Przejdź do głównej zawartości

Właśnie taaaak, tak wygląda Nowe Miasto Nocą.


Zabłądziłam na Nowe Miasto, bo mieliśmy próbę grupy pathfinder przed nabożeństwem w mieszkaniu u koleżanki. Dawno nie byłam w tej części Warszawy i zapomniałam, jakie to urokliwe miejsce. Ludzie chodzili powoli, nigdzie nie pędzili, w spokoju rozmawiali ze sobą i podziwiali świąteczne dekoracje. Czas się zatrzymał, a ja nabrałam spokoju. Dobrze jest wyrwać się raz na jakiś czas z korporacyjnego Mordoru i zaznać innego życia.









Komentarze