Przejdź do głównej zawartości

Cel: sprawności!


Jestem w domu w Wojkówce. Nastał przyjemny czas odpoczynku od pracy i zmagań życia zawodowego, ale nie od rozwoju :) obiecałam Roni, że zrobimy kilka sprawności i punktów z karty na Przyjaciela. Rozłożyłam na stole moją kolekcję sprawności (wzięłam tylko po 2 sztuki z każdej, którą mam na stanie, bez zaawansowanych) i wybrałyśmy sobie kilka, które nas interesowały :) pierwszą były Ssaki morskie, mamy prawie ukończoną, jeszcze tylko muszę napisać raport na 500 słów. 


Ronia ma do zbudowania obozowe schronienie, więc znalazła miejsce w trzcinach na zrobienie szałasu. Powstała prowizoryczna konstrukcja, ściany pokryjemy trzciną. Potrzeba sporo trzciny wyciąć nawet na taki mały szałasik, więc prace rozłożyły się nam nieco w czasie.


Innym przyrodniczym hobby Roni jest muchołówka amerykańska - roślina chwytająca muchy. Te czarne zaschnięte elementy to obumarłe łodygi, ale cały czas wyrastają nowe, zielone pędy. Ronia łapie dla niej muchy i tak ją karmi. Przerażająca ta roślina :P


Nie wszystkie sprawności, na które mam chęć, Ronia też chce robić, więc jakoś musimy znaleźć kompromis ;) fajnie, że jest trochę wolnego, bo wreszcie mogę się tym zająć :)

Komentarze