piątek, 13 lutego 2015

Trzynastego nawet w lutym jest wiosna.



Końcówka tygodnia to kumulacja takich wydarzeń, jak tłusty czwartek, piątek trzynastego i walentynki, co dla niektórych ma równą wagę, jak BN, więc chyba wypada zasygnalizować te dni na blogu. Oczywiście nie jestem tradycjonalistyczna, przesądna czy komercyjna. 
Co zatem z okazji trzynastego? Piosenka stara jak świat. Rzeczywiście pojawiła nam się wiosenna pogoda. Słońce świeciło tak, jak początkiem kwietnia. Odważyłam się znowu na dłuższy wyjazd rowerowy i nałapałam słońca i ruchu na odpokutowanie wczorajszej bomby cukrowej. Może niekoniecznie w lutym potrzebujemy takiej pogody, ale przynajmniej było pięknie :)
Trzynastego wchodzi do kin kilka nowych filmów, jak "Kingsman - tajne służby" z obsadą brytyjskich gwiazd, takich jak Colin Firth, Samuel L. Jackson i Michael Caine oraz osławione "50 twarzy Greya". Dlaczego nie chcę zobaczyć tego ostatniego - napiszę jutro.

Brak komentarzy: