Translate

500. post ;)




Cichy, spokojny wieczór listopadowy... Tylko kot właśnie wspinał się po zasłonce i ją zerwał, robiąc przy tym sporo hałasu ;) Siedzę w kuchni przy zapalonej lampie, w salonie obok słychać dźwięki filmu "Kapitan Corelli". Nie chciało mi się oglądać, nie przepadam za niezbyt rozgarniętym widokiem twarzy Nicholasa Cage'a ani nie muszę zachwycać się Penelope Cruz. Ale usłyszałam jeden cytat i musiałam go umieścić. Był tak prawdziwy, tak trafny, że nie sposób było przejść nad nim obojętnie. Teraz będę nad nim myśleć i myśleć...


"Miłość to chwilowe szaleństwo, wybucha jak wulkan, a potem ustaje. A gdy ustanie, musisz podjąć decyzję. Musisz ocenić czy wasze korzenie splotły się tak bardzo, że rozstanie jest rzeczą niemożliwą. Ponieważ tym właśnie jest miłość. Nie jest brakiem tchu, nie jest ekscytacją, nie jest pragnieniem cielesnego obcowania ze sobą co chwila ani wyobrażaniem sobie, że on całuje każde zagłębienie twojego ciała (...) Nie chodzi tylko o "bycie zakochanym", co potrafi każdy głupiec. Sama miłość jest tym, co pozostaje, gdy wypali się chwilowe szaleństwo, to zarówno sztuka, jak i szczęśliwe zrządzenie losu."

Kapitan Corelli, L. de Bernieves


Napisałam właśnie 500. posta ;) na pewno to stałoby się dużo wcześniej, gdybym swego czasu nie zrobiła małej cenzury, ale i tak jest co świętować. Na Homo viatorze brakuje jednego posta do setki ;) też będzie jubileusz ;)
500. posta dedykuję zatem Agudze - żeby ten dzisiejszy dzień był choć trochę jaśniejszy:) trzymaj się i nie daj się :)

Komentarze

Aga pisze…
O jaaaaaaaaaaaaa ;D Nie dość że 500. post, to jeszcze z dedykacją dla mnie!! Normalnie czuję się tak zaszczycona, że brak mi słów!! :D
Kika, jesteś Kochana!! :* Uwielbiam Ciebie i Twoją siostrę Olę;) Wasza rodzina w ogóle jest super!:)

Dzięki za nasze ostatnie rozmowy!:)
kikah86 pisze…
Heheh, ten przemiły komentarz przebił treścią emocjonalną mojego posta ;) ale dobrze, co się będę wywnętrzniać za bardzo ;)