czwartek, 17 września 2015

O introwertykach.


Ostatnio zagadnęła do mnie Ola S, która niedawno przeprowadziła się do Warszawy i jedną z wypowiedzianych myśli było: "Chętnie wybiorę się gdzieś, żeby tylko nie siedzieć w mieszkaniu". Odpowiedziałam jej wtedy: "Ja mam odwrotnie - po pracy cieszę się, kiedy mogę zostać sama w domu i odpocząć od ludzi." Kiedy to napisałam, uświadomiłam sobie, że rzeczywiście tak jest. Po całym dniu spędzonym wśród ludzi muszę się zregenerować w samotności. Często długo nie mogę zasnąć, bo analizuję wszystko, co powiedziałam lub powiedzieli inni. Najlepiej się koncentruję na zrobieniu czegoś, kiedy mogę siedzieć w domu i mruczeć do siebie, porządkując na głos myśli. Jednym słowem - jestem introwertykiem. Co to oznacza? Sami zobaczcie. 
Z obrazków, które możecie znaleźć w oryginalnym artykule (link poniżej) wybrałam te, które najbardziej mnie dotyczą.




Introwertyk to nie tylko wiecznie zamyślony typ, który nie potrafi cieszyć się z bycia z ludźmi. Są zalety takiej osobowości:



A co lubią introwertycy? Poniższy wykres pewnie można by jakoś poprzestawiać w zależności od osoby, ale zasadniczo odpoczynek jest jedną z najważniejszych. 


Pytanie, które słyszę niemal na każdym kroku... Dlatego nigdy nie zdecyduję się na pracę za ladą lub w bezpośrednim kontakcie z klientem :P





Nie mam takich pieniędzy, więc cierpię w milczeniu :P


O tak, książka, telefon czy inne urządzenie to świetna czapka-niewidka. Ale staram się nie zagłuszać słuchawkami, ponieważ chcę słyszeć. czy ktoś nie potrzebuje pomocy. 



Podstawa dobrego samopoczucia i wysokiego poziomu towarzyskości i użyteczności społecznej.


Nienawidzę telefonów... Zwłaszcza od obcych ludzi. Najchętniej pisałabym dłuugie maile i liczyła, że ten ktoś je przeczyta, a potem zapomni i będę miała święty spokój.


Jak wyżej pisałam, nie potrafię się dobrze koncentrować podczas rozmów przez telefon. Kiedy ktoś ode mnie czegoś potrzebuje i dzwoni do mnie, zawsze proszę potem o wiadomość pisemną.


Kiedyś jako dziecko pewnie więcej miałam wymyślonych przyjaciół, niż tych rzeczywistych, teraz jest z tym trochę lepiej, chociaż i tak ich grono jest bardzo wąskie. Wolę spędzać czas z ludźmi, którzy mają coś konkretnego do powiedzenia lub zrobienia, niż gadać o wszystkim i o niczym.






A jak to jest u was? Jesteś ekstrawertykiem czy introwertykiem? Masz może znajomych, którzy pasują do tych wykresów? Na ile można "rozkręcić" takie osoby, a na ile lepiej zostawić je takie, jakie są? 

________________________________________

Brak komentarzy: