Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2017

Marsz Niepodległości

W dzień niepodległości zazwyczaj jestem daleko od Warszawy i wydarzeń, które się w niej dzieją, bo to dobra okazja, żeby wyjechać na długi weekend. W tym roku święto wypadło w sobotę, w weekend mieliśmy spotkanie integracyjne młodzieży, więc trafiłam do centrum Warszawy na cały dzień. A skoro byłam już tak blisko, to pomyślałam, że trzeba wreszcie na własne oczy zobaczyć ten słynny Marsz Niepodległości, o którym od lat krążyły burzliwe historie.

11 listopada ulicami stolicy przeszli uczestnicy Marszu Niepodległości. Organizatorami byli Obóz Narodowo-Radykalny oraz Młodzież Wszechpolska. W tym roku manifestanci przeszli pod hasłem "My chcemy Boga". Marsz rozpoczął się o godzinie 15 na rondzie Dmowskiego i przeszedł Aleją Waszyngtona aż na błonia Stadionu Narodowego. 




Ulice przylegające do Alei Jerozolimskich były obstawione przez oddziały policji. Staliśmy na środku na wysepce tramwajowej koło ronda de Gaulle'a i oczekiwaliśmy na nadchodzących demonstrantów. Już po niedł…

Lista Schindlera

Wszyscy z was już ten film na pewno widzieli i każdy mi powie, że warto go obejrzeć. Ja jednak obejrzałam go dopiero dzisiaj, a skłoniła mnie do tego wizyta na cmentarzu żydowskim. Początkowo myślałam o "Pokłosiu", ale akurat jeden znajomy był na świeżo po filmie i rozemocjonowany gorąco polecał. Film trwa ponad 3 godziny, jest w konwencji czarno-białej, ale ogląda się z zapartym tchem i ze łzami w oczach zwłaszcza na ostatniej scenie:

Trudno się ogląda wojenne historie, zwłaszcza mając świadomość, że to wydarzyło się naprawdę. Przeraża okrucieństwo i bezwzględność ludzi, którzy postanowili się dorobić na wyniszczaniu innych narodów. To, co uderzyło mnie też najbardziej, to fakt, że uratowano 1100 ludzi przed obozem zagłady... za pieniądze. Czyli gdyby wszystkie kraje dookoła złożyły się i wykupiły uwięzionych Żydów, Węgrów, Polaków, to agresorzy odpuściliby? Może to bezsensowne pytania, ale jeszcze bardziej pokazują absurdy wojny.  Też nachodzą mnie refleksje Oscara Schind…

Memento mori - spacer po warszawskich cmentarzach

Niech róża pełna światła stanie  Pomiędzy nami znak przymierza I kamień grobowego leża Zadrży dotknięty zmartwychwstaniem Mieczysław Jastrun
Od dzieciństwa jednym z moich lubianych miejsc do spacerów są... cmentarze. Kiedy mieszkaliśmy w Przemyślu tata zabierał nas na pobliski cmentarz wojskowy i komunalny, bo były to najbliższe zazielenione tereny koło domu. Jako dzieci nie mieliśmy żadnych strachów przed grobami, a raczej ciekawiły nas dekoracje i wymyślne nagrobki. W Warszawie do tej pory nie wybrałam się na zwiedzanie cmentarzy, chociaż wiele innych martyrologicznych miejsc już odwiedziłam. Jednak po wizycie w Palmirach postanowiłam nadrobić zaległości (kto wie, ile jeszcze będę tu mieszkać ;) i wybrałam się na grupę cmentarzy na Powązki.
Cmentarz ewangelicko-reformowany

Do zobaczenia w dniu zmartwychwstania - tchnie nadzieją, prawda?

Cmentarz ewangelicko-augsburski

I kolejny adwentystyczny grób. We have this hope :)
Cmentarz muzułmański
Cmentarz był malutki, zaledwie kilkanaście nagrobkó…

Jesień w Starej Miłosnej

Po szarych dniach nareszcie wyszło słońce! W sobotę po nabożeństwie pojechałam do Asi i Tomka i spędziliśmy razem sobotnie godziny. Razem z Asią poszłyśmy na długi spacer po lasach w Starej Miłosnej i udało się nam zrobić klimatyczne zdjęcia w golden hour. 




500 lat reformacji

Bez wątpienia najważniejszym wydarzeniem października (jeśli nie całego roku) jest 500. rocznica wybuchu Wielkiej Reformacji. W naszym kościele ADS na Foksal 8 o godz. 18.00 odbyło się z tej okazji specjalne nabożeństwo dziękczynne. Wysłuchaliśmy referatu o religijnym znaczeniu reformacji, kazania Słowa Bożego oraz pieśni chóru Adventus. Jednak, jak zaznaczył pastor Andrzej Siciński w swoim wystąpieniu, świętujemy 500 lat reformacji, bo wierzymy, ze reformacja nie zakończyła się w XVI w. i nadal trwa.





Pozostawiam was z bardzo ciekawym materiałem z całej serii "Rodowód", gdzie można zobaczyć krótkie filmiki o wydarzeniach i postaciach reformacji.

Co miłego mnie spotkało w ostatnim tygodniu

Mój tydzień roboczy to przeważnie 8h w biurze, potem gotowanie, trening, wymiana wiadomości na komunikatorach i spanie. Wydaje się straszliwie monotonne i przewidywalne, ale takie jest właśnie życie. W weekendy zazwyczaj dzieje się więcej, czasami aż za dużo i wtedy cieszę się z niedziel, kiedy mogę zostać w domu i zrobić zaległe prace domowe. Są czasem jednak takie momenty w tygodniu, które sprawiają, że robi mi się wyjątkowo miło.

1. Nowa książka Reginy Brett "Kochaj"
Zobaczyłam tę zieloną okładkę na Instagramie i miałam już z tyłu głowy zakup. Któregoś dnia wstąpiłam przypadkiem do Empiku i była już dostępna w sprzedaży, więc nie zastanawiając się długo kupiłam. Czytam sobie po rozdziale wieczorami i w ten sposób staram się wieczorem nie tracić czasu przed ekranem.

2. Chusta MG z Brazylii
Kiedy w styczniu miałam uroczyste nadanie stopnia MG, Diego obiecał mi, że wyśle mi brazylijską chustę MG, bo jest ładniejsza i lepsza i chce mi zrobić prezent z tej okazji. Znam go jedna…

Lecim na Szczecin!

Dawno już nie byłam tak podjarana wyjazdem na koncert z All4Him. Tym razem graliśmy w Szczecinie, a wybrałam się tam... samolotem :) Ryanair lata z Lotniska Chopina do Goleniowa w bardzo niskich cenach i czas podróży to zaledwie 55 minut (nie licząc czasu na odprawę i dojazd z Goleniowa do Szczecina) ale i tak to 4 h całej podróży, a nie 8 w pociągu. Polecam takie rozwiązanie, jak tylko będziemy jeszcze w tej okolicy, na pewno skorzystam.


Zupełnie zapomniałam, że na lotnisku jest fortepian i można na nim grać. Miałam dużo czasu do odlotu, więc usiadłam i zrobiłam promocję a4h dla pasażerów (jakaś grupka zatrzymała się, żeby posłuchać i bili brawo). Potem pograłam dla siebie pieśni na rozpoczęcie szabatu. To był dobry moment zatrzymania w biegu po całym zwariowanym tygodniu.


W sobotę zagraliśmy dwa koncerty: "Przyjdź jak deszcz" w szkole muzycznej dla zboru szczecińskiego i zaproszonych z okolicznych zborów, a po południu program "Ktoś zna odpowiedź" otwierający wys…