czwartek, 1 stycznia 2015

Szczęśliwego nowego Windowsa :D


Sylwester z Dwójką? Nie tym razem. To był sylwester z Windowsem. 
Nie, nie porzuciłam mojego Maca. Rzecz dotyczy kompa mamy. Zrobiłam w niedzielę format i zainstalowałam Windowsa XP. Szybko się okazało, że nie będzie łatwo, ponieważ XP nie jest wspierany od kilku miesięcy przez Microsoft i brakowało w nim dosłownie wszystkiego. Nie chciało instalować karty sieciowej, nie działał dźwięk, wszystko było takie blee. Z pomocą przyszedł mi wczoraj Tygrys. Co za niezwykły człowiek: mieszka w zachodniej Australii, więc jest różnica czasu 7 godzin, wrócił z imprezy ze znajomymi, po czym czekał do dwunastej czasu warszawskiego, żeby pogadać z rodziną i w międzyczasie penetrował kompa przez TeamViewera. Ostatecznie zawyrokował, że nie ma co się babrać w XP, trzeba zainstalować Windows 7. I tak godziny sylwestrowe aż do północy spędziłam śledząc monitory, rozmawiając z Tygrysem, puszczając muzę z playlisty sylwestrowej, tańcząc z Olą i Ronią, pijąc sok i obserwując fajerwerki. Takiej imprezy nie miałam od dawien dawna.
Pierwszy dzień nowego roku upłynął mi przed kilkoma monitorami, dalej bawiłam się instalując, kopiując, gadając z Tygrysem, który instalował rzeczy na kompie mamy i odwirusowywał laptopa Oli. Bardzo techniczno-informatyczne rozpoczęcie roku ;)
W związku z tym życzenia nie mogą być inne:

Szczęśliwego nowego Windowsa i do siego RAMu :)

Brak komentarzy: