środa, 31 maja 2017

"Piraci z Karaibów - Zemsta Salazara" na Dzień Dziecka



Oczywiście, że wiem, że dzień dziecka jest dopiero jutro. Ale bilety po 16 zł w Cinema City nie, więc wybrałyśmy się z koleżankami z pracy, Pauliną i Gosią, dzisiaj. Piąta część przygód Jacka Sparrowa i przyjaciół wraca w starym, dobrym stylu, ale z nowymi efektami specjalnymi. Będzie znowu dużo śmiesznych scen, trochę grozy i wątku miłosnego. Radosnego dnia dziecka dla dużych dzieci w kinie ;) 

"Zapytaj tych, co Go znają" with English subtitles!



Z dumą i radością informuję, że nasz pierwszy musical "Zapytaj tych" dostępny na YouTube na kanale Odkrycia TV ma dodane angielskie, niemieckie i polskie napisy! Oglądajcie, udostępniajcie i niech dobra nowina o Jezusie idzie w świat :) 

poniedziałek, 29 maja 2017

Magia sprzątania



Poszłam za ciosem i kupiłam bestseller o sprzątaniu Marie Kondo w dwupaku za 49 zł w Empiku. Czuję nieprzepartą chęć uporządkowania mojego mieszkania, a może i życiowej zmiany. Na razie dzięki "Manii olewania" uświadomiłam sobie, że zupełnie nie zależy mi na malowaniu paznokci i robieniu pełnego makijażu, więc po lekturze "Magii sprzątania" w którąś wolną niedzielę pozbędę się zaschniętych lakierów do paznokci i innych kosmetyków, których dawno nie używam. Nareszcie też pofruną ciuchy i buty, których nie lubię i nie noszę. Nie wiem jak pozbędę się książek, bo to najtrudniejsze do selekcjonowania. Trzeba spróbować. 

Edit: Oto pierwsze efekty sprzątania. Koszulki jeszcze nie stoją sztywno jak książki na półce, ale dużo łatwiej widzieć, co jest dostępne.



sobota, 27 maja 2017

Ktoś zna odpowiedź - premiera

To był kolejny przełomowy weekend dla naszego zespołu. Pojechaliśmy na zjazd do Lublina, żeby zagrać premierę naszego czwartego programu "Ktoś zna odpowiedź" (nieoficjalna nazwa to "the best of"). Ostatnim razem w Lublinie byliśmy w 2011 roku z pierwszym musicalem i wtedy też był ostatni zjazd w Lublinie. Teraz znowu pojawiliśmy się po przerwie. Nic się nie zmieniło, znowu było dużo dobrego jedzenia, ci sami ludzie, program i atmosfera :) dobrze jest wrócić!



Lublin po deszczu


Nasza romantyczna łazienka z zimną wodą dla zdrowia i urody ;)










Stare Miasto w sobotę wieczorem.


Nie poszliśmy na "dynsflor", ale i tak przejeżdżały obok nas dudniące nyski.





Na pożegnanie spróbowaliśmy lodów tajskich robionych na bieżąco. Pycha!
Przed nami przerwa wakacyjna, a potem kolejne koncerty!

czwartek, 25 maja 2017

Good morning, good morning to you.



Hello. Tak sobie wyglądam z rana bez make up'u, właściwie nawet jak go mam, to wyglądam podobnie. Mam minę jak skrzywdzone dziecko i właściwie mam 12 lat + 18 lat doświadczenia, o. Nie, nie mam kręconych włosów. Są proste jak druty, ale dzień wcześniej byłam u koleżanki na rozjaśnianiu i zaplotła mi ciasnego warkocza na noc i tak wyglądają po rozkręceniu. 
Czeka mnie kolejny intensywny dzień w pracy, więc dodam sobie animuszu zawadiacką piosenką Miss Li.


A może nawet i dwiema. 

niedziela, 21 maja 2017

Panie losie, daj.



Posypały się covery ostatnio... Ten wywołał niezłe poruszenie wśród ludzi, a zaśpiewałam go naprawdę od niechcenia. Lubię tę piosenkę. Przypomina mi babski wypad do kina na "Facet (nie)potrzebny od zaraz", który razem z Olą pokochałyśmy, a ja po nim zamarzyłam pojechać do Izraela. Co wyszło z tego? Ja odwiedziłam Izrael, Ola natomiast znalazła chłopaka nie Polaka, nie wariata i nie pijaka. Więc wszystko w normie.

Kolorowy wiatr



Po dwóch miesiącach przerwy wrzucam coś nowego. Nie miałam za bardzo czasu ani natchnienia, chociaż mam nowy mikrofon. Postaram się wrzucać coś częściej, żeby śpiewać i nie wychodzić z wprawy. Piosenka jest tak znana i ośpiewana, że zaśpiewałam za jednym zamachem, bez cięcia, tylko wybrałam najlepszą wersję po kilku prześpiewaniach. Enjoy!

sobota, 20 maja 2017

Noc muzeów 2017


Nie mogłam i w tym roku odpuścić sobie największej imprezy kulturalnej w Warszawie. Zostałam na noc muzeów i spędziłam ją z drużyną Roversów.



Najpierw pomagaliśmy przy reklamie wystawy Biblii w naszym kościele na Foksal. 


Tutaj jedna z najmniejszych Biblii świata, którą można oglądać pod mikroskopem.


Po zakończeniu sabatu pojechaliśmy na Mińską, najpierw zobaczyć Soho Factory. W tym roku ustawiła się ogromna kolejka do muzeum neonów. W zeszłym roku weszłam bez problemu. Widocznie zyskało popularność :)


Naszym celem było muzeum "Czar PRL". Obowiązkowo musiała być kolejka. Nie nudziliśmy się. Opowiadaliśmy sobie historie, graliśmy w Tabu, a ludzie, którzy widocznie nie rozumieli, na czym polega noc muzeów, tylko tkwili bezradnie za nami z nosami w telefonach i pomstowali na długie stanie. 


Wnętrze było niewielkie, ale zgromadzono całkiem sporo przedmiotów z minionej epoki. Jako harcerze nie mogliśmy przejść obojętnie obok przypinek :)




Za mundurem panny sznurem :P wybaczcie, rodzice, za spoufalanie się z nielubianą władzą.


Odświeżona wersja "Chłopcy Radarowcy" dla rozluźnienia atmosfery.


To zdjęcie zobaczyłam po raz pierwszy w życiu. Było zrobione tuż po wprowadzeniu stanu wojennego w 1981 roku.



A takie banknoty pamiętam :) szkoda, że nie było miliona, czyli "bańki" ;) 


Jak to podsumował Błażej: "Vibovit, czyli Pluszsz PRL" ;)


Tato, zachwyciłbyś się :)



Pralka "Frania". Sąsiedzi mieli taką pralkę z wyżymaczką, u nas był już automat.



Prawdziwym hitem okazało się muzeum flipperów na Woli. Nie było tłumów ani kolejek, ale ciągle pojawiali się ludzie, którzy szukali muzeum. Ustawiono tam kilkadzieścia maszyn, na których można było grać bez ograniczeń. Niech się schowa Pinball grany na komputerze :) te maszyny są ekstra!




A ta piosenka towarzyszyła nam pod koniec wyprawy, kiedy jedna po drugiej osobie odłączała się od naszej grupy ;)




Pomimo popołudniowych awarii na linii WKD po południu już wszystko działało normalnie i mogłam wrócić ostatnią wukadką do domu, żeby odespać gorączkę sobotniej nocy do 9.
Świetny czas ze znajomymi i niezwykłe miejsca! Polecam noc muzeów w Warszawie już na następny rok!

piątek, 19 maja 2017

Magia olewania



Książka przyciągnęła moją uwagę okładką i nawiązaniem do "Magii sprzątania" Marie Kondo. Ideą są mentalne porządki i wyznaczenie spraw, którymi nie warto się przejmować, a także tych, którym chcemy poświęcić czas, energię i pieniądze. Cóż, dzięki nonkonformistycznemu podejściu do życia mojej mamy już dawno przerobiłam większość lekcji z tej książki, m.in. nie przejmowanie się rodzinnymi imprezami, których nie popieram lub nie mam na nie ochoty; życie nauczyło mnie też szybko, żeby nie zgadzać się na wszystko, co chcą mi ludzie wcisnąć do zrobienia. Ale ciągle jest wiele rzeczy, które warto sobie odpuszczać i nie przejmować się wszystkim tak bardzo, jak to mam w zwyczaju. Książka jest pisana żartobliwym językiem, doda dystansu do poważnych spraw i rozjaśni  w głowie zagonionym w kieracie ludziom. Niniejszym polecam!

wtorek, 16 maja 2017

Reformacja trwa! Luter na Patelni


Dzisiaj na Patelni koło stacji Metro Centrum w Warszawie pojawiły się drzwi, a obok nich... Marcin Luter, który przybijał 95 tez i opowiadał o swoim burzliwym życiorysie oraz o roli reformacji w historii świata. 


W przerwach między wystąpieniami Lutra był też Marek, który dzielił się doświadczeniem swojego życia i zagajał temat 500-lecia reformacji. 


Nie opuściłam okazji, żeby zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z Lutrem, czyli tatą, który tym razem wcielił się w postać reformatora :) pozdrowienia, to był wspaniały wykład! 

Amar pelos dois - Eurowizja 2017



Kilka dni temu odbył się finał Eurowizji i wygrała piosenka... po portugalsku. Cieszę się, bo jest piękna muzycznie i brzmi tak uroczo w tym języku :)
Znalazłam na Spotify playlistę ze zwycięskimi piosenkami Eurowizji w latach 1956-2016. Niektóre z nich się zadomowiły w muzyce pop i nawet nie wiedziałam, że były na Eurowizji, jak np. "Save your kisses for me" czy "Ein bisschen Frieden", znane po polsku jako "Troszeczkę ziemi", wykonywane przez Eleni. Można zauważyć, jak zmieniały się style muzyczne i jak z pięknych piosenek przechodzono do popowej komercji. Dlatego cieszy tegoroczna decyzja, bo wygrała muzyka.




Na ostatnich zajęciach angielskiego przyszedł lektor na zastępstwo i zaraził mnie piosenką innego laureata Eurowizji, Alexandra Rybaka, zwycięzcy z 2009 roku piosenką "Fairytale". Możecie przesłuchać na playliście. Tutaj wrzucam hit, który brzmi w mojej głowie cały dzień.

niedziela, 14 maja 2017

Rolkowa wyprawa po okolicach



Kiedy odespałam sobotnie ognisko i wstałam o 10, zaczęły mnie gnębić wyrzuty sumienia po lenistwie dnia poprzedniego. Po chwili namysłu zaplanowałam przyjemne z pożytecznym: rolki i zakupy. Zapakowałam rolki na bagażnik rowerowy, podjechałam nim do Biedronki w Regułach i zostawiłam tam rower, a sama założyłam rolki i ruszyłam trasą rowerową w stronę Pęcic.


Nie planowałam takiej trasy, stworzyła się na bieżąco. Wybierałam drogi, gdzie był w miarę przejezdny chodnik i gdzie jeszcze nie byłam. Tak oto odkryłam zalew Komorów, gdzie miejsca okupowali wędkarze płci obojga :) 


W miejscach nieprzejezdnych wkładałam buty i przechodziłam pieszo. Większość trasy jednak pokonałam na rolkach. 



Tak dojechałam do Komorowa, gdzie jest pełno ulic obsadzonych drzewami i willi.



Ostatni odcinek pokonałam kolejką WKD, czyli z Komorowa do Reguł. Nie wiedziałam, ile dokładnie przejechałam, dopiero w domu się okazało, że było to 7,5 km jazdy. Jedyną rzeczą, która mnie bolała, były kostki, które źle ścisnęłam w bucie. 


Cały wysiłek wynagrodziłam sobie lodami z bitą śmietaną, czekoladą i winogronami. Słoneczny dzień wykorzystany w pełni :)

sobota, 13 maja 2017

Sezon piknikowy rozpoczęty!


Po długich dniach zimna i śniegu w maju wreszcie zapanowała wiosna. W sobotnie popołudnie wybraliśmy się do parku Skaryszewskiego na piknik.


Tym razem dołączyła do nas grupa anglojęzyczna, która ciągle się powiększa w naszym zborze. 

Klasyczny prawidłowy katafalk ;)


Co jakiś czas przypadkowo zjawiali się w parku znajomi, którzy też wybrali się w sobotę na spacer i przystawali na chwilę, żeby pogadać.


Kiedy wróciłam do domu, moja współlokatorka Irena zgarnęła mnie jeszcze na ognisko u znajomych w Otrębusach. Tak walczyłam z zimnem po siedzeniu. 


Post udostępniony przez Kika Harasim (@kikah868)


Fajny dzień i fajny czas, ale przesiedziany i przejedzony :P trzeba się gdzieś ruszyć kolejnego dnia...