czwartek, 24 kwietnia 2014

Mikromusic Acoustic Trio na Pradze



Coś dziwnego wisi w powietrzu
mamo moja kochana.
Coś słodkiego, coś nie gorzkiego
coś już we mnie zbiera.

Trochę soli, cynamonu
trochę cukru też.
I wanilii szczypta
kardamon i pieprz.

Każdy smak ma inny kolor
teraz czuję zieleń.
Wyostrzają się moje zmysły,
a w powietrzu jest:

Trochę soli, cynamonu
trochę cukru też.
I wanilii szczypta
kardamon i pieprz.

Coś dziwnego wisi w powietrzu
mamo moja kochana.
Coś słodkiego, coś nie gorzkiego
to jest chyba miłość.

Trochę soli, cynamonu
trochę cukru też.
I wanilii szczypta
kardamon i pieprz.

***

Byłam dzisiaj na koncercie Mikromusic Acoustic Trio, grali w klubie Bazar na Pradze. Wybierałyśmy się z Olą juz od tygodnia, bo zobaczyłam przypadkiem plakat kolo Foksal. Już pisałam, że klimat mi sie podoba i wokal tej Natalii, taki delikatny, ale jak sobie dzisiaj scatowała, to momentami brzmiała jak Jopek:) przyszłyśmy dość późno, więc nie było miejsc na głównej sali, tylko przed ekranem:( ale było całkiem nieźle. To, co mi przeszkadzało w słuchaniu, to że wokal był za cicho i gitara nieźle po uszach dawała, fakt, że basista i gitarzysta grali świetnie:-) ale nie rozumiałam słów, chyba, ze znałam kawałek:P
Eech, trochę mnie to załamuje, że jakiś czas już żyję, a tyle jeszcze nieodkrytej muzyki ;) żeby tylko muzyki... Wczoraj pojechałam kupić bilety (nie było już w przedsprzedaży, musiałyśmy kupować tuż przed koncertem), a że miałam potem wolne, więc się powłóczyłam po Pradze. Bylo tak ładnie, że nie mogłam sobie tego odmówić. Bałam się Pragi, chociaż już trochę po niej chodziłam w mniej przyjaznych porach roku, ale ona jest jednak piękna na swój specyficzny sposób. Ma fantastyczne kamienice. Ulica Floriańska ma tak urocze bramy, ze tylko zdrowy rozsadek mnie powstrzymywał, żeby nie wchodzić samotnie do obcych bram. Pochodziłam wzdłuż Jagiellońskiej, obok katedry, przez park praski i obok zoo. Nie byłam nigdy w tym zoo, chyba że jak byłam malutka i nie pamiętam:P 
Uciekam jutro na weekend do Pszczyny. Sobie z A4H pośpiewamy.
Papa.

Brak komentarzy: