Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2010

Dziecko słońca i poezji :P

Może i zabawne, ale wynik bardzo głębokiej refleksji.
Jak przeglądam osiągnięcia naukowe znajomych niewiele starszych ode mnie i patrzę na swoje życie, to dochodzę do wniosku, że wcale nie dorośleję ;) nie wiem, czy to dobrze, czy nie... Może to się zmieni przy jakimś doktoracie za dziesięć lat... A właściwie wcale mi na tym nie zależy ;)
Życie tętni wtedy, gdy coś się zmienia, kiedy wsiada się w pociąg i jedzie do innego województwa, gdy się śpiewa, gra i robi szalone zdjęcia, gdy się nie myśli o przyszłych obowiązkach matki Polki, gdy każdego dnia kołacze się po głowie inna piosenka i gdy wiatr rozwiewa myśli.
Zobaczymy, co potem będzie ;)
Trzymajcie się, a na weekend... All4God :D
♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫
♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫
♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫

Trener

Wczoraj na Polsacie leciał kolejny film z serii "Historie prawdziwe" pt. "Trener" z Samuelem L. Jacksonem w roli głównej.

Film opowiada prawdziwą historię koszykarzy ze szkoły w Richmond. Przedstawione są tu ich problemy życia codziennego, które są skutkiem środowiska, w jakim żyją. Kiedy w 1999 roku dostają nowego trenera, Kena Carter'a zaczynają odnosić pierwsze sukcesy sportowe. Jednak trener kładzie szczególny nacisk na ich edukację, staje się ich mimowolnym wychowawcą i nauczycielem. Takie zachowanie napotyka na opór ze strony szkoły, mediów, rodziców oraz podopiecznych. Nikt nie wierzy w powodzenie jego metod wychowawczych, trener staje sam przeciwko wszystkim, gdyż nikogo nie interesuje los młodych sportowców. Carter wierząc jednak, że stać ich na coś lepszego w życiu, kontynuuje swoje metody by mogli skończyć szkołę i dostać się na studia.

Film porusza wiele tradycyjnych wątków, jak to w tego typu filmach: wiarę w swoje możliwości, rolę ciężkiej pracy w…

Sense and sensibility.

Powrót do miasta...
Dobrze było odpocząć, nie myśleć o nauce, pracy, wstawaniu, zakupach, byciu dorosłą i odpowiedzialną za siebie. W domu najlepiej się śpi, je, czyta, ogląda, chodzi na spacery i w ogóle. Dom to jest dom, nieważne, ile ma się lat, tam zawsze jest się dzieckiem.
Było mniej komputera, telewizji, za to więcej książek.

Rozważna i romantyczna należy wraz z Opactwem Northanger i Dumą i uprzedzeniem do grupy trzech wcześniejszych powieści Jane Austen, które zostały napisane w latach dziewięćdziesiątych osiemnastego wieku, a potem przerobione. Dopiero po sukcesie Rozważnej i romantycznej pisarka rozpoczęła pracę nad utworami zaliczanymi do drugiej fazy jej twórczości: Mansfield Park, Emmą i Perswazjami.

Pierwsza wersja powieści, początkowo zatytułowana Elinor and Marianne, została napisana około 1795 roku, gdy Austen miała 19 lat. Myślą przewodnią książki jest kontrast między usposobieniem dwóch sióstr: rozważnej Eleonory oraz romantycznej Marianny. Postacie obu sióstr miały s…

Koniec i początek.

Photo by Nifek


Nic dwa razy
Wisława Szymborska

Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
najtępszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata.


Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.


Wczoraj, kiedy twoje imię
ktoś wymówił przy mnie głośno,
tak mi było, jakby róża
przez otwarte wpadła okno.


Dziś, kiedy jesteśmy razem,
odwróciłam twarz przy ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?


Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć,
Miniesz - a więc to jest piękne.


Uśmiechnięci, współobjęci,
spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody.

***
Jadę dzisiaj do domu i zaczynam ferie. Do środy. Potem powrót, na uczelnię i wyjazd na próbę musicalu za tydzień.
Już nie mogłam się doczekać tego wolnego.
Niestety zakończyłam dzisiaj oficjalnie pracę …

Czasoprzestrzeń.

Nie pytaj
Ala Boratyn

Skąd mam na dłoniach nieba ślad?
Nie pytaj mnie.
Jak mogłam zgubić się wśród ulic, które znam?
Nie pytaj mnie.

O czym w środku dnia potrafię śnić?
Nie pytaj mnie.
Gdy wśród przechodniów nagle staje, zamiast iść.
Nie pytaj mnie.

