Translate

Małe zbrodnie małżeńskie


Rozum: Hej, Serce, co robisz?
Serce: Czytam. Eric-Emannuel Schmitt "Małe zbrodnie małżeńskie". Chcesz cytat jako próbę?
Rozum: No dawaj.
Serce: "Kiedy widzicie kobietę i mężczyznę w urzędzie stanu cywilnego, zastanówcie się, które z nich stanie się mordercą."
Rozum: Dobre... Masz coś jeszcze?
Serce: A mam. Tylko to będzie dłuższe.
Rozum: Niech będzie. Zapowiada się nieźle.
Serce: No to masz.

GILLES Może stworzona jesteś do krótkotrwałych związków, takich, które się dopiero zaczynają.
LISA (protestuje) Nie.
GILLES Jest w tobie ktoś, kto nie chce starzeć się razem ze mną. jest w tobie ktoś, kto chce, żebyśmy ze sobą skończyli.
LISA Nie.
GILLES Tak, tak. Wolisz historie, które można kontrolować: nie możesz ścierpieć swobody.
LISA Swobody?
GILLES Tego, że sprawy wymykają ci się z rąk.Że sytuacje cię przerastają. Że uczucia są dla ciebie zbyt silne. Jeśli chce się być pewnym wszystkiego, trzeba się zadowolić krótkimi historiami. Związkami, w których wszystko jest dokładnie wytyczone, które są jasne, przejrzyste, mają początek, środek i koniec, których przebieg znaczą konkretne etapy: pierwszy uśmiech, pierwszy napad szalonego śmiechu, pierwsza noc, pierwsza kłótnia, pierwsze pojednanie, pierwsza nuda, pierwsze nieporozumienie, pierwsze nieudane wakacje, pierwsze rozstanie, drugie, trzecie i w końcu to prawdziwe. Potem wszystko od niwa. Tak samo, tyle że z kim innym. Nazywa się to życiem pełnym przygód, a jest życiem bez przygód, życiem w odcinkach. Nie jest rozsądne długo kochać, kochać bez przerwy to czyste szaleństwo. Rozum nakazuje kochać tak długo, jak jest to przyjemne. Oto miłosny racjonalizm: kochajmy się, dopóki mamy złudzenia, kiedy je stracimy,lepiej się rozstańmy.Gdy tylko ujrzymy przed sobą kogoś rzeczywistego, a nie kogoś, kogo sobie wyobrażamy, rozejdźmy się.
LISA Nie, nie, tego nie chcę.
GILLES Kochać długo, kochać zawsze to wbrew naturze.
LISA Nie.
GILLES Więc żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa, odpoczywać, unosząc się na zmiennych falach zwątpienia, znużenia,spokoju, ale nigdy nie zbaczać z kursu.
LISA Nigdy się nie zniechęcasz?
GILLES Owszem.
LISA I co wtedy?
GILLES Patrzę na ciebie i myślę: czy mimo moich wątpliwości, podejrzeń, niepokoju, znużenia,chciałbym ją stracić? I zaraz nadchodzi odpowiedź. Zawsze ta sama. A z nią odwaga. Kochać to coś irracjonalnego, to niedzisiejsza fantazja, coś, czego nie da się wytłumaczyć, coś, co nie jest praktyczne, coś, co samo w sobie jest swoim jedynym usprawiedliwieniem.
LISA Gdyby udało mi się mieć do ciebie zaufanie, straciłabym je do siebie. Niełatwo jest mieć zaufanie.
GILLES "Mieć" zaufanie. Nigdy się nie "ma" zaufania. Zaufanie to nie jest coś, co się posiada. To coś, czym się obdarza. "Darzy się" zaufaniem.
LISA Właśnie z tym mam kłopoty.
GILLES Bo stawiasz się w pozycji widza, sędziego. Oczekujesz czegoś od miłości.
LISA Tak.
GILLES Tymczasem to ona czegoś od ciebie oczekuje. Chciałabyś, żeby miłość dowiodła ci, że istnieje. Nie tędy droga. To ty masz dowieść, że istnieje.
LISA W jaki sposób?
GILLES Zaufać.


Serce: Nie wierzę, Rozum, przecież to są twoje słowa. Powtarzasz mi to na każdym kroku.
Rozum: A ty nic sobie z tego nie robisz.
Serce: Nieprawda. Myślę nad tym.
Rozum: Tu nie wystarczy myśleć. Tu trzeba coś zrobić.
Serce: Na razie jestem na etapie uświadamiania sobie problemu. Muszę się zebrać w sobie, żeby coś z tym zrobić.
Rozum: To są wymówki, które niczego nie zmieniają, wiesz o tym. Mają ukryć twój strach przed zmianami i w domyśle mówią: "Daj mi święty spokój, i tak nic z tego nie będzie".
Serce: A właściwie co ja mam ci odpowiedzieć?
Rozum: Nic. Ja nie oczekuję od ciebie odpowiedzi. A przynajmniej nie tej słownej.
Serce: Rozumiem. Kiedy coś się wydarzy, to będzie właśnie ta odpowiedź.
Rozum: Dokładnie. Wiesz, co masz zrobić. Teraz poszukaj w sobie tej odwagi. I zapomnij o swoich wydumanych oczekiwaniach. Przestań snuć rozważania w swoim umyśle. Zadziałaj sercem...
Serce: Boję się, ty wiesz.
Rozum: Chcesz być sama do końca życia? Stać się taka, jak inni? Nie do tego Bóg powołał człowieka...
Serce: A ty?
Rozum: Ja?...

Komentarze