Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2017

Jordania - pustynia Wadi Rum. Sylwester 2017

Nie ma czasu na spanie, jedziemy na najpiękniejszą pustynię świata! Z Akaby do wioski Wadi Rum jedziemy jakąś godzinę lub chwilę dłużej. Znowu usiłują nas naciągnąć na 10 dinarów na stacji benzynowej. Szczerze radzę zrobienie zdjęcia czytnika po tankowaniu i twarde obstawianie przy cenie, która rzeczywiście wyszła za paliwo.  Za wjazd na pustynię płacimy 5 dinarów. Potem w wiosce jesteśmy już umówieni z lokalnymi beduińskimi przewodnikami na 3 terenówki. Pod siedzenia na pace z tyłu ładujemy nasze bagaże, samochody osobowe zostają na parkingu przed biurem. Rozpoczyna się nasza czterogodzinna przejażdżka.

Beduini z Wadi Rum są bardziej rasowi: w długich szatach lub wielbłądzich płaszczach, żadnego malowania oczu na czarno i dreadów. Mają konkretny plan i prowadzą nas po głównych atrakcjach pustyni.

Kolory piasku i skał zmieniają się wraz z oświetleniem. Są fragmenty z żółtym piaskiem, ale spora część to intensywna pomarańczowa barwa, która kontrastuje z bezchmurnym, błękitnym niebem. 

Jordania - Akaba i Morze Czerwone

Do Akaby docieramy w piątek wieczorem. Nasz hotel znajduje się poza miastem, zaledwie 200 od plaży. I chociaż mają tu najwolniejsze wi-fi w całej Jordanii, a wieczorem grasują komary, których nie spotkaliśmy przez cały pustynny kraj, to i tak wsiąkamy całkowicie w klimat miejsca.




Aneta, Aga i ja, czyli nasz stały skład od początku podróży jesteśmy ulokowane w pokoju rodzinnym, gdzie są dwa wielkie podwójne łóżka. Pokoje są właściwie częściami niewielkich domków, które tworzą mini osiedle. Przed domkami są tarasy z fotelami, można tam posiedzieć wieczorem lub rano. Niestety zasięg wi-fi jest tylko przy jednej z altan koło recepcji i tam udajemy się na wieczorne spotkanie.

Gospodarze tego miejsca są bardzo mili. Niedługo później przychodzi pan z herbatą dla całej naszej grupy, a dziewczyny dostają wisiorki. Pomimo późnej godziny czujemy się jak w lecie. Siedzimy z bosymi stopami i chłoniemy przyjemne ciepło po rozgrzanym słońcem dniu. 

Sobota jest dniem odpoczynku po wycieczkach górski…

Jordania - Petra dzień 2

Niewiele pospaliśmy. Pobudka przed 6, bo dzisiaj czeka nas wspinaczka na górę Hor.
Niestety nie cała nasza grupa się zdecydowała na kolejną wspinaczkę. Część osób była wymęczona po wczorajszym dniu i wybrali inną, mniej intensywną trasę.


Poprzedniego dnia zwerbowaliśmy beduińskiego przewodnika, Samiego i jego osiołka Jacka. Zobaczcie sami, czy to nie Jack Sparrow?

Niestety na miejscu naszego spotkania pod Skarbcem okazuje się, że inny przewodnik, z którym Marek rozmawiał, ale niczego nie potwierdzał, nastawił się na wyprawę i był bardzo rozczarowany, że wybraliśmy Samiego. Z tej całej złości życzył nam wszystkiego najgorszego. Dzięki Bogu jego przekleństwo się nie spełniło. Nasza droga biegła od Skarbca do ruin świątyni, a potem skręcała w lewo. Idąc jeszcze ciągle po prostym mijaliśmy osiedla Beduinów. Zaskoczyło nas, że chociaż były to jaskinie, przypominało to prawdziwe domy. Mieli dociągniętą wodę, baterie słoneczne, butle gazowe, a nawet widziałam w jednym miejscu antenę satelit…

Jordania - Petra dzień 1

Nie do wiary, jesteśmy w Petrze! Rano zaraz po obfitym i smacznym śniadaniu podjeżdżamy do wejścia do Petry ok. 1 km i przechodzimy bramki kontrolne. Niestety na wejściu zatrzymują Tomka, który chciał zabrać swojego drona. W Petrze nie można używać swojego sprzętu bez specjalnego pozwolenia, które trzeba załatwić dużo wcześniej (i pewnie też wcześniej zapłacić).  Kilka podstawowych informacji przed dalszą relacją:
Petra to cały kompleks ruin miasta Nabatejczyków, którego rozkwit miał miejsce w czasach antycznych, III w. p.n.e. do I w. n.e. Petra była wtedy stolicą królestwa Nabatejczyków. Położona jest w skalnej dolinie, do której prowadzi jedna wąska droga wśród skał – wąwóz As-Sik. Petra słynie z licznych budowli wykutych w skałach. Sami Nabatejczycy zwali Petrę Rqm (Rakmu), co oznacza „wielobarwna”.
Bilety do Petry kupujemy w kasie i niestety w tym czasie była niemożliwa płatność kartą, jedynie gotówką w dinarach. Zaraz niedaleko w obszarze sklepów jest kantor, gdzie można wymienić…