Czuje, że sama sobie tego nie zmyśliłam,
Kolejnej z dróg, szukając znów.
Czuję jak w moim sercu rodzi się nadzieja,
Gdy biegnę już, kolejną z dróg.

***


Photo by Nifek
Ładne zdjęcia, co? Takie naturalne...

***
A u mnie bez zmian za wielkich. Teoretycznie mam ferie w muzyku, praktycznie nie mogę z nich skorzystać, bo jestem w pracy. Tak wyszło, że pracuję trzeci tydzień. Nie jest źle, pieniądze się przydadzą, tylko już mnie tak pili, żeby pojechać do domu i odpocząć od komputera (zepsuł się tacie zasilacz w laptopie i nie ma pokusy:P) pograłabym na pianinie, poczytała, a potem z radością i entuzjazmem wracała do cywilizacji ;)
Tak sobie uświadomiłam ostatnio, analizując mój przebieg dnia, że pomimo załadowania go różnymi zajęciami zostaje jednak taka pustka,…

Muzyczny Tłusty Czwartek

Burzliwie, gwałtownie, chwilami palpitacyjnie wczoraj było... Punktem przełomowym kryzysu było to, jak poszłam na śpiew i zorientowałam się, że nie wzięłam nut :/ Pani improwizacja była po prostu świetna ;)
Ale popołudnie przyniosło ciekawe wydarzenia muzyczne i dla nich warto napisać choćby parę słów.

Popołudnie w muzyku było poświęcone koncertowi Stinga z katedry Durham. Nie zdążyłam obejrzeć całego, bo musiałam później pędzić na fortepian, ale pierwszą połowę. Przyjemne klimaty staroangielskich kolęd, z niezwykłymi instrumentami, aranżacjami i światłami. Przeplatały się klimaty folkowe, jazzowe, celtyckie, trochę żydowskie, ale przede wszystkim panował ciepły nastrój zacisza domowego ogniska.



Sting, Live from Durham Cathedral (2009)

Album "If On A Winter's Night", Sting dedykuje swojej ulubionej porze roku - zimie. Jak sam Sting mówi: Temat zimy jest niezwykle inspirujący. Postanowiliśmy wykorzystać przy jego produkcji różnorodne style i formy, aby stworzyć coś zupełnie…

Three stories.

Dobijam już do końca I sezonu House'a, w tempie anemicznym, ale co tam ;) raz nadrobiłam i obejrzałam 4 odcinki jeden po drugim, ale tak to więcej nie dam rady. Tata mówi, że film trzeba przeżyć, a nie odpalać jeden po drugim. I ma rację, nawet jeśli to 42-minutowy odcinek serialu. A wczoraj było co przeżywać...
Obejrzałam wczoraj odcinek 21 "Three stories". Nie dziwię się, że był nagrodzony, bo pomysł na fabułę był iście genialny: wirtualne połączenie historii trzech pacjentów oraz wyjaśnienie losów House'a naprawdę poruszyło wyobraźnię. Ja, jak to ja, rozkleiłam się na wątku romantycznym, czyli wspomnieniu dawnej miłości House'a...



Nie byłam w stanie oglądać z marszu kolejnego odcinka. Grzecznie i spokojnie położyłam się do łóżka, słuchając spokojnej muzyki fortepianowej w wykonaniu Kevina Kerna. Lubię fortepian, niesamowicie mnie wycisza i uspokaja. Mogę tak długo leżeć i słuchać. Zazwyczaj wtedy prawie o niczym nie myślę, albo przewijają mi się w głowie bardzo…

La donna mobile.

Jestem kobietą
Edyta Górniak

Słodkie żywioły we mnie śpią
Mogę lawiną runąć złą
Żarem pustyni spalam cię
Fatamorganą staję się

Czasem jak odpływ zwalam z nóg
Czasem jak przypływ sięgam ust
A gdy pogodną chwilę masz
Spadam jak mgła

Jestem kobietą
Wodą ogniem burzą perłą na dnie
Wolna jak rzeka
Nigdy nigdy nie poddam się

Jestem kobietą
Jestem dobrem jestem złem
Jestem wodą jestem ogniem
Jawą i snem

Mogę lodowcem sięgać chmur
Mogę Niagarą spadać w dół
Mogę jak Etna zbudzić się
Więc nie złość mnie

Jestem kobietą
Wodą ogniem burzą perłą na dnie
Wolna jak rzeka
Nigdy nigdy nie poddam się

Jestem kobietą
Jestem dobrem jestem złem
Jestem wodą jestem ogniem
Jawą i snem...

***
Nie dało się wstawić zgrabnego okienka z filmikiem, jest tylko link w tytule i obrazek. Ale chyba nie muszę was uświadamiać, co to za piosenka. A dlaczego akurat dzisiaj? Bo mam dzień buntu...

***
Właśnie tak. Jestem kobietą. Wprawdzie dla większości wyglądam jak nastoletnia dziewczynka i nie mogą uwierzyć, że mam 24 lata, ale kalendarza się nie oszuka. M…

Nieustająca potrzeba ruchu ;)

Unbreakable
Stefanie Heinzmann

I've seen a couple of things in my life
but ain't nothing gonna beat the things I've seen in you

Sometimes I feel I wanna keel over and die
but you never fail to pull me right on through

Not one lie has ever left your lips or mine
so I know I can trust you in my life

(Chorus)
Now it's official
We managed to make it through

We're unbreakable

We don't miss a beat, no
We're singing in perfect tune

We're unbreakable

I'm holding on tightly
You're holding on to me, too

Simply unbreakable

With nothing to prove
how can we lose cause I'm in love with you
(End Corus)

You've done a lot of things in your time
but ain't nothing gonna beat the things that we're gonna do

Not one lie has ever left your lips or mine
so I know I can trust you in my life

(Chorus)
Now it's official
We managed to make it through

We're unbreakable

We don't miss a beat, no
We're singing in perfect tune

We're unbreakable

I'm holding on tightly
You&…

Bo jesteś dobry.

Dzisiaj zastanawiałam się długo i dogłębnie nad pytaniem z lekcji:

W jaki sposób dobroć Boża może się przejawiać w moim życiu?

A żeby nie zostało to bez echa, zaczęłam to wypisywać. Zebrała się dłuuga lista...

-pozwolił mi zaistnieć :)
-dał mi wszelkie zdolności do nauki, do tworzenia muzyki i wiele, wiele innych, żeby przez to służyć Jemu i ludziom,
-przeprowadził całą naszą rodzinę przez wszystkie przeprowadzki i poszukiwania domu,
-doprowadził mnie do decyzji o chrzcie,
-naprawił moje błędy sprzed chrztu: pomógł mi wyjść z niewłaściwego kontaktu z pewną osobą i uwolnić się od słuchania ciężkiej muzyki,
-dał mi zespoły: Chofesz, a potem All4God, żebym mogła się tam realizować,
-przeprowadził mnie przez wszystkie egzaminy na studiach i w dwóch szkołach muzycznych,
-dał mi żywego przyjaciela zamiast moich wymyślonych,
-dał mi pracę i pozwolił się prawie usamodzielnić,
-chronił mnie i moje uczucia przed pochopnymi związkami z nieodpowiednimi ludźmi,
-itd... :)

Patrząc na to wszystko i uświadamia…

We will pray and we will stand.

I will carry you
Michael W. Smith

Sometimes I wonder if my beating heart has a reason
The thought of breathing only takes my breath away
I've spent so many nights wrestling with this feeling
Do I have the strength to make it through the day
But I was never meant
To walk this road alone
I can always trust you
When you say

I will carry you
Be your strength
And pull you through
Reach for me
And take my hand
We will pray
And we will stand
In a world
Crying out for peace
Let your heart be strong
For when I am weak
You will carry me


Sometimes You wonder if the road you're on has a reason
It's hard to go on, when you just don't know
We can shoulder all the weight of life between us
Until the fear of what we cannot see is gone
Cause we were never meant
to walk this road alone
we are bound together
When we say...

***
Dla wszystkich, którzy prosili mnie o modlitwę, którzy przechodzą ciężkie chwile, ale i dla mnie samej, żebym była silna...
.
.
.

Curriculum vitae, czyli kim tak naprawdę jestem

Pisane jakieś 8 lat temu. Od tamtego czasu chyba niewiele się zmieniło... no, może trochę okoliczności, maturę mam dawno za sobą, teraz w perspektywie mam obronę pracy magisterskiej i dyplomy w szkole muzycznej. Ale dylematy niemal podobne...




„Chodź, Człowieku, coś ci powiem...”

A kim ty właściwie jesteś?
Co masz mi do powiedzenia?
Co takiego cię spotkało, że możesz o tym mówić? Jaki ty jesteś?

Kim jestem?
Dlaczego jestem?
Jaka jestem ?

Jestem obywatelką kraju nad Wisłą.
Nieodrodną córką moich rodziców, mieszkanką małego, drewnianego domu na wzgórzu. Moje pochodzenie jest podobne do wielu innych: zostałam urodzona siłami natury i figuruję pod nazwą „pokolenie Czarnobyla”. Siedem lat mojego dzieciństwa spędziłam na walizkach, przenosząc się z jednego zatłoczonego miasta do drugiego. Można powiedzieć, że moja stabilizacja trwa już od dekady. Prawdę mówiąc, na tej ziemi nic nie może być w pełni ustabilizowane.

Obecnie jestem na etapie ciągłej edukacji. Mam w perspektywie maturę i przyszłe s…

Rewolucyjna rewelacyjna :D

Obejrzyjcie do samego końca :)

***
Wczoraj wybrałyśmy się z Olą do Da Grasso na pizzę. Wybrałyśmy Green Day z brokułami, szpinakiem, cukinią i serem pleśniowym - żeby było inaczej, niż zwykle ;)
Najadłyśmy się tak, że nie mogłyśmy się ruszyć i potem sunęłyśmy wolno do mieszkania. Niestety poślizgnęłam się i wylądowałam na chodniku, obijając biodro :/// no i boli teraz :///
No nic, trzeba zmusić się do powtórzenia na zaliczenie i jakoś dotrwać do końca dnia...
Następnym razem weźmiemy z kurkami ;)

Reflection

Reflection
Christina Aguilera


Look at me
You make think you see
who I really am
But you'll never know me
Ev'ry day
It's as if I played a part
Now I see
If I wear a mask
I can fool the world
But I cannot fool
my heart

Who is that girl I see
Staring straight back at me?
When will my reflection show
Who I am inside?

I am now
in a world where I have to
hide my heart
And what I believe in
But somehow
I will show the world
What's inside my heart
And be loved for who I am

Who is that girl I see
Staring straight back at me?
Why is my reflection
someone I don't know?
Must I pretend that I'm
Someone else for all time?
When will my reflection show
who I am inside?

There's a heart that must
be free to fly
That burns with a need
to know the reason why

Why must we all conceal
What we think
How we feel?
Must there be a secret me
I'm forced to hide?

I won't pretend that I'm
Someone else
For all time
When will my reflection show
Who I am inside?
When will my reflection show
Who I am inside?

***

Lustro
Edyta Górn…

Gdybym mogła być mężczyzną jeden dzień.

Supermenka
Kayah

Gdybym mogła być mężczyzną jeden dzień,
pewnie byłabym
supermenem, tyle o kobietach wiem
jestem jedną z nich

Byłabym,
byłabym lustrem dla tych niechcianych kobiet co
same śpią wciąż
słały by uśmiech, jaki widziały w kinach, bo
z życia nie znają go
byłabym łodzią, która rozkołysze w tańcu je,
aż każda stanie się
królową balu choć podpiera ściany od lat

Gdybym mogła być mężczyzną jeden dzień
pewnie byłabym
supermenem, tyle o kobietach wiem
jestem jedną z nich

Byłabym i listonoszem,
co im listy nosi miłosne, gdy
nie kocha ich już nikt,
i wielbicielem cichym
tak, że kwiaty zostawił raz
starym pannom przy drzwiach
byłabym każdej spełnieniem marzeń Bogusiem Li.
i polskim Ice'm T
i smutnym kobietom zaśpiewam przez telefon jak
jak Stevie Wonder sprzed lat

Gdybym mogła być mężczyzną jeden dzień
pewnie byłabym
supermenem,
tyle o kobietach wiem
jestem jedną z nich ...

***

Dlaczego akurat ta piosenka? Tak jakoś. Wyraża marzenia tysiąca kobiet o prawdziwym nieustraszonym superbohaterze, który będzie dokonywał…

W fazie Zen, czyli jedni mają sesję na uczelni, a inni sesję... zdjeciową ;)

Czego człowiek nie zrobi, żeby się nie uczyć... Ola wczoraj przeszła samą siebie ;) co widać na powyższym zdjęciu ;)okazało się, że aparat w telefonie jest całkiem niezły ;) a potem z rozpędu poszłyśmy na śnieg ;)


Dziecięcy zachwyt nad białą, nieznaną substancją ;)
Przypominam, kończę w tym roku 24 lata ;)



Rozpoczynamy proces zaśnieżania ;)
Na choinkach sporo się uchowało...



Chwila oddechu...



Zimowy elf ;)



...i drugi :)



Zaaamieć :)
Moje ulubione zdjęcie z tej sesji :)


Burza przechodzi...



Ono mnie ochroni ;)



Sistars :D



Niech żyje dzielny SE c902 i jego aparat 5 megapixeli :) Znowu na fali ;)
Pozdrawiam zimowo, śnieżnie i pogodnie pomimo wszystko :)))