostatnio bardzo aktywnie aplikacji Duolingo i podpięłam kilka nietypowych języków, które zawsze mnie ciekawiły. Zdaję sobie sprawę, że ucząc się pięciu języków naraz nie opanuję dobrze żadnego, ale właściwie nadal na pierwszym miejscu jest portugalski, który chcę doprowadzić do poziomu swobodnego mówienia, a pozostałe to bardziej dla zabawy, co ta aplikacja umożliwia :) i tak dołożyłam hiszpański, francuski, holenderski, walijski i węgierski. 
A jak wygląda popularność języków na świecie, możecie się dowiedzieć z tego artykułu.

Wbrew grawitacji

Kalistenika to aktywność fizyczna polegająca na treningu siłowym opartym o ćwiczenia z wykorzystaniem własnej masy ciała, takie jak np. „pompki”, „mostki”, „brzuszki” i „dipy”. Jest często łączona ze stretchingiem. Kalistenika ma pozytywny wpływ na układ krwionośny człowieka oraz kształtuje mięśnie, równowagę, zwinność i koordynację. Wykorzystuje się ją w ramach treningu wojskowego oraz wychowania fizycznego w szkołach na całym świecie.
Poniżej magik drążka i skłonów. Patrzcie i... nie próbujcie tego w domu, bo wam żyłka pęknie!




Znasz się na markach samochodów? Sprawdź się? Ja zdobyłam 14/17 ;)


Co słyszą głusi

Radek Kotarski z Polimatów zabrał się za program telewizyjny i filmiki na youtube wypuszcza teraz rzadko, ale kiedy już wypuści, to warto obejrzeć. Kilka ciekawostek, o których mogliście nie usłyszeć.



Jak zrobić router z laptopa?

Szukałam możliwości, jak udostępnić internet z modemu przyczepionego do laptopa dla mojego telefonu, aby zaktualizować zaległe aplikacje i po prostu korzystać z większego pakietu w domu. Najpierw pomysł podsunął mi Dawid. Po tygodniu zapomniałam, co mi doradzał, ale na wszystkie pytania znajdziesz aktualnie odpowiedzi w Google, np. tutaj. Działa, chodzi, włala ;)


Zapraszam też do listy ciekawych blogów, które śledzę -> 

wtorek, 27 września 2016

A po pracy gotuję, bo (czasem) lubię.

Co ostatnio mnie relaksuje po pracy? Gotowanie! Kiedy wracam po całym dniu siedzenia (a nie jest to jeszcze koniec tygodnia i mam jeszcze siły), zaraz po wejściu do domu zabieram się za gotowanie lub pieczenie. Szukam przepisów, których jeszcze nie próbowałam albo próbuję takich, które raz zrobiłam i niekoniecznie wyszły. Chwila zabawy i gotowe!

Co udało mi się zrobić w tym tygodniu?





To było trzecie podejście do tego przepisu. Za pierwszym razem zupełnie nie wyszło mi na etapie ubijania aquafaby, czyli wody po gotowaniu ciecierzycy. Kolejnym razem użyłam wody po ciecierzycy w słoiku (można kupić w Biedronce), ale przy dodawaniu roztopionej czekolady niefrasobliwie rozbiłam całą pianę mikserem i efekt puszystego musu zupełnie się zniweczył. Tym razem miałam proporcje takie, jak w przepisie, wyszedł cały litrowy pojemnik musu, czekolada połączyła się doskonale, wszystko schłodziłam w salaterkach i przez najbliższe dni tylko wyjadałam po troszeczku tego pysznego deseru :)



Przypomniałam sobie o nich, kiedy przeczytałam wpis z bloga Kasi Tusk "Jak dbać o oczy". Autorka wpisu, Gosia pisze, że zielone warzywa są niezbędne do pozyskiwania luteiny, która wspomaga oko w wyraźnym widzeniu. Kupiłam więc brokuła i jarmuż, zrobiłam zaraz czipsy w piekarniku i pochłonęłam je w ciągu dwóch dni. Taki jarmuż to lubię!

Ciecierzyca w sosie pomidorowym

Nie mam jakiegoś specjalnego przepisu na to, po prostu po otwarciu słoika z ciecierzycą i odlaniu wody na mus czekoladowy zostaje ciecierzyca i trzeba ją zużyć. Zagotowałam więc przecier pomidorowy od mamy z przyprawami (jarzynka, liście laurowe, ziele angielskie, pieprz ziołowy, zioła prowansalskie, sól, olej itp.), dodałam ciecierzycę i właściwie potrawa gotowa. Do tego kasza bulgur i jakaś dobra sałatka. Proste, szybkie i smaczne. Okazuje się, że z jednego słoika cieciorki można zrobić obiad i deser :)

Od ponad tygodnia w lodówce dojrzewa ciasto na legendarny piernik staropolski i liczę, że pod koniec października będzie gotowe :) 


niedziela, 25 września 2016

Przyjdź jak deszcz - koncert w Białymstoku



Dobry czas spędzony na śpiewaniu i koncertowaniu na zjeździe okręgowym w Białymstoku :) dla mnie to wydarzenie szczególne, bo zaśpiewałam nasz nowy program po raz pierwszy. Tym razem jako jedna z nielicznych byłam zdrowa i bez problemów z gardłem mogłam wystąpić :)
Po koncercie spędziliśmy wspólnie czas z młodzieżą ze zboru w Białymstoku, wybraliśmy się na spacer i pizzę, bo pogoda się bardzo poprawiła. Dobrze jest spędzić weekend z przyjaciółmi i mówić o ważnych rzeczach :) 

środa, 21 września 2016

Codzienne zwycięstwa


"Czasem życie daje ostry wycisk, ale są takie momenty,
w których zapominasz o wszystkim, bo po prostu wygrałeś."


Prawdę powiedzieli chłopaki z Abstra w swoim filmiku. Te momenty, kiedy w drobnych, nieznaczących sytuacjach niespodziewanie zyskujesz. W tym roku zapisuję momenty z dnia w moim dzienniku. Kiedy kończy się dzień, okazuje się, że dzięki tym drobnym, codziennym zwycięstwom bilans jest całkiem zadowalający. 

Jadę po pracy autobusem na Foksal, żeby odebrać lekcje, które tata miał mi zostawić. Nie dodzwoniłam się do niego i kiedy byłam już w połowie drogi, wlokąc się przez korki, dostaję smsa, że zapomniał je zostawić... Po drodze zauważam przypadkiem zakład zegarmistrza, wysiadam z autobusu i wymieniam pasek w zegarku, który już dawno się prosił o wymianę, a nie mogłam znaleźć zegarmistrza w okolicy mojej pracy. Nowy, skórzany czarny pasek, od ręki, za 30 zł. WIN!

Po zajęciach z angielskiego dostajemy materiały do dyskusji o trzech różnych generacjach: Baby Boomers (urodzeni przed 1963 r.), Generation X (urodzeni między 1963-1980) i Millennials lub też Generation Y (urodzeni między 1980-1995). Scrollując fejsa natrafiam na udostępniony przez kogoś artykuł "Why Generation Y is unhappy".  WIN! 
Na zajęciach dyskutujemy o materiale, artykule, przez co przesuwa się nam termin testu z rozdziału z poniedziałku po weekendzie na środę. Dla mnie to wybawienie, bo w ten weekend mamy koncert w Białymstoku i nie będę miała wcale czasu, żeby się przygotować. DOUBLE WIN!

Wracam do domu po pracy z myślą, że przydałoby się przejechać rowerem na zakupy, ale osłabienie przez ochłodzenie atmosfery zniechęca. Nie złapał mnie jednak deszcz, który pokropił w międzyczasie. WIN! 
Kiedy podchodzę do domu, akurat Magda wyjeżdża samochodem na zakupy do Biedronki, więc jadę z nią. DOUBLE WIN!

To zaledwie kilka sytuacji, a w dzienniku zanotowałam więcej, tylko bardziej istotnych dla mnie, niż dla kogoś innego. Pokazuje to jednak, że życie jest lepsze, niż nam się wydaje i można zyskiwać w wielu sytuacjach. Takie zwycięstwo to nie jedynie zbieg okoliczności, to Opatrzność. 
Życzę tych codziennych zwycięstw i podziękowań za nie :) 




niedziela, 18 września 2016

Wieczny student: Business English course



Kiedy myślisz, że skończyłeś studia i skończyłeś z nauką, okazuje się, że nauka nie skończyła z tobą :) w ramach moich godzin pracy mamy kurs Business English dwa razy w tygodniu po godzinie. Korzystamy na zajęciach z podręcznika Market Leader - Intermediate. Pozostały już dwa rozdziały i będziemy kończyć podręcznik, przechodząc do kolejnego poziomu. Na zajęciach środowych dostajemy zwykle zadanie domowe, żeby się nie nudzić na weekendzie :P w niedzielę rano zatem zabieram się za ćwiczenia, żeby mieć potem wolny dzień. Nie są to jakieś strasznie trudne rzeczy, ale uczę się słownictwa, z którym do tej pory miałam rzadko do czynienia. Mamy też konwersacje na różne tematy i dzięki temu używam języka mówionego. Czuję się, jakbym znowu była na studiach, ale lubię ten stan :) 

środa, 14 września 2016

Hity z internetu #1

Nie mam jakiegoś jednego, obszernego tematu na posta, za to mam kilka hitów z ostatnich dni. Wszystko z przeszukiwania internetu po godzinach.

Premiera nowego iPhone 7

Ledwo zmieniłam telefon, ciesząc się niższą ceną za model 5, a już wyszedł kolejny i teraz jestem dwie generacje do tyłu (lol). Czy warto jednak inwestować takie pieniądze w kolejny telefon? Internetowe memy odpowiadają. Zobaczcie też 10 najzabawniejszych reakcji na bezprzewodowe słuchawki AirPods.



Coś o pająkach

A co, jeśli pająk, którego zabiłeś w swoim domu spędził całe swoje życie myśląc, że byłeś jego współlokatorem? Pomyślałeś o tym kiedykolwiek?
Nie. Myślisz tylko o sobie. :D :D


Polish food

Próbowaliście kiedyś swoim zagranicznym znajomym opowiedzieć o polskiej kuchni? Nie było łatwo, co? W tym artykule znajdziemy opis typowych 21 potraw polskiej kuchni. Po angielsku, z wymową. Nie dziękujcie ;)



Płatki kukurydziane bez cukru

A jednak istnieją, napisali o tym na stronie Czytaj Skład, którą śledzę regularnie w liście blogów. Pewnie kosztują straszne pieniądze, ale zaoszczędzę sobie i kupię. Przestałam kupować zwykłe jakiś czas temu, bo chcę wyeliminować ukryty cukier, muesli zrobiłam sama z mieszanki płatków i rodzynek. 



Judo w sejmie

Nie śledzę polityki i tych wszystkich zdarzeń w formie miniskandali, ale to się napatoczyło i chyba jest to taka tragikomedia. Zobaczcie, jak przypadkowy człowiek powala na ziemię komentatora profesjonalnym rzutem judo



I tak oto sprawdza się porzekadło: środa minie, tydzień zginie!

niedziela, 11 września 2016

Sztanga, hantle - moje nowe zabawki :)


Po dwóch miesiącach dezorganizacji (wakacje, camp, nowa praca, zmiana trybu wstawania i inne wymówki) powracam do treningów! Przełamałam się w zeszłym tygodniu, trenując z Mel B po 20 min 3 razy w tygodniu, aby się wdrożyć. W tym miesiącu zamówiłam wreszcie dawno planowane ciężary i zaczęłam treningi z Kaylą Itsiness BBG na poważnie od 13. tygodnia. Na poważnie, ponieważ zaczęłam stosować zalecane przez nią obciążenia. 


Cały zestaw ciężarów nie jest duży, to 36 kg, ale dla mnie na początek jest zupełnie wystarczający. Sztanga jest z prostym gryfem (sam gryf waży 8 kg!). Mam do niej talerze po 5 kg, 2,5 kg i 1,25 kg. Zaczynając ćwiczyć przysiad ze sztangą założyłam na początek po jednym talerzu 1,25 kg, żeby się nie przeforsować. Jak robić prawidłowy przysiad pokazuje Kaja Soboń w swoim filmiku


Na hantle założyłam dwa talerze po 2,5 kg każdy, co daje mi 5 kg w jednej ręce. Ponieważ dzisiaj miałam trening nóg, nie dźwigałam hantli, tylko obciążałam ręce podczas ćwiczeń. Jest to spory przeskok od kilogramowych hantelków z Decathlonu, ale nie poczułam zbyt wielkiego obciążenia. Ćwiczyło się dobrze, pociłam się już po pierwszej serii, nogi mi się plątały przy skakance, ale jest moc!
Skakanka i zaciski sprężynowe to gratisy, które były dołączone do paczki. Niestety to już druga skakanka, jaką mam i jest dla mnie za długa (muszę zawijać nadmiar linki na dłoniach). Skakanie jest fajnym ćwiczeniem i muszę po prostu opanować sztukę kręcenia w pokoju na poddaszu tak, aby nie zahaczać o lampy, sufit i własne nogi. Zacisk to ciekawy sprzęt, który pozwoli mi wzmocnić dłonie na tyle, aby bez problemu rozłupały orzechy, bo męczę się z moim dziadkiem do orzechów i czuję bezsilność :P 
I niech się kręci!

środa, 7 września 2016

Idealna pracowniczka korporacji

Odkąd pracuję w korporacji i do tego w Mordorze, wszyscy znajomi pytają, jak tam mi się pracuje i czy praca mnie nie zmieniła. Co mogę powiedzieć? Są dni monotonii i maksymalnej energii, raz jestem nieprzytomna, a innym razem mnie roznosi... Czyli jak zwykle ;)



Jednego takiego dnia, kiedy wróciłam styrana z pracy, znalazłam wieczorem tego typu odmóżdżacze. Nie ma powodu do dumy, no ale i mi się zdarza. Filmik zamieściła koleżanka, która pracuje właśnie w dziale księgowości i oglądając go miałam przed oczami obraz naszej pracy :P ale spokojnie, nie jest z nami tak źle. Ona nie ogląda się za Szwedem w pracy (wystarczy, że jej siostra ma Szweda), ja nie siedzę w tabelkach. Ale średnio wygląda to podobnie :P


Idąc sobie piechotą ze Służewca trudno zobaczyć cokolwiek, gdy słońce świeci w oczy całą drogę. Zatrzymałam się dzisiaj przy przejściu dla pieszych i zobaczyłam to. Skoro tak, to koniec jest bliski... :P 
Na razie cieszę się błogą stabilizacją i innymi przywilejami z pracy na etacie. A jak mi się znudzi i mnie zmęczy kopiowanie i wklejanie, to znowu coś zmienię :) 

niedziela, 4 września 2016

Patrz wyżej - zjazd młodzieży w Podkowie

W ten weekend w naszej firmie była impreza integracyjna, jednak ja miałam czas zaplanowany inaczej już wcześniej. W Podkowie odbył się ostatni zjazd z cyklu "Patrz wyżej". Znowu jako zespół campowy usługiwałyśmy śpiewem i grą. Motywem przewodnim była szkoła, edukacja, mówca - Daniel Duda - był wykładowcą uniwersyteckim z Newbold College w Anglii. W niedzielę rano odbył się konkurs wiedzy biblijnej z zakresu ewangelii, a potem były warsztaty "Jak lepiej się uczyć". Dobry start w nowy rok szkolny, duża dawka duchowej inspiracji i zachęta do patrzenia ponad niepowodzenia i porażki. 

Piątek - wieczór słowa i doświadczeń
Bóg ma plan lepszy niż nasze i posyła nas w miejsca, aby nauczyć nas lekcji, których nie nauczylibyśmy się nigdzie indziej.

Sobota - nabożeństwo sobotnie
Jezus, powołując uczniów, zrobił im test uczniostwa w pięciu krokach. Jakich? Zobacz kazanie w II części nabożeństwa.

Sobota - wykład
Jak radzić sobie z gniewem w chrześcijańskim życiu?

Sobota - pytania i odpowiedzi
Kwestie, które nurtują, dzielą i warto poruszyć. Czy wyczerpano tematy? Na pewno nie, ale skłoniło to do dalszych rozważań.

Sobota - zakończenie sabatu
Lekcje z Księgi Estery: nieraz w naszym życiu nie dostrzegamy spektakularnych wydarzeń i cudów, ale to nie oznacza, że Bóg w nim nie działa. To, co możemy uważać za zbieg okoliczności (it just so happened that) jest nieraz niezwykłym planem, który jest realizowany krok po kroku.

Niedziela - nabożeństwo poranne
Grzesiek i jego doświadczenie wiary. Czy w momentach zniechęcenia dostrzeżemy Boga i zwrócimy się do Niego?

Niedziela - Jeden z dziesięciu
Konkurs z ewangelii, w którym nagrodą główną był pobyt na kongresie młodzieży w Walencji (Hiszpania) za rok w sierpniu. Przyznam, że i mnie nagroda zachęciła do udziału, chociaż i tak planowałam odłożyć pieniądze na wyjazd, niezależnie od konkursu ;) tak się jakoś złożyło (it just so happened that ;) że w finale stanęłam z Błażejem i Kamilem, reprezentując tym samym warszawski zbór i drużynę pathfinder. 


Tutaj trochę prywaty: nie było łatwo, denerwowałam się w trakcie odpowiedzi, głównie dlatego, że w zeszłym roku wygrałam ten turniej na campie i wiedziałam, że krążą legendy o mnie i Błażeju, że nie da się nas pokonać :P ale sam turniej był dobrym sprawdzianem wiedzy. Słuchałam dzielnie od dwóch tygodni ewangelii w audiobooku i nawet gdybym nie wygrała tego turnieju, to czas spędzony na przygotowaniu był wielkim błogosławieństwem dla mnie osobiście :) 


To, co widzicie na zdjęciach, to wynik konkursu w trakcie, ostatecznie zakończyłam go z ilością 172 punktów. Jadę za rok do Hiszpanii !!!



A oprócz tego zarwałam noce na rozmowy o życiu i śmierci, czego dawno nie robiłam na zjazdach (pozdrawiam Marcina i Łukasza i dziękuję za zdjęcia z konkursu :) zostałam na noc w Podkowie i miałam prawdziwą radość z grania :) to był dobry weekend, który teraz trzeba odespać ;)

czwartek, 1 września 2016

1. września. Wyprawka szkolna


Czekałam w tym roku na 1 września jak na wybawienie - tego dnia kończył się remont kolejki WKD. Teraz dojazd skrócił się o 10 minut postoju w Opaczy, zaczęłam przyjeżdżać do pracy o czasie i zrobiło się więcej czasu na poranne ćwiczenia :) 
Kiedy przyjechałam rano do pracy, na każdym biurku czekał zapakowany granatowy worek, a w środku były takie oto gadżety. Kilka dni wcześniej mieliśmy warsztaty z wartości korporacyjnych: Trust (zaufanie), Transparency (przejrzystość), Excellence (doskonałość), Continous learning (ustawiczne kształcenie) i firma sprezentowała nam gadżety przypominające o tych wartościach. To, co na warsztatach było podkreślone, to to, że są to wartości, które warto wyznawać również w codziennym życiu, nie tylko w pracy. Nie mam do tego żadnych zastrzeżeń i kiedy dyskutowaliśmy o tym w naszych grupach warsztatowych i podawaliśmy praktyczne przykłady, była to interesująca dyskusja. 
Ludzie mają najgorsze zdanie o korporacjach, życiu skoncentrowanym na zarabianiu coraz większych pieniędzy, nadgodzinach i zdemoralizowaniu. Jest w tym jakaś racja. Ja jednak do tej pory nie zauważyłam, żeby w mojej pracy była taka pogoń za pieniądzem i mam nadzieję, że tak się utrzyma. 
A propos wyprawki szkolnej: mi też zaczyna się we wrześniu szkoła - od poniedziałku startuje kurs angielskiego w pracy...
Musiałam też przekazać większość moich uczniów pianina koleżance, bo nie mam już czasu ani siły, żeby uczyć wszystkich. Niech to będzie dla nich dobry rok i praca z fachowcem :)