Przejdź do głównej zawartości

Domi&Łukasz - wedding day


Z trudem zbieram zaspane myśli, żeby napisać parę słów o wczorajszym dniu. Dominika z Łukaszem się pobrali, wesele się odbyło, wróciłam do domu przed drugą, wstałam o 11. Tak w największym skrócie :P
Byłam na ślubie, ale paradoksalnie ślubu nie widziałam :P pomieszczenie, w którym stał sprzęt nagłaśniający w kościele ewangelicko-reformowanym było oddzielone od sali ścianą i nie miało żadnego okna. Nie było też początkowo żadnego kabla, żeby podłączyć komputer i włączać z niego muzykę, ale z pomocą Łukasza-fotografa wymyśliliśmy połączenie zastępcze. Moimi oczami była Ola, która stała w drzwiach do zakrystii i mówiła mi na bieżąco: "tak, stoją już na końcu kościoła; dziewczyny podeszły do mikrofonu; świadek jeszcze podpisuje, pastor jeszcze siedzi", dzięki temu miałam jakiś pogląd na to, co się w głównej sali działo. Wyszłam tylko raz, kiedy sama śpiewałam pieśń i byłam w lekkim szoku, bo nie poznawałam Dominiki w ślubnym makijażu. Nie widziałam też akcji z obrączką, którą świadek założył Łukaszowi na palec :P Tak to wyglądało ze ślubem. Trudno, pooglądam sobie na zdjęciach :P
Za to w pełni uczestniczyłam w weselu. Było dużo dobrego jedzenia: smaczne dania główne, pełno pysznych sałatek, owoców, ciast, rewelacyjny tort babeczkowy o smakach lawendowych i limonkowych, bezalkoholowe wina i soki. Spalałam zjedzone porcje w czasie zabawowo-tanecznym, aż pot się lał ze mnie, a endorfiny rozsadzały mózg :) 

 

Zupełnie przypadkiem (;) miałam też ze sobą nowe naszywki chorągwi wschodniej i ten pathfindersowy akcent został uwieczniony na Instagramie razem z tradycyjnym już zdjęciem winietki ;) spotkanie z pathfindersami, którzy byli w sporej ilości na tym weselu, bez naszywek? No way!



Będąc na terenie Cyrku Zalewskich nie mogło być wesela bez pokazu cyrkowego i tak na weselu pojawił się... iluzjonista - wesoły gawędziarz, który przez dłuższą chwilę zabawiał nas zręcznymi sztuczkami. 
Ponieważ wesele było w środku tygodnia, skończyło się zacnie przed pierwszą, poszłam spać po drugiej, a moja dzisiejsza kondycja umysłowa pozostawia wiele do życzenia... Odeśpię dziś wieczorem! 

Komentarze