Przejdź do głównej zawartości

I wake with good intentions.



Dawno nie udostępniałam nagrań na wrzucie, a uzbierało się ich kilka od grudnia. Nie będę wrzucać wszystkich, tylko ostatnie, ale gdyby ktoś chciał je posłuchać, to zapraszam tutaj.
O proszę, jeszcze o Emeli Sandé na blogu nie pisałam. To brytyjska, a właściwie zambijsko-szkocka wokalistka o bardzo plastycznej barwie głosu, nieco podobnej do Aguilery. Zadebiutowała z własną płytą niedawno, bo w 2012 roku, wcześniej nagrała single "Heaven" i "Beneath your beautiful" z Labrinthem. Wystąpiła także podczas letnich igrzysk olimpijskich w Londynie. Jej piosenki mają niebanalne teksty, wystarczy posłuchać choćby tych, co tutaj udostępniłam.
Jutro ostatni dzień lutego. Błyskawicznie minął, czyż nie? Już dwa miesiące nowego roku za nami. Zima nawet nas nie dotknęła, więc nie miała czym zmęczyć, wiosna się przebija i nie da się tego zatrzymać. A poza prognozą pogody to był całkiem spokojny miesiąc, prawie bez wyjazdów, bez zabiegania, ale wypełniony rozmaitymi kulturalnymi wydarzeniami, które oceniam na plus :)
Czas na dobry sobotni odpoczynek. Pozdrowienia :)

Komentarze