Przejdź do głównej zawartości

Singing in the rain - Pathfinder łączy pokolenia


Sobotnie popołudnie spędziłam z całą masą ludzi w różnym wieku: na obiedzie u cioci Ewy, a potem na zbiórce. Wyruszyliśmy na grę terenową niedaleko Wisły w patrolach mieszanych z drużyn pathfinder, Roversów i Ambasadorów. Zuchy szły w swojej grupie i według innych punktów. Nasz patrol był w przedziale wiekowym 18-52, ale radziliśmy sobie z zadaniami i trasą nadzwyczaj sprawnie :) mieliśmy tylko jedną dość istotną pomyłkę z kierunkiem, ale dzięki niej Ania po raz pierwszy mogła popłynąć promem przez Wisłę. 


Gra zakończyła się na plaży po praskiej stronie Wisły. Wszystkie drużyny usiadły wokół ogniska, piekły chleb posmarowany olejem z ziołami. Nawet deszcz nie był w stanie nam przeszkodzić w radosnej zabawie i niestrudzenie śpiewaliśmy w deszczu (Singin' in the rain). Zapłaciłam za to chrypką następnego dnia, ale wieczór z moją drużyną i tak uważam za udany! Kiedy ludzie w różnym wieku, z różnych pokoleń i grup łączą się we wspólnej zabawie, atmosfera jest niezapomniana :)

Komentarze