środa, 29 czerwca 2011

I to w tym najlepsze jest.



Wszystko bez słów
by Kika ;)

To cudowne, jak Ty mówisz do serca wprost
Choć nie słychać Twych słów, jednak rozjaśniasz mrok
I myślę wciąż, choć to niełatwe jest
jaki cisza twych słów nosi dźwięk

Refren:
Twa pogodna twarz
jest dowodem, że słuchasz
Widzę oczu Twych blask
które mówią, że czuwasz
Dotyk twych rąk daje pewność,
że podtrzymasz mnie.
Wszystko bez słów – i to w tym najlepsze jest.

Cały dzień słyszę huk ludzkich bezładnych słów,
gasną wkrótce, gdy Ty przytulasz mnie znów.
I wiem, że nikt nie usłyszy, o nie,
jak głęboko brzmi rytm naszych serc

Refren : (dwukrotnie)

Twa pogodna twarz
jest dowodem, że słuchasz
Widzę oczu Twych blask
które mówią, że czuwasz
Dotyk twych rąk daje pewność,
że podtrzymasz mnie.
Wszystko bez słów – i to w tym najlepsze jest.


***

Polski tekst na prośbę koleżanki, która ma to śpiewać na ślubie koleżanki. Prosimy nie wykonywać tego publicznie przed 10 lipca ;)
Minął tydzień od ostatniego wpisu... Mam szybki internet na kablu u rodziców, ale tyle się dzieje, że nie ma czasu napisać. Odpoczywam bardzo intensywnie na wsi, nie zajmując się żadnymi czynnościami naukowymi, jeno aktywność fizyczna i gry towarzyskie.
* wstaję zatem o w miarę przyzwoitej porze, robię rundkę z kijkami do trekkingu (w zamyśle do nordic walking), narzekając potem na zakwasy w barkach;
* zajadam masę owoców, głównie czereśni, po które raz wybraliśmy się rowerami i niemiłosiernie wrzynało mi się siodełko;
* gotuję obiady ze świeżych warzyw z ogródka (mmm, pycha :);
* dłubię w nutach gospel, przygotowując repertuar na chór campowy;
* piszę (do dzisiaj) żmudnie po linijce polski tekst do piosenki Keatinga;
* odbieram telefony od Bardzo Zajętych Osób, które zlecają mi kolejne zadania na kolejne dni, abym się nie rozleniwiła przed campem i na nim;
* wklepuję kolejne teksty piosenek do prezentacji dla dzieciaków;
* witam i żegnam kolejne osoby przyjeżdżające lub wyjeżdżające z farmy;
* inicjuję spotkania przy grze w pociągi, testując kolejne strategie;
* ...i mnoga, mnoga activities ;)

I strasznie mi się nie chce wracać do Warszawy... Nawet na te parę dni przed campem, żeby pozałatwiać sprawy i zrobić zakupy... Miejska dżungla...

PS: Powyższy tekst piosenki jest dowodem, że nie zamarła we mnie dusza artystyczna. I chociaż nie popadam w absurdalne wywody, to jednak mój kobiecy nielogiczny umysł funkcjonuje sprawnie.

środa, 22 czerwca 2011

Maj, czerwiec i...




Wakacje
Kabaret Otto

Chodzę do szkoły, różne stopnie zbieram
Szóstki i piątki, i jedynki nieraz
Uczę się dzielnie od niedzieli do soboty
Lecz ciągle po głowie mi chodzi taki motyw:

Że jeszcze tylko:
Wrzesień, październik, listopad, grudzień
Styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec i...

Wakacje, znów będą wakacje
Na pewno mam rację wakacje będą znów.


Chodzę do szkoły tydzień za tygodniem
Często jest mi dobrze, czasem niewygodnie
Niewygodnie wtedy gdy się nauczyć trzeba
Lecz ciągle po głowie mi chodzi taki temat:
Że jeszcze tylko:
Listopad, grudzień, styczeń, luty, marzec
Kwiecień, maj, czerwiec i...

Wakacje, znów będą wakacje
Na pewno mam rację wakacje będą znów.


Chodzę do szkoły miesiąc za miesiącem
Zaraz będą święta, a w święta jest dobrze
Potem już półrocze, stopnie każdy widzi
No więc czemu tata chodzi i się dziwi
Że jeszcze tylko:
Styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec i...

Wakacje, znów będą wakacje
Na pewno mam rację wakacje będą znów.


Chodzę do szkoły i chodzę z Agatą
Wiosna już przyszła, nie ma rady na to
Uczyć mi się nie chce, no ale się przymuszam
Po głowie chodzi myśl, która ciągle mnie wzrusza
Że jeszcze tylko:
Kwiecień, maj, czerwiec i...

Wakacje, znów będą wakacje
Na pewno mam rację wakacje będą znów.


Chodzę do szkoły, bo każdy gdzieś chodzi
Starsi do pracy, a do szkoły młodzi
Często jest mi dobrze, a czasem niewygodnie
Wciąż ta myśl, nie mogę się uwolnić od niej
Że jeszcze tylko:
Maj, czerwiec i...

Wakacje, znów będą wakacje
Na pewno mam rację wakacje będą znów.


Chodzę do szkoły, koniec roku za pasem
Stopnie na cenzurze, tata czeka z pasem
I róbta co chceta, ale najpierw pomyślta
Już koniec nauki, błąka mi się myśl ta:
Że jeszcze tylko:
No co? nic już nie zostało? To znaczy...

Wakacje, znowu są wakacje
Na pewno mam rację wakacje znowu są.
Wakacje, znowu są wakacje
Na pewno mam rację wakacje znowu są.


I koniec wakacji i śpiewamy od nowa...
Chodzę do szkoły, różne stopnie zbieram
Szóstki i piątki, i jedynki nieraz...itd, itp, itd,itp,itd,itp...

***

Kobieta 25-letnia, pani magister i cieszy się jak uczniak z wakacji :P a co, nauczyciele są w tej uprzywilejowanej grupie, że wakacje mają przez całe życie :D
zupełnie mnie zaskoczyło, że dostałam prezent od ucznia na koniec roku. To już do tego doszło... :P w każdym razie miło, zwłaszcza że go solidnie wyciągałam za uszy z tego niemieckiego...
Dzisiaj PKP zagięło czasoprzestrzeń. Przerwa w dostawie prądu, stanęły pociągi, WKD, ludzie tłoczący się ponad godzinę w kolejce i ciemne, ponure korytarze podziemia... To są historie :P
Obóz w Toruniu odwołany, zatem pozostają 2 tygodnie wolnego przed campem do swobodnego zagospodarowania. Ma ktoś jakiś pomysł? Bo póki co wyjeżdżam na farmę do rodziców, ale potem mogę coś spontanicznego przedsięwziąć :) aha, chętnie przyjmę zlecenie na korektę lub tłumaczenie :) i ofertę pracy od sierpnia :P
To tak, żeby nie było, że luz blues poczułam z okazji wakacji. O nie, nie, nie. Myślimy, jak być. Ale odpocząć też kiedyś trzeba.
Więc... do zobaczenia w Zatoniu :D
(chyba że jeszcze coś stworzę w międzyczasie, to do przeczytania ;)

PS. Zapomniałam? No jasne. Ledwie trzy dni minęło i już nie pamiętam. Zaliczyłam sesję w Podkowie: biblistyki, homiletyki i inne tyki, prawa i lewa. Pozostał jedynie egzamin, który ustalili nam na wrzesień, ale to bynajmniej żadna poprawka.
Alleluja i do przodu :D

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Tabuspiel, die Reisen des Apostels Paulus... i mnoga, mnoga activities :P



Rozum: Hej, jesteś?
Serce: Jestem, a co?
Rozum: Serce... No, chciałem cię przeprosić. Głupio się wobec ciebie zachowałem, no naprawdę. Nie chciałem być przykry. Ja tylko... czasem za szybko mówię, co myślę.
Serce: Wiem, Rozum, wiem.
Rozum: No i źle cię traktowałem. Przez to, że źle o tobie myślałem. Zrobiłaś tylko coś nie tak, a ja zarzucałem cię lawiną wyrzutów, nawet nie chciałem słuchać twoich wyjaśnień.
Serce: Eech... Wiesz, super miła to nie jestem i potrafię cię nieźle wkurzyć, jak to ostatnio bywało....
Rozum: Uch, potrafisz, jak nikt inny... Co nie znaczy, że mam prawo się tak wobec ciebie zachowywać. Jeszcze raz cię przepraszam.
Serce: W porządku, Rozum. Zbyt długo cię znam, żeby brać do siebie wszystko, co powiesz. Zawsze możemy zacząć od nowa i nie wypominać sobie tego, co było.
Rozum: Postaram się... Chociaż nic nie poradzę na to, że pamiętam.
Serce: Pewnie, że pamiętasz, ale nie musisz sobie przypominać... Zbyt często :P
Rozum: Jasne :P
Serce: Cieszę się, że jest znowu ok. Brakowało mi Twoich żartów... Nawet tych ze mnie:P Nawet do pęcherza na stopie można się przyzwyczaić, a co dopiero do takiego upartego i wrednego Rozumu, jak ty... :P
Rozum: Zawsze do usług, Serce :P

***

Sesja, sesja w Podkowie:P wczoraj poszły Dzieje Apostolskie i podróże Pawła (ach, straszyli, straszyli, a tu się proste okazało, jak się człowiek wszystkiego nauczył ;). Za tydzień kolejne egzaminy. I chyba wakacje...
Poszukuję niemieckiej wersji gry Tabu dla dzieci. W ogóle potrzeba mi gier językowych, żeby z tymi przedszkolakami i pierwszoklasistami coś robić, bo nie wysiedzą spokojnie tylko i wyłącznie rysując. A podczas gier da się je wyjątkowo łatwo nakłonić do swobodnego mówienia po niemiecku.
Zaczynam się wkręcać w to nauczanie...

środa, 1 czerwca 2011

Pirates of the Caribbean: On Stranger Tides


Dziś wieczorem, z okazji Dnia Dziecka, wybierzemy się z ekipą do kina na nowych Piratów z Karaibów :) wprawdzie nie oglądałam części drugiej ani trzeciej, ale nieważne. Chodzi o spędzenie czasu w miłym towarzystwie :)
Net ostatnio się zabrał i poszedł, więc korzystam gościnnie z sali w szkole. Czuję się nieswojo tutaj, zbyt duży pogłos i w każdej chwili może ktoś wejść i zabrać salę na zajęcia. Więc niefajnie. Ale to już ostatnie kilka tygodni do wakacji, gdzie większość czasu będę poza domem. Więc co mi z neta ;)
W każdym razie wiedzcie, że wszystko dobrze, słońce znów świeci intensywnie, a w głowie tłuką mi się dziecięce piosenki niemieckie, bo to wszak Dzień Dziecka, a ja wciąż pracuję jako nauczycielka tego szlachetnego języka, ku własnemu zdumieniu z dziećmi właśnie :P tego bym się po sobie nie spodziewała...

Tschuff-tschuff-tschuff die Eisenbahn
Wer will mit nach Italien fahr’n?
Alleine fahren mag ich nicht
Da nehm‘ ich mir die Angela mit

Tschuff-tschuff-tschuff die Eisenbahn
Wer will in die Türkei mitfahr’n?
Alleine fahren woll‘n wir nicht
Da nehmen wir die Hatice mit

Tschuff-tschuff-tschuff die Eisenbahn
Wer will mit nach Griechenland fahr’n?
Alleine fahren woll‘n wir nicht
Da nehmen wir den Costas mit

Tschuff-tschuff-tschuff die Eisenbahn
Wer will mit nach Spanien fahr’n?
Alleine fahren woll‘n wir nicht
Da nehmen wir die Carmen mit

Tschuff-tschuff-tschuff die Eisenbahn
Wer will mit nach Afghanistan fahr’n?
Alleine fahren woll‘n wir nicht
Da nehmen wir den Mirwais mit

Tschuff-tschuff-tschuff die Eisenbahn
Wer will mit nach Kosova fahr’n?
Alleine fahren woll‘n wir nicht
Da nehmen wir Lindita mit

Tschuff-tschuff-tschuff die Eisenbahn
Wer will mit nach Afrika fahr’n?
Alleine fahren woll‘n wir nicht
Da nehmen wir den Yusuf mit

Tschuff-tschuff-tschuff die Eisenbahn
Wer will mit nach Australien fahr’n?
Alleine fahren woll‘n wir nicht
Da nehmen wir die Helen mit

Tschuff-tschuff-tschuff die Eisenbahn
Wer will mit in den Deutschkurs fahr’n?
Alleine fahren woll‘n wir nicht
Da nehmen wir die Kinder mit

Wszystkiego, co radosne, kolorowe, beztroskie i pogodne z okazji Dnia Dziecka :)