wtorek, 7 czerwca 2016

Euro 2016


Już za kilka dni rozpocznie się Euro 2016... Polacy zagrają pierwszy mecz w niedzielę o 18.00 z Irlandią Północną. Prawdopodobnie będę wtedy w drodze powrotnej z próby w Pszczynie, więc nie będę miała gdzie obejrzeć :( do piłki czy sportu w ogóle mam raczej stosunek neutralny. Nie oglądam nałogowo meczów ani nie kibicuję zapamiętale jakiejś drużynie, ale lubię po prostu, jak coś się dzieje, ludzie się czymś ekscytują, a na ulicach chodzą kibice w biało-czerwonych barwach. To jakaś miła odmiana od codziennej rutyny :) 
Kiedy rozmawiam z Diego o piłce nożnej (football, not a soccer!) czy o sporcie, on jak na Brazylijczyka wykazuje dosyć obojętny stosunek. Owszem, przyznaje, że Brazylijczycy kochają futebol, ale on się tym nie ekscytuje. Niemcy pokonali Brazylię na ostatnich mistrzostwach 7:1 - smutny fakt, mecz na pewno był ustawiony, ale cóż, to nie ta sama drużyna, co kiedyś. Polacy wygrali z Brazylijczykami, trzykrotnymi mistrzami świata w siatkówce - no fajnie, że mają sport, w którym są dobrzy. Krótka piłka - nie ma zagorzałych dyskusji i kłótni o drużyny. No i dobrze, jeszcze by mi konfliktu międzynarodowego brakowało :P 
A w związku z Euro najciekawszą sytuację będzie mieć moja siostra Ola - Polka, mieszkająca w Niemczech z mężem Ukraińcem :P 


A piosenka Euro taka sobie. Nie to, co Waka Waka :P 

Brak komentarzy: