piątek, 20 stycznia 2017

Pożegnanie z naszywkami



Są może ważniejsze momenty w życiu do uwiecznienia, ale pudło z naszywkami to dla mnie symbol mojej działalności w harcerstwie. Zajmowanie się naszywkami zlecił mi Witek jako swoją "ostatnią wolę" przed wyjazdem do Rosji. Zajmowałam się tym sumiennie przez 5 lat. Nadszedł jednak czas na zmianę producenta. Chcemy teraz zamawiać naszywki w Białymstoku, więc będzie potrzebna osoba tam, na miejscu, która będzie odbierać i wysyłać naszywki. Powierzyłam to zadanie Agacie i ufam, że poradzi sobie doskonale z tym.
Miałam jednak smutny wieczór pożegnania z naszywkami: pakowałam i rozpakowywałam pudła, nie mogąc się tak zupełnie z nimi rozstać 😟 znałam wszystkie sprawności, ceny, wiedziałam, jakie kto sprawności chętnie zamawiał, zabierałam pudła na wszelkie harcerskie wydarzenia. Zajmowało to mój wolny czas, ale naprawdę to lubiłam. Będzie mi tego brakowało...

Brak komentarzy: