Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2011

Ania z Zielonego Wzgórza

Kolejna seria książek z dzieciństwa rozpoczęta :) tym razem padło na "Anię z Zielonego Wzgórza". Nie sądziłam, że kiedykolwiek do tego wrócę; w domu leżały co najmniej dwa egzemplarze, przeczytane wiele razy, bo w szkole nie zainteresowali się, czy już mam taką, kiedy wręczali nagrody na koniec roku :P i jeszcze w dzieciństwie nałogowo słuchaliśmy słuchowiska na kasetach magnetofonowych, znając dialogi nieomal na pamięć. Potem jeszcze tata przyniósł skądś film... Można mieć przesyt :P
A jednak po latach z miłą chęcią powróciłam do tej pogodnej, a zarazem wzruszającej książki i płakałam na zmianę ze śmiechu i wzruszenia. Pewnie te huśtawki nastroju częściowo spowodowane były gorączką, albowiem dopadło mnie jakieś przeziębienie - ale i tak Ania nie pozostawia obojętnym.
Poniżej garść cytatów, mogę powiedzieć, że szczególnie mi bliskich.

Wiem z doświadczenia, że prawie zawsze można się z czegoś cieszyć, jeśli się tego mocno pragnie. Tylko należy pragnąć naprawdę mocno.

Zawsze …

Krowy a polityka.

Nie interesuję się w żadnym razie polityką, teza, iż człowiek to zoon politikon jest w moim przypadku zupełnie chybiona, a jednak zupełnie bez mojego przyzwolenia polityka dopadła mnie.
Przekonałam się o dzisiaj słuszności porzekadła "Tylko krowa nie zmienia poglądów". Wg książki prof. Bralczyka "Polak potrafi. Przysłowia, hasła i inne zdania osobne" przysłowie to wprowadził do naszej mowy Stefan Kisielewski w swojej publicystyce z lat sześćdziesiątych XX-ego wieku. A cytowała je także moja mama i dzięki temu wiem, że mam prawo coś na nowo przemyśleć i zweryfikować swoje poglądy. Przecież chodzi o rozwój, a nie uporczywe trwanie w miejscu, prawda?
Drugim hasłem, wygłaszanym przez Alfreda Nobla na temat demokracji europejskiej, także cytowane przez jednego z moich wykładowców uczelnianych, jest "Demokracja to dyktatura szumowin". Oj, bardzo dobitne i niestety prawdziwe. Też potwierdza to moje życiowe doświadczenie. Kiedy każdy ma prawo głosu i możliwość…

Seven 4ever! :D

Singin' : nana nanana na na, nana nanana na na :)

Wiosna, kolorki, kwiatki, loczki... Znów człowiek traci całą swoją powagę;)


No, może na moment można się postarać...



Ale i tak pozostanie sobą ;)

Byle nie do Warszawy :P

Uuuuch, co za tydzień. Dzień w dzień jeżdżenie tam i z powrotem autobusami, tramwajami, metrem, kolejką, rowerem do pracy. Gorący czas przez te upały (i wystawianie ocen w szkole oraz zaliczenia, wszystkim nagle pilno do nauki). Klasyczna kołowacizna, a raczej jej apogeum dopadło mnie wczoraj na zjeździe diecezjalnym, który odbył się na ulicy Siennej. Niby mieszkam w Warszawie zaledwie 10 miesięcy, a tu ze wszystkimi niemal trzeba było się witać, bo okazywał się znajomym. Po takich kilku godzinach wymieniania uścisków i całusów dostałam potwornego bólu głowy i przeświadczenia: trzeba uciec, żeby do reszty nie zwariować. I chociaż miałam plany pozostać w domu, pójść wieczorem na koncert Brodki, posiedzieć nad korektą i pracami na studia, to właściwie odrzucało mnie od tego daleko. Jak nie wiadomo, co ze sobą zrobić, to znaczy, że trzeba wyjechać. Zatem wyjechałam do rodziców na wieś, wczoraj po południu, zaraz po zjeździe diecezjalnym, który odbył się na ulicy Siennej. Dzień zaledwie n…

'cause I'm a gypsy.

Gypsy
Shakira

Broke my heart on the road
Spent the weekends sewing the pieces back on
Crayons and dolls pass me by
Walking gets too boring when you learn how to fly

Not the homecoming kind
Take the top off and who knows what you might find
Won't confess all my sins
You can bet all trying but you can't always win

Chorus:
'Cause I'm a gypsy are you coming with me?
I might steal your clothes and wear them if they fit me
Never made agreements just like a gypsy
And I won't back down 'cause life's already bit me
And I won't cry I'm too young to die if you're gonna quit me
'Cause I'm gypsy

I can't hide what I've done
Scars reminds me of just how far that I've come
To whom it may concern
Only run with scissors when you want to get hurt

Chorus:
'Cause I'm a gypsy are you coming with me?
I might steal your clothes and wear them if they fit me
Never made agreements just like a gypsy
And I won't back down 'cause life's…

I do believe in love.

Szłam dzisiaj ulicą, wracając z pracy, oszołomiona ruchem ulicznym i czytanymi powieściami Musierowicz (powrót do książek z dzieciństwa zaskutkował podobnym stanem upojenia, jak przed laty). Przez głowę sunęły mi mądre cytaty o ludzkiej niedoli i znieczulicy społecznej - i jakby na zawołanie moich własnych myśli spostrzegłam na chodniku matkę z dzieckiem. Kobieta krzyczała, to słabo powiedziane, ryczała na chłopca, a dzieciak, cały zabeczany, w kółko próbował zwrócić uwagę matki na lecący samolot. Oczywiście bezskutecznie, bo ta była nieludzko wściekła. Aż się zagapiłam na ten widok i kobieta to zauważyła, więc dostało się i mi, że się wtrącam w nie swoje sprawy. Kiedy tak na nią patrzyłam, tłukły mi się po głowie wszystkie pedagogiczne metody, jak nie należy postępować z dzieckiem, jakieś analizy środowiskowe, studium stanu majątkowego kobiety po fizjonomii twarzy i ubiorze - jednym słowem cały zestaw teorii, ale pomimo tego ogromu wiedzy nie byłam w stanie wykonać żadnego ruchu, j…

Woda dla słoni

Środy z Orange w zeszłym tygodniu ewokowały babski wieczór w kinie na najnowszym filmie "Woda dla słoni" - kolejny (po Niepokonanych) film, w którym bohaterowie mówią po... polsku ;) czyżby to był aż tak egzotyczny język dla Hollywood? ale film poruszający, polecam :)

Jacob Jankowski (Robert Pattinson) to buntowniczy student weterynarii o nieco rozchwianej osobowości. Pod wpływem chwilowej depresji postanawia rzucić studia tuż przez ich ukończeniem i przyłącza się do wędrownego cyrku, który akurat stacjonuje w jego mieście. Na miejscu rozpoczyna pracę jako weterynarz zaprzyjaźniając się przy tym z osowiałą słonicą Rosie, której nikt nie chce trenować. Poznaje tu też piękną Marlenę (Reese Witherspoon), która ujeżdża konie i jest żoną charyzmatycznego tresera Augusta (Christoph Waltz). "Water for Elephants" jest historią o miłości dwojga ludzi pochodzących z różnych światów egzystujących w środowisku, gdzie miłość jest luksusem, na który tylko nieliczni mogą sobie p…

Opium w rosole

Tolerancja
Stanisław Soyka

Dlaczego nie mówimy o tym co nas boli otwarcie
Budować ściany wokół siebie marna sztuka
Wrażliwe słowo, czuły dotyk wystarczą
Czasami tylko tego pragnę, tego szukam

Na miły Bóg
Życie nie tylko po to jest by brać
Życie nie po to by bezczynnie trwać
I aby żyć siebie samego trzeba dać

Problemy twoje , moje, nasze boje, polityka
A przecież każdy włos jak nasze lata policzony
Kto jest bez winy niechaj pierwszy rzucie kamień, niech rzuci
Daleko raj gdy na człowieka się zamykam

Na miły Bóg...

***

Powrót do książek z dzieciństwa... Kochana Musierowicz :) kiedyś czytałam jej książki z wypiekami na twarzy, śledząc zawiłe historie miłosne, dzisiaj może z mniejszymi wypiekami śledzę złote myśli, których autorka nie szczędzi w swoich książkach. Można powiedzieć, że zapisuje w nich swoją filozofię dobra i optymizmu :)
Ostatnio pochłonęłam w jeden dzień piątą część Jeżycjady.

"Nikt nie ma prawa do nienawiści. Nikogo nie wolno nienawidzić i nikim nie wolno pogardzać. D…

Jeże i piłka

Dwa jeże, tupocząc dziarsko po leśnej ścieżce, znalazły małą, gumową piłkę.
Mniejszy Jeż dobiegł do piłki pierwszy i złożył z zachwytu łapki.
-Ooo, jakie to piękne... I takie kolorowe... Co to jest?
-Ech, ty głuptasie - powiedział z wyższością Większy Jeż - przecież to piłka. Nie widziałeś nigdy piłki?
-Nie... Ale to jest niesamowite. - Mniejszy Jeż z onieśmieleniem wpatrywał się w miękki, gumowy przedmiot. - A co się z tym robi?
-Zaraz ci pokażę. To najwspanialszy sport na świecie. Bierzesz piłkę, ustawiasz ją i... - Większy Jeż kopnął piłkę z całej siły, aż poszybowała w niebo.
- O jaaaaa... - teraz zachwyt Mniejszego Jeża zamienił się w uwielbienie. - A czy ja też mogę spróbować?
-No możesz - zgodził się łaskawie Większy Jeż. - Tylko uważaj. Z piłką trzeba obchodzić się umiejętnie. Najpierw usiądź i popatrz, jak to się robi.
-No dobra... - Mniejszy Jeż spochmurniał i usiadł pokornie, ale nie na długo. Po chwili zaczął się niecierpliwie kręcić.
-Ej, no kiedy dasz mi spróbować? Ob…

Konrad i chomik

"Zawsze mamy do wyboru tylko dwie rzeczy - lęk albo miłość. W każdym momencie swojego życia: kupując ziemniaki i traktując tak czy inaczej dziecko, narzeczonego, męża, siostry, sąsiadki - wybieramy między miłością a lękiem. Jeżeli startujemy z pozycji miłości, mamy szansę wyjść z tego obronną ręką, natomiast jeżeli podchodzimy do życia z lękiem - wtedy jesteśmy straceni."

A nie mówiłam!
Tak jak planowałam, jestem na farmie u rodziców. Za oknem czyste pogodne niebo rywalizuje z deszczowymi chmurami, póki co jest 0:1. Mama mówi, że to dobrze, że pada, bo w tym tygodniu posadziła ziemniaki przy pomocy Filipa i inne warzywa, więc muszą mieć wilgoć, żeby wyrosły. Więc nie narzekam na deszcz. Wczoraj mieliśmy wystarczającą ilość słońca tak, że niemal cały dzień spędziliśmy ze znajomymi na świeżym powietrzu.
A na deszcz najlepsza jest książka. Sięgnęłam po kolejną część serii "Żaby i anioły" Katarzyny Grocholi, rozkoszując się jej ciepłym i zadziornym poczuciem humoru w n…