Translate

Stacja Warszawa





Stacja Warszawa
Lady Pank

W moich snach wciąż Warszawa
Pełna ulic, placów, drzew
Rzadko słyszysz tu brawa
Częściej to drwiący śmiech
Twarze w metrze są obce
Bo i po co się znać
To kosztuje zbyt drogo
Lepiej jechać i spać
Wszystko było by inne
Gdybyś tu była, ja wiem
Nie tak trudne i dziwne
Gdybyś tu była, ja wiem

Noce są zawsze długie
A za dnia ciągły szum
Mało kto to zrozumie
Dokąd gna zdyszany tłum
Wszystko było by inne
Gdybyś tu była, ja wiem
Nie tak trudne i dziwne
Gdybyś tu była, ja wiem...

Jeśli miłość coś znaczy
To musi dać znak
Kiedyś też to zobaczysz
Powiesz mi tak:
Zniknie Warszawa
Tak jawa, jak sen
Życie to nie zabawa
Dobrze to wiem

W moich snach wciąż Warszawa
I do grosza wciąż grosz
Ktoś mi mówi: to Sprawa
A ja chcę uciec stąd
Wszystko było by inne
Gdybyś tu była, ja wiem....

***

Dziwne,zapytacie, temat o Warszawie, piosenka o Warszawie, a tu zdjęcie Wawelu.
Ano wybrałyśmy się wczoraj, ja i Ola, do Krakowa w sprawach służbowych (ale i prywatnych przy okazji, co poniektórzy ;). Kiedy tylko wynurzyłam się z dworca na słońce i obiegłam wzrokiem ulice, dojrzałam w oddali zarys Barbakanu, a za nim wieżę kościoła mariackiego. Łaaał! To tak blisko? Niewiarygodne! No to idziemy! Fala szczęścia zalała mi serce. Jestem w Krakowie!
Nie ma tu wielkich drapaczy chmur włażących jeden na drugi, nie ma sznura samochodów ryczących po sobie ani rozwalonego na środku Pałacu Kultury, jak w Warszawie. Są piękne, stylowe hotele, stare kamienice, wąskie uliczki, nieopodal Planty, gdzie zieleni się trawa i kwitnie forsycja. Są sklepiki na ulicy Floriańskiej i człowiek w fioletowym fraku, balansujący szklanymi kulami do muzyki i zdaje się, jakby ruchy kul wytwarzały tę muzykę... Jest wielki rynek z gołębiami i masą szkolnych wycieczek ;) Poczułam się, jakbym wróciła do domu :)
Warszawa i Kraków bardzo kojarzą mi się z Berlinem i Lipskiem. W Berlinie, tak jak w Warszawie, wszystko jest takie wielkie, ulice wielkie, budynki wielkie, metro, autobusy, koleje przecinające miasto, wszędzie daleko... A w Lipsku zaraz po wyjściu z dworca jest stare miasto. I można dojść tam na piechotę :)
To była miła wycieczka :) trzeba częściej się wybierać do Krakowa :)

PS: Zanosi się na to, że zostaję w Warszawie. Miałam się wyprowadzać, ale nie wypaliło. Trudno, trzeba więc jakoś się przyzwyczaić...

Komentarze