Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2010

Piosenka na ciężki dzień.

You gotta be
Des'ree

2-Listen as your day unfolds
Challenge what the future holds
Try and keep your head up to the sky
Lovers, they may cause you tears
Go ahead release your fears

Stand up and be counted
Don't be ashamed to cry

You gotta be
1-You gotta be bad, you gotta be bold
You gotta be wiser, you gotta be hard
You gotta be tough, you gotta be stronger

You gotta be cool, you gotta be calm
You gotta stay together
All I know, all I know, love will save the day

Herald what your mother said
Readin' the books your father read
Try to solve the puzzles in your own sweet time

Some may have more cash than you
Others take a different view
my oh my heh, hey..(repeat l)

Don't ask no questions, it goes on without you
Leaving you behind if you can't stand the pace
The world keeps on spinning
You can't stop it, if you try to
This time it's danger staring you in the face
oh oh oh

Remember (rpt 2)
My oh my heh, hey, hey(rpt 1, 1...ad lib to fade)

***

Dzień był ogólnie nietęgi... I człowiek nagle prze…

Violin&Piano, czyli The classical love story

Już drugi raz wybrałam się na koncert do Uniwersytetu Muzyki, tydzień temu to był koncert utworów fortepianowych, a tym razem grały skrzypce i śpiewało dwóch wokalistów. Tytuł koncertu mnie na początku wystraszył ("Ignacy Jan Paderewski - miłość, skrzypce i śpiew"), gdyż pojawiła się maleńka obawa, że poruszy struny, których wolałabym póki co nie tykać, ale spokojnie było, większość kawałków była taka o, tylko kilka wywołały artystyczne wzruszenia ;)

Chinka Ae-Ran Kim zaśpiewała dwie pieśni po polsku: "Gdy ostatnia róża zwiędła" i "Chłopca mego mi zabrali". Była naprawdę zaskakująca, tak przekonująco śpiewała po polsku... Rozpłakałam się. Przypomniały mi się koncerty w naszym muzyku i lekcje śpiewu.. Jednak brakuje tego...

Kwartet smyczkowy, czyli cztery urocze dziewczyny, robiące wdzięczne pauzy na przerzucenie stron, zagrały "Wariacje i fugę F-dur", zmieniając klimaty niemal w każdej części ;) jednak było to tak wciągające, podobnie jak ich żywa…

Dziewczyna nie ludzie...

Cyraneczka
Anna Maria Jopek

Cyraneczka nie ta, dziewczyna nie ludzie,
a spojrzę na niego to zaraz za mną pójdzie...

Odprowadzi mnie on, do samego domu,
mocno przytuli, powie matuli,
że mnie nie odda nikomu...

***

Wybaczcie, że jestem taka monotematyczna, ale wczoraj udało mi się skopiować kilka piosenek na mój telefon sposobem dosyć skomplikowanym (przez stary K700 podczerwienią i potem bluetoothem na swój, gdyż coś mi się porobiło z gniazdem USB w kompie i kabla mi nie chce wykrywać). I tak słuchając wieczorową porą, trafiłam na ten kawałek i aż coś w środku mnie zaczęło chodzić, więc musiałam się tym podzielić.
Poniżej opis ze strony oficjalnej AMJ.

5. Cyraneczka
(trad.) (aranżacja Anna Maria Jopek, Leszek Możdżer, Cezary Konrad, Darek Oleszkiewicz)

Mazowsze wraz z moim tatą śpiewało tę piosenkę wiele lat temu. W naszej wersji to "manifest nowych dzikich". Ja też poszukuję nowych brzmień, ale nie kręcę gałkami syntezatorów i nie podpinam do gitary całej kolejki wąskotorowej efektów.…

Ole, ole, ole, ole, nie damy się, nie damy się!

Mój jest ten kawałek podłogi
Mr Zoob

Znowu ktoś mnie podgląda
Lekko skrobie do drzwi
Straszy okiem cyklopa
Radzi, gromi i drwi

Mój jest ten kawałek podłogi }
Nie mówcie mi więc,co mam robić } / x 2

/ w s t a w k a /

Meble już połamałem
Nowy ład zrobić chcę
Tynk ze ścian już zdrapałem
Zamurować czas drzwi

Mój jest ten kawałek podłogi }
Nie mówcie mi więc,co mam robić } / x 2

/ w s t a w k a - sax solo /

Mój jest ten kawałek podłogi }
Nie mówcie mi więc,co mam robić } / x 2

Wielkie dzieło skończyłem
Głód do wyjścia mnie pcha
Prężę się i napinam
Lecz mur stoi jak stał

Mój jest ten kawałek podłogi }
Nie mówcie mi więc,co mam robić } / x 2

***

Kilka prostych zasad:

1. Nie zawsze trzeba wszystko wiedzieć, żeby rozumieć. Nie zawsze fakty wszystko wyjaśniają. Czasem słowa więcej gmatwają, niż by się ich wcale nie powiedziało. Słowa wyjaśnienia mają sens wtedy, kiedy budują mosty porozumienia. Kiedy ranią i niszczą, lepiej ich nie wypowiadać...

2.Nie zawsze "logicznie myśleć" oznacza "poprawnie myśleć&qu…

Palce pamiętają.

Przyszłam do Ciebie dzisiaj z małą radością jak świeczką na dłoni, a Ty rzuciłeś na nią wielki koc pesymizmu. Jakbyś się bał, że się oparzę albo coś spalę. To była tylko mała świeczka. Błyszczałaby ładnie i ogrzewała ręce, a potem spokojnie zgasła. Nie musiałeś robić akcji ratunkowej.
Innym razem, kiedy czułam, że świeczka mnie parzy i że powinnam ją odłożyć, powiedziałeś: to nic nie szkodzi, czym Ty się martwisz. Więc trzymałam posłusznie, aż się cała wypaliła. Bardzo szybko. Pozostały poparzone palce i kilka kropli wosku. Pewnie już nawet nie pamiętasz, że to Ty pierwszy powiedziałeś, żebym ją trzymała. Wiem, powiesz, że miałam wolną wolę i czułam, że jest nie tak, więc czemu cię słuchałam. I oczywiście będziesz mieć rację.
Ja się nie gniewam ani nie mam żalu. Wiem, że jesteś mądry i nawet byłbyś w stanie obliczyć czas spalania, temperaturę i energię cieplną, którą wytworzy palący się płomień. Naprawdę wiele wiesz o świeczkach i w ogóle, to imponujące. Tylko.... po prostu wiem, że wo…

AMJ.

Szepty i łzy
Anna Maria Jopek

Słońce na niebie gaśnie za rzeką
Zmierzch ma zapach siana i snu
Pójdę przed siebie, pójdę daleko
Za ostatni las białych brzóz

Pójdę daleko, pójdę na łąki
Malowane złotem i rdzą
Zwierzę się wierzbom z naszej rozłąki
Wierzby wierzą szeptom i łzom

Tęsknię za Tobą, płaczę po Tobie
Płaczą ze mną rosy i mgły
W ciszy drżą słowa, których nie powiem
Bo rozumiesz je tylko Ty

Pójdę daleko, pójdę na łąki
Malowane złotem i rdzą
Zwierzę się wierzbom z naszej rozłąki
Wierzby wierzą szeptom
Wierzby wierzą szeptom
Wierzby wierzą szeptom i łzom

Pójdę daleko, pójdę na łąki
Malowane złotem i rdzą
Zwierzę się wierzbom z naszej rozłąki
Wierzby wierzą szeptom
Wierzby wierzą szeptom
Wierzby wierzą szeptom i łzom

***

Spieszę nadrobić poważne niedopatrzenie w mojej muzycznej edukacji, mianowicie nieznajomość repertuaru Anny Marii Jopek. Aż mi wstyd, że dotychczas kojarzyłam ją z tylko dwoma piosenkami. Któregoś dnia wybrałam się do Empiku posłuchać muzyki i wpadła mi w ręce jej płyta "Farat" - jej…

Dwanaście cytryn.

Wieczór z TV. Trochę płytkie, ale chyba nie było nic ciekawszego do roboty...
Najpierw "Mam talent", a potem komedia nie do końca romantyczna... Poniżej recenzja z filweb.pl.

W trakcie burzliwej kłótni Brooke (Jennifer Aniston) i Gary (Vince Vaughn) rozstają się. Od tego momentu zaczyna się psychologiczna wojna, która ma zmusić jednego ze współlokatorów do wyprowadzki. W tworzenie coraz to nowych pomysłów wciągnięci zostają przyjaciele i rodzina Brooke i Gary'ego.

"Sztuka zrywania" Peytona Reeda także ma ciekawe założenie, lecz w przeciwieństwie do większości komedii romantycznych potrafi ten potencjał wykorzystać i nie nachalnie przekazać nam kilka celnych obserwacji z naszego życia. Oczywiście zdarzają się sceny naiwne, lekko przesłodzone, lecz ogólny bilans wypada im na plus dzięki... polskości. Gary Grobowski ma, bowiem polskie korzenie, co na każdym kroku podkreśla. Jego postać odzwierciedla zresztą współczesny model naszego obywatela. Gary posiada charaktery…

Symphony of sorrowful song - pamięci Henryka Mikołaja Góreckiego

76-letni wybitny polski kompozytor Henryk Mikołaj Górecki nie żyje. Odszedł w klinice kardiologicznej w Katowicach-Ochojcu.
Henryk Mikołaj Górecki urodził się 6 grudnia 1933 roku w Czernicy koło Rybnika (Śląskie). Studiował kompozycję u Bolesława Szabelskiego w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Katowicach (obecnie to Akademia Muzyczna). Był profesorem tej uczelni, w latach 1975-1979 pełnił funkcję rektora.

Jest laureatem wielu międzynarodowych konkursów kompozytorskich. Otrzymał kilkanaście honorowych doktoratów uczelni krajowych i zagranicznych. Światową sławę przyniosła mu skomponowana w 1976 r. III Symfonia "Pieśni żałosnych", która po wydaniu w Stanach Zjednoczonych osiemnaście lat później osiągnęła wielki sukces komercyjny (ponad milion egzemplarzy sprzedanych na całym świecie). W latach 80. zaczął tworzyć utwory sakralne o głęboko lirycznym charakterze, zwrócił się też ku korzeniom muzyki polskiej, a szczególnie jej nurtowi ludowemu. W ostatnich latach komponował m.i…

Of one heart, of one mind - dzień z muzyką filmową

Znalazłam ostatnio czas na słuchanie muzyki i wypadło na muzykę filmową. Sięgnęłam do archiwum filmów z tzw. górnej półki. Jako pierwszy prezentuje się "The Shawshank Redemption" z muzyką Thomasa Newmana. Utwory nie są długie, zaledwie kilka przekracza 2 minuty. Nie są to zatem monumentalne symfoniczne produkcje a la Zimmer w "Gladiatorze" czy Horner w "The Beautiful Mind", o którym szerzej napiszę poniżej.
Nie mogłam się oprzeć, żeby nie wrzucić profesjonalnej recenzji.

Partytura Newmana jest dość reprezentatywną kompozycją tego twórcy. Sprzęga swoje ciekawe eksperymentatorstwo w sferze instrumentacji z wystawnym, orkiestrowym tłem. Newman znany jest ze swego dość unikalnego stylu. Także do historii więźniów zastosował szereg brzmieniowych sygnatur z obrębu muzycznego dźwiękonaśladownictwa. Tykające perkusjonalia, intrygująca rytmika czy przestrzenne efekty kreowane przez instrumenty drewniane, składają się na niepowtarzalny styl muzyczny kompozytora tak …

Życie to nie bajka...

I'm all over it
Jamie Cullum

Hello Innocence
Though it seems like we've been friends for years
I'm finishing
How I wish I had never begun
Though it should be the last one
And it's dragging me down to my knees
Where I'm begging you please

Let me go
Don't you know

I'm all over it now
And I can't say how glad I am about that
I'm all over it now
Cause I worked and I cursed and I tried
And I said I could change and I lied
Well there's something still moves me inside

She's a melody
That I've tried to forget but I can't
It still follows me
When I wake in the dead of the night
And I know that I can't find
That song going round in my head
Like the last things you said

Please don't go
You think I know

I'm all over it now...

No I won't come back
No I won't come back
No I won't come back
No I won't come back

One dark morning
She left without a warning
And took the red-eye back to London town

I'm all over it now
I'm all over it now
I'm all ov…

500. post ;)

Cichy, spokojny wieczór listopadowy... Tylko kot właśnie wspinał się po zasłonce i ją zerwał, robiąc przy tym sporo hałasu ;) Siedzę w kuchni przy zapalonej lampie, w salonie obok słychać dźwięki filmu "Kapitan Corelli". Nie chciało mi się oglądać, nie przepadam za niezbyt rozgarniętym widokiem twarzy Nicholasa Cage'a ani nie muszę zachwycać się Penelope Cruz. Ale usłyszałam jeden cytat i musiałam go umieścić. Był tak prawdziwy, tak trafny, że nie sposób było przejść nad nim obojętnie. Teraz będę nad nim myśleć i myśleć...


"Miłość to chwilowe szaleństwo, wybucha jak wulkan, a potem ustaje. A gdy ustanie, musisz podjąć decyzję. Musisz ocenić czy wasze korzenie splotły się tak bardzo, że rozstanie jest rzeczą niemożliwą. Ponieważ tym właśnie jest miłość. Nie jest brakiem tchu, nie jest ekscytacją, nie jest pragnieniem cielesnego obcowania ze sobą co chwila ani wyobrażaniem sobie, że on całuje każde zagłębienie twojego ciała (...) Nie chodzi tylko o "bycie zakocha…