Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2016

Hellada 2016 - biwak chorągwi wschodniej

Od kilku lat długi weekend na Boże Ciało jest zarezerwowany u mnie na biwak chorągwiany i nie planuję na ten czas nic innego. Odkąd jestem człowiekiem (bardziej) pracującym jest to też jedyna możliwość wyjazdu na obóz harcerski bez kombinowania z dodatkowym urlopem. Pięć dni to krótko i długo jednocześnie. Dla Diego pięć dni to dobry, długi obóz, dla mnie to zdecydowanie mało, żeby pobyć z ludźmi i lepiej się z nimi zżyć. Najlepszy czas to przynajmniej siedem do czternastu dni, co dla niego jest zupełną abstrakcją, ale według niego my, Europejczycy jesteśmy dziwni :P
Środa, 25 maja Mam twardy plan wyjechać po południu, po zajęciach. Do południa ma pojawić się Domi z Łukaszem po moje rzeczy, a ja po 17 wsiadam w pociąg do Urli i stamtąd mam iść 5 km piechotą do ośrodka "Nadliwie", gdzie mamy biwak. Plany jednak zmieniają się spontanicznie, kiedy zaczynam się rano pakować i sprawdzam połączenia. O nie, dotrę tam późno wieczorem. Trudno, odwołuję zajęcia i zabieram się z Łukasz…

Wroclove. Afrykarium i A4H

Lubię załatwiać kilka spraw jednocześnie. Kiedy dowiedziałam się, że będziemy mieć koncert A4H na zjeździe we Wrocławiu, zaplanowałam w piątek wyprawę do zoo, aby zobaczyć Afrykarium. To wyjątkowe miejsce w Polsce, w którym można zobaczyć egzotyczne afrykańskie gatunki zwierząt, a w dodatku jest tam też oceanarium. Dzięki temu mogłam ukończyć ostatni punkt na sprawność Ssaki morskie :)

Oceanarium to wspaniały, kolorowy podwodny świat. Jedne z najpiękniejszych przeżyć to przejście tunelem, gdy nad głową pływają ogromne, wielobarwne ryby, rekiny i żółwie. 

Te futrzaste foki to kotiki. Diego, biolog i miłośnik ssaków morskich rozpoznał oczywiście po zdjęciu i podał łacińską nazwę. Mi wystarczy polska, ewentualnie angielska :P


Kolejne ssaki morskie to manaty, zwane dawniej syrenami. Są bardzo sympatyczne i łagodne.

Zoo wrocławskie jest położone w pięknym parku i sam spacer alejkami jest malowniczy. Znajduje się tu wiele nietypowych gatunków zwierząt. 


Wrocław to przepiękne miasto, niestet…

Finale 2014 i HyperScribe, czyli jestę kompozytorę ;)

Zainstalowałam sobie ostatnio darmową wersję testową Finale 2014, czyli programu do pisania nut i bawię się nim, testując różne funkcje. Ostatnio przypadkiem zauważyłam, że mając podłączony kabel MIDI mogę wpisywać nuty do głosów, naciskając klawisze keyboardu. Podzieliłam się tym na naszej zespołowej grupie na Slacku i Dawid podrzucił mi poniższy tutorial, jak uruchomić opcję "nagrywania" nut.


Powiem tylko: och, gdyby Chopin żył w naszych czasach, błogosławiłby ten wynalazek. Wystarczy elektroniczna klawiatura, kabel MIDI, program i możesz grać wszystko, co ci przyjdzie do głowy, a program przetworzy to od razu na nuty. Potem korzystając z innych narzędzi można nuty edytować, korygować wartości, poprawiać fałszywe dźwięki, słowem: robić to wszystko, co kompozytorzy przez wieki tworzyli na papierze nutowym, tylko szybciej i przejrzyściej. Zabawa na sto dwa :D

Lubię bez, ale... się boję...

Każdy się czasem czegoś boi. Lęk atakuje znienacka jak burza. Było tak pięknie, a tu nagle nadciągnęła czarna chmura i zasłoniła jasne niebo. Słyszysz tylko dudnienie i widzisz błyski. Wiesz, że to tylko burza i raczej nic ci się nie stanie, ale potwornie się boisz. W tej chwili nie myślisz o niczym innym, chciałbyś się tylko schować pod łóżko albo do szafy.  Ja też czasami się boję. Boję się wszystkiego, co się może wydarzyć i tego, co się nie wydarzy. Atakują mnie myśli o wszystkich negatywnych zdarzeniach z ostatnich dni i przerażenie odbiera mi jasność myślenia. Trzęsę się i mam ochotę krzyczeć albo wejść pod kołdrę i nie wychodzić. Jestem wtedy tylko małym, słabym człowiekiem, którego rodzina i przyjaciele są daleko i nawet nie ma się do kogo przytulić w takiej chwili. Do tego odzywa się jakiś dziwny znajomy i zadaje pytania, które wyciągają z ciebie to, o czym właśnie myślisz. Skąd on wie, że właśnie teraz się denerwuję? Dlaczego zawsze odzywa się w takich momentach? Próbuję pr…

Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi

W moim życiu spotkałam kilku ludzi, którzy wywarli na mnie wielki wpływ i zmotywowali do zrobienia wielkich zadań, które zmieniły moje życie. To, co sprawiło, że poddałam się ich wpływowi, to niezwykłe zdolności interpersonalne. Byli oni ogromnymi pasjonatami i mistrzami w swojej dziedzinie, posiadali doświadczenie, a oprócz tego okazywali wielką życzliwość i zainteresowanie, motywowali i w bardzo subtelny sposób sprawiali, że bez wahania byłam gotowa zrobić wszystko, o co poprosili. Takim człowiekiem był Witek, który zaangażował mnie w harcerstwo, a potem Marek, który wciągnął mnie do teamu organizującego młodzieżowe wydarzenia kościelne. Ostatnio taką motywującą osobą jest Diego, który pewnie nawet nie wie, ale popchnął mnie w ciągu ostatniego roku do kilku rzeczy, które wywołały pozytywne zmiany.  Jeden z nich, Marek, przyznał się nam do przeczytania pewnej książki, z której skorzystał w kontaktach międzyludzkich. Jest to bestseller "Jak zyskać przyjaciół i zjednać sobie ludz…

Światło świeci w ciemności - Noc Muzeów 2016

Minął rok i znowu mamy Noc Muzeów. Lubię wtedy być w Warszawie i wybrać się ze znajomymi po mieście. Nie miałam tym razem jakiegoś ogromnego przejęcia tym wydarzeniem, nawet nie umawiałam się specjalnie z nikim, po prostu w sobotę w kościele zobaczyłam Asię i Tomka i już wiedziałam, że pójdziemy razem.  Najpierw pojawiłam się na Foksal na koncercie chóru Adventus i wystawie Biblii. Lubię słuchać tego chóru, brzmią tak dobrze, a pieśń po ukraińsku za każdym razem ogromnie mnie porusza. Wystawa Biblii co roku jest raczej ta sama, ale znalazłam kilka ciekawostek, które uwieczniłam.

Maszyna do pisania Brailem oraz człowiek, który pisze wersety biblijne na tej właśnie maszynie.
Biblia Brzeska z 1563 roku - najstarszy polski przekład Biblii z języków oryginalnych
 Wydanie specjalne Biblii w 66 językach. 
Kiedy już się ściemniło, pojechaliśmy na ulicę Lindleya do Filtrów. Co roku obiecuję sobie, że stanę w tej ogromnej kolejce i wreszcie je zobaczę, ale i tym razem się poddałam. 

Obok Filtr…

Brazilian state of mind

Uczę się portugalskiego od 8 miesięcy i czasami zadaję sobie pytanie: "czy kiedykolwiek ten język mi się do czegoś przyda?" Szanse na wyjazd do krajów portugalskojęzycznych rysują się marnie, rozmów w tym języku na razie nie prowadzę, więc pewnie uczę się dla hobby... No, może czasem odważę się i napiszę kilka zdań do Diego po portugalsku, ale ponieważ stworzenie ich zajmuje mi wieki, więc przechodzę na angielski. Nie potrafię jeszcze wyrażać myśli w tym języku, po angielsku idzie mi to zdecydowanie szybciej. Poza tym on jako native speaker jest okropnie dokładny i wymagający, co mnie zaraz peszy. Ale obiecuję sobie, któregoś dnia będę z nim rozmawiać po portugalsku! Okazja do wypróbowania swoich umiejętności pojawiła się zupełnie niespodziewanie. Dzisiaj na nabożeństwie padło ogłoszenie: "mamy wśród nas gościa, siostrę z Brazylii, czy jest ktoś, kto mógłby tłumaczyć jej na hiszpański lub portugalski?" Rozglądałam się po sali, bo z hiszpańskim pewnie by się ktoś z…