poniedziałek, 18 maja 2015

A wy się bijcie...



I tyle mam do powiedzenia w temacie wyborów, polityki i wczorajszej debaty, której nie oglądałam, ale którą wszyscy na fb mi dokładnie zreferowali. 
Te wybory to jakaś zmora. Wszyscy o tym dyskutują, komentują, a co najgorsze, nawet moi wierzący znajomi dali się ponieść i prowadzą burzliwe dyskusje o kandydatach, tworząc nieformalne stronnictwa. Takie przykłady mi tylko potwierdzają, że kiedy "miłość do ojczyzny" zastępuje miłość do Boga i bliźniego, to mamy takie tego efekty. Ja jestem apolityczna zupełnie, bo szkoda się denerwować.
A dzisiaj odbieram paszport :) nie, nie zamierzam uciec z kraju. Póki Niemcy uważają, że w Polsce bardziej się opłaca prowadzić biznesy, bo koszty są tańsze, póty nie zamierzam wyjeżdżać, tylko pracować tutaj i tutaj mieszkać. Być może moim znajomym na emigracji żyje się lepiej, niż tutaj, ale i tak to tylko chwilowy dobrobyt.
I na koniec dwie piosenki polityczne lubianej grupy Elektryczne Gitary. Uch, ale sobie odreagowałam.



Brak komentarzy: