piątek, 25 kwietnia 2014

Krótsza noc, dłuższy dzień.


Absolutnie pokochałam tę płytę. Wiele z piosenek z niej było wczoraj na koncercie. Cudownie jest posłuchać ich jeszcze raz w wersji studyjnej, z pełnym instrumentalem :)



krótsza noc
dłuższy dzień
nie chce spać
nie chce jeść

zazieleniam się



Na koncercie spodobała mi się bardziej, to w niej Natalia skatowała (scatowała?) jak Jopek :) a potem weszły gitary i ja byłam już złowiona :)
No dobrze, to już ostatnia wzmianka o Mikromusic w tym tygodniu :P ale jestem pod wielkim wrażeniem. W ogóle chodzę jak nakręcona ostatnio, budzę się bez powodu o szóstej, zasypiam późno, mam ochotę biec na koniec świata i z powrotem, a jednocześnie jestem kompletnie nieprzytomna. Wiosna to ciężka sprawa.

Brak komentarzy: