wtorek, 5 stycznia 2016

Realne plany i cele na nowy rok

Jeszcze się rok na dobre nie rozpoczął, a na blogach wykwitły posty o noworocznych postanowieniach, a raczej o tym, jak je spełnić. Wszystkie sprowadzają się do jednego zdania: niech cele będą realne i szczegółowo zaplanowane. Przejrzałam zatem moje cele na ten rok i westchnęłam: za ogólnie :( trzeba doprecyzować i ustalić plan. 

SPRAWNOŚĆ FIZYCZNA

To jedyne w swoim rodzaju uczucie po treningu, gdy ciało jest twarde jak stal, a jednocześnie sprężyste jak guma. | 
This wonderful feeling after the workout, when your body is as hard as iron, but also as elastic as rubber.

Plan ćwiczeń z Mel B i Kaylą sprawdził się doskonale, więc zamierzam kontynuować regularne treningi. Trochę sobie poluzowałam w przerwie świątecznej i straciłam zapał (wszystko przez te mrozy ;), ale nie chcę stracić formy i wracam do planu. Zamierzam ćwiczyć 5-6 razy w tygodniu, jak dotychczas. Do sportowego sprzętu przydałaby się ławeczka do ćwiczeń :)

SCHUDNĄĆ PONIŻEJ 60 KG
Cel realizuje się od zeszłego roku, ciągle pozostaje jakieś 3-4 kg do osiągnięcia go. Przestałam jeść słodycze (no, w domu będąc zdarzyło mi się coś skubnąć, ale same domowe wyroby, nic fabrycznego) i muszę przypilnować ilości, bo to jest główny warunek utraty wagi. Oczywiście aktywność fizyczna pomaga.

WYJAZD NA INNY KONTYNENT


Cele mają być realne, ech... Brazylia to wyjazd tak egzotyczny, że pozostaje w strefie marzeń (prędzej Brazylia przyjedzie do mnie), więc najbardziej realny wydaje się wyjazd do Izraela. Kiedy: marzec. Z kim: z Markiem i ekipą Młodzi The Board. Za ile: za tanio, bilety już kupione ;) tak się cieszę, że nawet nie macie pojęcia :) na mapie Google plan wyprawy samochodem na 2 dni, potem 2 dni w Jerozolimie. 

PATHFINDER CLASSES
Już dawno rozpisałam na kartce brakujące punkty z kart na stopnie i MG. Realizuję je trochę z doskoku, czyli kiedy mam chwilę wolną, to robię jakąś sprawność czy punkt. Chyba muszę to bardziej konkretnie zaplanować: do tego i tego miesiąca robię następujące stopnie. 

PORTUGALSKI
Nie mam jakiejś wielkiej presji do nauki tego języka, ale wychodzę z założenia, że nigdy nie wiadomo, kiedy dana wiedza może mi się przydać ;) umiejętność gry na fortepianie daje mi aktualnie utrzymanie, niemiecki służy mi jako wszechstronne narzędzie do pracy biurowo-księgowej, angielski pozwala komunikować się z ludźmi na świecie i oglądać pożyteczne wykłady o muzyce, a rosyjski pomagał mi uczyć Ukraińców polskiego.  Na zastosowanie portugalskiego nie mam jeszcze pomysłu, ale wszystko przede mną :)
Jak skuteczniej uczyć się języka? Regularnie. Z tym ostatnio jest gorzej, bo straciłam pierwotny zapał. Ale może rzeczywiście lepiej nie ustalać sobie deadline "będę mówić płynnie", bo to niczego nie określa. Zatem wyznaczam konkretne zadania: kurs Busuu w drodze do pracy (przynajmniej 2 nowe lekcje w tygodniu), Gramatica Ativa w autobusie (jeden nowy temat w tygodniu razem ze słuchaniem nagrania). Nową aktywnością jest czytanie Biblii po portugalsku i słuchanie jej za pomocą aplikacji YouVersion. Brazylijski przekład Nova Versão Internacional jest również nagrany i można go słuchać online. Oczywiście nie jestem aż tak sprawna, żeby wszystko rozumieć, ale tekst biblijny nie jest dla mnie zupełnie obcy, więc domyślam się znaczenia.






Zapewne rok zaskoczy mnie milionami zadań i aktywności, więc więcej planów nie ośmielam się zapisywać ;) życzę powodzenia w realizacji waszych planów!

Brak komentarzy: