środa, 12 marca 2014

Wołaj: słońce.


Dostałam kolejne zlecenie tłumaczenia, zatem moje dopołudnia są zajęte przed komputerem. I tak zazwyczaj siedzę przed komputerem, czy mi za to płacą, czy nie. Ale robi się to coraz trudniejsze, kiedy za oknem jest taka pogoda, jak teraz: oślepiające słońce, błękitne niebo bez jednej chmurki i błogie ciepło. I, kurczę, żadnego pretekstu, żeby wyjść... No i żadnego sensownego parku czy czegokolwiek. To po co człowiek uciekał z miasta? Cóż, jak się pracuje po południu i wraca do domu, jak jest już ciemno, to trochę trudno wyrwać się z kimś na spacer :(
Chyba się w końcu wybiorę do tego Kampinosu pod koniec tygodnia, jak się pogoda nie pogorszy. Miesiąc temu się nie udało, to może teraz wreszcie wypali :)
Zaczął się nowy sezon X-Factora. Oglądam na TVN player i czuję się totalnie zmiażdżona muzyką. Niewiarygodne, ile zdolnych osób żyje w tym kraju, mając głos dorównujący skali takich sław, jak Beyonce czy Christina Aguilera. Mega, mega mocna dawka wzruszenia, odjazdowości, inspiracji. Jest sama radość z patrzenia i słuchania.

Brak komentarzy: