Translate

Maj, czerwiec i...




Wakacje
Kabaret Otto

Chodzę do szkoły, różne stopnie zbieram
Szóstki i piątki, i jedynki nieraz
Uczę się dzielnie od niedzieli do soboty
Lecz ciągle po głowie mi chodzi taki motyw:

Że jeszcze tylko:
Wrzesień, październik, listopad, grudzień
Styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec i...

Wakacje, znów będą wakacje
Na pewno mam rację wakacje będą znów.


Chodzę do szkoły tydzień za tygodniem
Często jest mi dobrze, czasem niewygodnie
Niewygodnie wtedy gdy się nauczyć trzeba
Lecz ciągle po głowie mi chodzi taki temat:
Że jeszcze tylko:
Listopad, grudzień, styczeń, luty, marzec
Kwiecień, maj, czerwiec i...

Wakacje, znów będą wakacje
Na pewno mam rację wakacje będą znów.


Chodzę do szkoły miesiąc za miesiącem
Zaraz będą święta, a w święta jest dobrze
Potem już półrocze, stopnie każdy widzi
No więc czemu tata chodzi i się dziwi
Że jeszcze tylko:
Styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec i...

Wakacje, znów będą wakacje
Na pewno mam rację wakacje będą znów.


Chodzę do szkoły i chodzę z Agatą
Wiosna już przyszła, nie ma rady na to
Uczyć mi się nie chce, no ale się przymuszam
Po głowie chodzi myśl, która ciągle mnie wzrusza
Że jeszcze tylko:
Kwiecień, maj, czerwiec i...

Wakacje, znów będą wakacje
Na pewno mam rację wakacje będą znów.


Chodzę do szkoły, bo każdy gdzieś chodzi
Starsi do pracy, a do szkoły młodzi
Często jest mi dobrze, a czasem niewygodnie
Wciąż ta myśl, nie mogę się uwolnić od niej
Że jeszcze tylko:
Maj, czerwiec i...

Wakacje, znów będą wakacje
Na pewno mam rację wakacje będą znów.


Chodzę do szkoły, koniec roku za pasem
Stopnie na cenzurze, tata czeka z pasem
I róbta co chceta, ale najpierw pomyślta
Już koniec nauki, błąka mi się myśl ta:
Że jeszcze tylko:
No co? nic już nie zostało? To znaczy...

Wakacje, znowu są wakacje
Na pewno mam rację wakacje znowu są.
Wakacje, znowu są wakacje
Na pewno mam rację wakacje znowu są.


I koniec wakacji i śpiewamy od nowa...
Chodzę do szkoły, różne stopnie zbieram
Szóstki i piątki, i jedynki nieraz...itd, itp, itd,itp,itd,itp...

***

Kobieta 25-letnia, pani magister i cieszy się jak uczniak z wakacji :P a co, nauczyciele są w tej uprzywilejowanej grupie, że wakacje mają przez całe życie :D
zupełnie mnie zaskoczyło, że dostałam prezent od ucznia na koniec roku. To już do tego doszło... :P w każdym razie miło, zwłaszcza że go solidnie wyciągałam za uszy z tego niemieckiego...
Dzisiaj PKP zagięło czasoprzestrzeń. Przerwa w dostawie prądu, stanęły pociągi, WKD, ludzie tłoczący się ponad godzinę w kolejce i ciemne, ponure korytarze podziemia... To są historie :P
Obóz w Toruniu odwołany, zatem pozostają 2 tygodnie wolnego przed campem do swobodnego zagospodarowania. Ma ktoś jakiś pomysł? Bo póki co wyjeżdżam na farmę do rodziców, ale potem mogę coś spontanicznego przedsięwziąć :) aha, chętnie przyjmę zlecenie na korektę lub tłumaczenie :) i ofertę pracy od sierpnia :P
To tak, żeby nie było, że luz blues poczułam z okazji wakacji. O nie, nie, nie. Myślimy, jak być. Ale odpocząć też kiedyś trzeba.
Więc... do zobaczenia w Zatoniu :D
(chyba że jeszcze coś stworzę w międzyczasie, to do przeczytania ;)

PS. Zapomniałam? No jasne. Ledwie trzy dni minęło i już nie pamiętam. Zaliczyłam sesję w Podkowie: biblistyki, homiletyki i inne tyki, prawa i lewa. Pozostał jedynie egzamin, który ustalili nam na wrzesień, ale to bynajmniej żadna poprawka.
Alleluja i do przodu :D

Komentarze