wtorek, 29 stycznia 2008

Vorliebe für Wörter oder warum ich Philologie studiere


Meine Bekannten fragen mich manchmal, warum ich mich für das Germanistikstudium entschieden habe. Ehrlich gesagt, als ich diese Entscheidung getroffen habe, dachte ich nicht so tief daran. Fremdsprachen, besonders Deutsch, haben mir immer sehr gefallen und dieses Studienfach fand ich interessant, deshalb habe ich mich um einen Studienplatz beworben.
Jetzt, wenn ich die Studentin des 3. Jahres bin, habe ich mehr in dieser Entscheidung bestärkt. Ich habe mich selbst besser kennengelernt und ich glaube, dass das das beste Studium für mich ist.
Zwar, wie Gabriel Laub geschrieben hat:
Nichts macht mir soviel Arbeit, wie der Entschluss zu arbeiten“, aber die Philologen sind von Natur aus immer überarbeitete Menschen. Sie müssen ständig lernen, weil sich die Sprache sehr schnell entwickelt.

Philologe, wie der Name zeigt, sind die Liebhaber der Wörter. Und das Wort ist für sie nicht nur eine logische Buchstabenkombination mit einer bestimmten Bedeutung. Jedes Wort ist wie ein Mensch. Es hat seine eigene Geschichte, seine Herkunft, seine bedeutenden Merkmale und seinen Charakter.
Das Kennenlernen von Wörtern ist wie das Kennenlernen von Menschen sehr faszinierend. Mit den Wörtern muss man sich befreunden. Mit Hilfe von Wörtern ensteht Kommunikation, eine lebendige Faszination mit dem Menschen. Das Teilnehmen an den Menschen, ein solches Lauschen dem Menschen ist eine Art des Gebets, wenn man annimmt, dass man in jedem Menschen den realen Gott finden kann.
Philologen sind auch besondere Künstler, die die gehörte Melodie der Sprache visualisieren können. Während die Musiker das mit Hilfe von Noten machen, benutzen die Philologen die geschriebenen Wörter dazu. Die Wörter bilden Sätze und die Sätze bilden weiter Texte. Die Sprache kann durch die Texte existieren und als eine Wiederspiegelung der Realität überdauern. Philologen, als humanistische Erforscher, untersuchen Schrift- und Sprachdenkmäler und zeigen die Welt der Gedanken, Gefühle, Wünsche und Sehnsüchte von Menschen aus vergangenen Zeiten.

Es ist für mich sehr schwer zu entscheiden, welcher Aspekt der Philologie von größter Bedeutung für mich persönlich ist. Ich glaube, dass alle gleichwertig sind. Ich bin ein Erforscherstyp, der immer wieder nach Unbekanntem strebt und die Herkunft untersucht. Die reine Theorie ohne Beweis ist für mich ungenügend.
Ich bin ein bißchen Sprachkünstler, wenn ich die Wörter suche und zusammen nehme.
Aber für mich ist der Aspekt der Kommunikation am wichtigsten und zugleich am strengsten. Er ist mit den realen, lebendigen Menschen verbunden und hat einen Einfluß auf die Vergangenheit und die Zukunft.

Je länger ich studiere, desto mehr Besonderheiten entdecke ich für mich. Ein besonderes Gefühl bereitet mir daran Freude: ein Eintritt in die Ewigkeit, weil die alle Weisheit in der Ewigkeit verborgen wird...

Der Mensch lernt das ganze Leben lang – sein wichtiges Vorrecht.

czwartek, 24 stycznia 2008

Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą...

Dzień smutnych wiadomości:
Zmarl pastor Zachariasz Łyko.
Tragedia lotników w Miroslawcu.
Życie tak kruche i krótkie jest...




czwartek, 17 stycznia 2008


♫ Trzeba marzyć ♫

Jonasz Kofta

Żeby coś się zdarzyło

Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć
Zamiast dmuchać na zimne
Na gorącym się sparzyć
Z deszczu pobiec pod rynnę
Trzeba marzyć

Gdy spadają jak liście
Kartki dat z kalendarzy
Kiedy szaro i mgliście
Trzeba marzyć
W chłodnej, pustej godzinie
Na swój los się odważyć
Nim twe szczęście cię minie
Trzeba marzyć

W rytmie wietrznej tęsknoty
Wraca fala do plaży
Ty pamiętaj wciąż o tym
Trzeba marzyć
Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć





środa, 16 stycznia 2008

Motto na Nowy Rok 2008




"Albowiem Ja wiem, jakie myśli mam o was - mówi Pan -
myśli o pokoju, a nie o niedoli,

aby zgotować wam przyszłość i natchnąć nadzieją."

Jer.29,11


Ostatnie dni starego roku mają coś z niepewnego oczekiwania na Wielką Zmianę. Dziwne: dni będą mijały tak samo, jak do tej pory, a my się denerwujemy. Ale jednak coś w tym jest.
W ostatnim czasie wkraczałam w przełom roku 2007/08 z onieśmieleniem, a nawet obawą. Zastanawiałam się po tysiąc razy, co się stanie w Nowym Roku? Czy będzie to, jak poprzedni, rok trudnych doświadczeń, ciężkich egzaminów, niepewności, rozstań i powrotów, zmian (przeprowadzka, nowa szkoła muzyczna, praktyki), eksplozji euforii i przepaści depresji, pracy na najwyższych obrotach bez oczekiwanych rezultatów?
Tradycyjnie przejrzałam ostatnie tomy mojego pamiętnika czy też dziennika pokładowego (jak go żartobliwie nazywają znajomi). Dokonałam realnej oceny przemian w moim świato- i ludziopoglądzie i dalej nie czułam się uspokojona.
W tym spokojnym czasie domowego odpoczynku oddałam się modlitwie. Tylko to mi pozostawało jako poszukiwanie odpowiedzi na pytania o przyszłość.

Ostatni dzień starego roku przyniósł niesamowity prezent. Pisząc życzenia dla przyjaciela natrafiłam na tekst z Księgi Jeremiasza, który zacytowałam powyżej. To były szczególne słowa. Ale nabrały dla mnie jeszcze głębszego znaczenia, kiedy usłyszałam je ponownie na nabożeństwie noworocznym prowadzonym przez mojego tatę. Nie umawialiśmy się co do tego tekstu. Ale on zabrzmiał dla mnie drugi raz tego samego dnia.
Kolejne dni potwierdziły prawdziwość tego tekstu. Zrozumiałam: to była odpowiedź na moją modlitwę. "Aby zgotować wam przyszłość i natchnąć nadzieją." I tak myśli o pokoju stały się moimi myślami.
W ostatnich 2 tygodniach kolejne osoby natrafiły na ten tekst i podzieliły się ze mną swoimi refleksjami na ten temat. To było dla mnie niesamowite doświadczenie.

Nie chcę pisać tutaj zbyt wiele szczegółów. Powiem tylko, że dzięki Bogu i Jeremiaszowi otrzymałam uspokajająca odpowiedź na moje sylwestrowe dylematy i w Nowym Roku żyję nadzieją płynącą z tych słów. Żyję doświadczeniem i poznawaniem. Żyję radością i pokojem. Zawsze jest okazja, żeby się martwić. Tylko po co?

Czuję, jakby po wielu dniach poszukiwania i zderzania się raz po raz w ciemnym pokoju ktoś zapalił światło. Nie muszę błądzić i uciekać przed nieznaną ciemnością. Nie muszę słuchać wskazówek ludzi siedzących na zewnątrz, którzy nawet nie wiedzą, co się dzieje w środku. Teraz wszystko jest jasne i lepsze. To nie znaczy, że teraz wszystko będzie łatwe. Ale łatwiej będzie widzieć i rozumieć...

środa, 2 stycznia 2008

Sistars' House Party - Sylwester 2007 ;)

Happy Ending
Mika

This is the way you left me,
I'm not pretending.
No hope, no love, no glory,
No Happy Ending.
This is the way that we love,
Like it's forever.
Then live the rest of our life,
But not together.

Wake up in the morning, stumble on my life
Can't get no love without sacrifice
If anything should happen, I guess I wish you well
A little bit of heaven, but a little bit of hell

This is the hardest story that I've ever told
No hope, or love, or glory
Happy endings gone forever more
I feel as if I feel as if I'm wasted
And I'm wastin' everyday

This is the way you left me,
I'm not pretending.
No hope, no love, no glory,
No Happy Ending.
This is the way that we love,
Like it's forever.
Then live the rest of our life,
But not together.

2 o'clock in the morning, something's on my mind
Can't get no rest; keep walkin' around
If I pretend that nothin' ever went wrong, I can get to my sleep
I can think that we just carried on

This is the hardest story that I've ever told
No hope, or love, or glory
Happy endings gone forever more
I feel as if I feel as if I'm wasted
And I'm wastin' everyday

This is the way you left me,
I'm not pretending.
No hope, no love, no glory,
No Happy Ending.
This is the way that we love,
Like it's forever.
Then live the rest of our life,
But not together.

A Little bit of love, little bit of love
Little bit of love, little bit of love [repeat]

I feel as if I feel as if I'm wasted
And I'm wastin' everyday

This is the way you left me,
I'm not pretending.
No hope, no love, no glory,
No Happy Ending.
This is the way that we love,
Like it's forever.
To live the rest of our life,
But not together.

***

Żeby bylo kolorowo, sylwestrowo i karnawalowo, zrobilysmy sobie Sistars' House Party ;) ciastka, napoje, balony, muuuzyka, odlotowe ciuchy i sesja zdjęciowa :)
Top hit wieczoru:
Happy Ending
Mika
Może niekoniecznie z tekstem się utozsamiamy, ale co tam ;)


Szklana pulapka ;)


Ola z wymownym spojrzeniem ;)



Saturday night fever ;)

Sistars - pretty, intelligent, independent.

Piccolo ;)

Yeeeah!


Happy NY 2008 !


*
*
*
*
*
...
I dzień po... No hope, no love, no glory, no happy ending...

(żeby nie bylo skojarzeń- to butelka maggi ;)

Ale co tam ;)
Happy NY 2008 !

wtorek, 1 stycznia 2008

Happy NY 2008 :)


Czy zastanawialiście się nad tym, co w Biblii jest napisane odnośnie świętowania Nowego Roku? Nie? Ja też nie. Wczoraj na nabożeństwie noworocznym mój tata pokazał kilka fragmentów, które zmieniły moje spojrzenie na dni przełomu roku.

" W 601 roku, w miesiącu pierwszym, pierwszego dnia tego miesiąca, wyschły wody na ziemi. Zdjął tedy Noe dach arki i zobaczył, że powierzchnia ziemi obeschła. (...) Wtedy zbudował Noe ołtarz Panu i wziął z każdego bydła czystego i każdego ptactwa czystego, i złożył je na ofiarę całopalną na ołtarzu." I Mojż.8, 13.20

"W pierwszym dniu pierwszego miesiąca wzniesiesz przybytek, Namiot Zgromadzenia." II Mojż.40,2

"Zebrali oni swoich pobratymców, poświęcili się i na rozkaz króla, zgodnie ze słowami Pana, poszli, aby oczyścić świątynię Pańską. (...) Zaczęli oczyszczanie w pierwszym dniu pierwszego miesiąca.(...)" II Kron.29,15.17

"Tenże Ezdrasz wyruszył z Babilonu. (...) Wyznaczył bowiem wymarsz z Babilonu na pierwszy dzień pierwszego miesiąca, a dotarł do Jeruzalemu pierwszego dnia piątego miesiąca, jako że była nad nim dobrotliwa ręka jego Boga." Ezdr.7,6.9


Nowy Rok był szczególnym dniem w Biblii. Wyznaczal on początek nowego okresu, rozpoczynal nowe wydarzenia i był okazją do podjęcia nowych decyzji.
Może warto skorzystać z rad Pisma Świętego odnośnie świętowania Nowego Roku?

*Noe po półtorarocznym pobycie w arce podczas potopu wyszedł na ląd i zlożył Bogu ofiarę dziękczynną. Początek roku to doskonała okazja, by zlożyć Bogu podziękowanie za Jego prowadzenie przez najtrudniejsze doświadczenia.
*Namiot Zgromadzenia, wzniesiony z polecenia Bożego, miał byc miejscem, gdzie Bóg chciał sie spotykać ze swoim ludem. Symbolem Jego świętej obecności byla Szekina - płomień nad Skrzynią Przymierza. Prośmy Boga o szczególną społeczność w świątyni naszego serca. Modlmy się, by zapalił w nim święty ogień Jego obecności.
*Oczyszczenie świątyni bylo niezbędne z uwagi na ogromną ilość pogańskich bóstw i elementów kultu. Wyznajmy przed Bogiem nasze grzechy i prośmy, żeby nas oczyścił od wszystkiego, co utrudnia nam oddawanie Mu czci.
*Ezdrasz wyszedł z niewoli, żeby wrócić do ojczyzny. Zadajmy sobie pytanie, co trzyma w niewoli nasze umysły, uczucia, ciało i pozwólmy Bogu, by nas od tego uwolnił.

W Biblii jest opisany jeszcze jeden wspanialy dzień Nowego Roku - pierwszy dzień pierwszego miesiąca pierwszego roku na Nowej Ziemi :) Czy chcesz doczekać tego dnia?

Życzę wszystkiego, co w Bogu najlepsze w Nowym Roku 2008 :)
Pozdrawiam
:)