Przejdź do głównej zawartości

Prawie jak wakacje w Chorwacji ;)

I znowu w domu. Przeżyłam niesamowity intensywny tydzień na obozie i jestem wypruta z wszelkich sił. Nie mam zdjęć ani filmików z obozu, póki co, ale umieszczam jakieś zdjęcia z pierwszej soboty, kiedy jeszcze nie przyjechały dzieci i na luzie sobie z kadrą przebywaliśmy.




Jakoś od połowy obozu chodziła mi po głowie ta piosenka, właściwie nie wiem czemu.



Ps. Nowina z ostatniego tygodnia: Rozum poszedł za głosem serca i znalazł sobie dziewczynę. Uff, nareszcie.
No to idziemy spać. Odsypiamy obóz.

Komentarze