Przejdź do głównej zawartości

Są dla nas miejsca nieznane.




Bumerang, misie koala i australijskie podkładki czekają na spakowanie, podobnie jak cała reszta sprzętu na biwak. Powoli ogarniam się z tym wszystkim. Jutro czeka mnie wariacki dzień, najpierw praca, potem wyprawa po naszywki, potem znowu praca, a w końcu wyjazd do Węgrowa, godzina jeszcze nieznana. Na las muszę mieć czas.

Komentarze