niedziela, 13 września 2009

To, co dręczy Cię, przestanie mieć znaczenie, gdy On jest :)



Pogodny, jesienny dzień. Dużo biegania, spraw, żywioł, energia i radość z życia. Nie żaden cichy, spokojny wieczór, smooth jazz w głośnikach i filiżanka kakao. Tym razem nie ta sceneria. Ale nawet i w środku dnia może być przez moment cicho, tak cicho, żeby usłyszeć bicie serca i szelest myśli...

Rozum: Hej, Serce, jesteś tam?
Serce: Jestem, jestem.
R: Dostałem Twoją wiadomość. I wiesz... Martwiłem się wczoraj o Ciebie. Czułem, że dzieje się coś złego, ale nie miałem odwagi się odezwać, bo nie byłem pewny, jak zareagujesz. Wszystko już dobrze?
S: Tak, zupełnie. Przemyślałam sobie pewne sprawy i coś się we mnie uspokoiło. Nie ma już migotania przedsionków ani nagłych arytmii. Jest mocny, zdrowy puls. A swoją drogą, trochę się pozmieniało przez ten czas... Ty czujesz, ja myślę...
R: Z kim przestajesz, takim się stajesz;) dobrze, że zaczęłaś sama myśleć.
S: I dobrze, że Ty czujesz. To znaczy, ja wiedziałam zawsze, że ty czujesz, ale to, co było wczoraj, to było niesamowite: Ty WSPÓŁczujesz...
R: Mówiłem, grunt to dobry przepływ informacji... Ej, Serce, co jest? Tylko się znowu nie rozklejaj ;)
S: Za późno...
R: No, już, dobrze. Uśmiech, Serce :) jesteśmy znowu.
S: Tak, jeden organizm. Ty wiesz, że ja wiem, że Ty wiesz. Będzie dobrze teraz.
R: I tak ma być.

***
No i tak to jest. Przede mną zrobienie musicalu, egzamin na prawo jazdy, przeprowadzka do mieszkania, szkoły, pisanie pracy magisterskiej i inne. Ale daję radę. Z Panem Bogiem.
Trzymajcie się, nie wiem, kiedy znów tutaj napiszę. Zaglądajcie na Homo viatora ;)

czwartek, 3 września 2009

Jelenia Góra i okolice c.d.




Obiecałam dalszy ciąg zdjęć z wycieczki, zatem umieszczam :)

Ta roślina nazywa się "Bieluń anielskie trąbki", o ile dobrze pamiętam z katalogu ogrodniczego. Niesamowite, prawda? :)



Ostatni punkt wycieczki: Wieża rycerska.



Sala z freskami o Lancelocie z XIV w.



A tutaj z bliska...



Lochy w wieży


Znowu okna... Zdecydowanie ulubiony obiekt zainteresowania obojga fotografów ;)


Obrazek 5. Nad stanami jest s t a n ó w – s t a n,
Jako wieża nad płaskie domy
Stercząca, w chmury...




Widok z okna na okolicę





I coś ciekawego dla pań się znalazło ;)




Obrazek 6. Tysiąc i jedna noc.


Obrazek 7. Pogodniej.




Obrazek 8. Nadgryzione zębęm czasu.



Trochę ludzi teraz. Dwoje D.N. ;)



Dziewczyny to mają pomysły... ;)


No, i to by było na tyle ze zdjęć do opublikowania... Wiecie, jednak martwe obiekty są wdzięczne do fotografowania, zwłaszcza okna. Polubiłam okna, tyle ich różnych było. Może zacznę kolekcjonować zdjęcia okien i szukać różnych innych ciekawych ;)

Wrzesień się zaczął w międzyczasie... Ach, jak ten czas leci... Muzyczna się odezwała już...
Nie popadajmy jeszcze w melancholię. Jeszcze trochę lata mamy ;)
Pozdrawiam pogodnie.