Translate

Roland at last


Jak to z pianinami u mnie było?


Moim pierwszym pianinem było... Casio, które właściwie jest keyboardem, nie prawdziwym pianinem. Moi rodzice kupili mi je kiedy zaczęłam uczyć się grać w 1994 roku, miałam wtedy 8 lat. Grałam na keyboardzie w domu, w kościele, w szkole, a nawet na obozach Pathfinder. Zabierałam je ze sobą do wszystkich miejsc, gdzie mieszkałam. Skomponowałam i nagrałam na nim wiele piosenek i wciąż mam je w pokoju.

Moje pierwsze klasyczne pianino które kupiłam za długo zbierane pieniądze. Pozostało w domu rodziców, ponieważ przeprowadziłam się do innego miasta. Gram na nim kiedy odwiedzam rodzinę.

Pianino, które dostałam jako prezent kiedy już mieszkałam i udzielałam lekcji pianina w Michałowicach. Było oczywiście za duże, by je wnieść do mojej najwyższej komnaty w najwyższej wieży, więc zdecydowałam zostawić je w szkole. Ciągle tam stoi i dzieci uczą się na nim grać, chociaż już nie ze mną.


Po wielu latach myślenia, oszczędzania i wydawania pieniędzy na inne rzeczy zdecydowałam ostatecznie kupić moje własne pianino elektroniczne. Nie jest ciężkie, nie zajmuje tyle miejsca, co klasyczne, nie potrzebuje być strojone i jest łatwe w transporcie. Bardzo brakowało mi grania i jestem niesamowicie szczęśliwa, ponieważ właśnie dzisiaj doszło :) 



Roland FP-30 ma bardzo miły dźwięk pianina, podstawowe funkcje, połączenie USB i Bluetooth oraz wiele innych barw. Instrumenty Rolanda mają wysoką jakość, byłam jednak zaskoczona niską ceną.
Nie ma co, trzeba teraz grać :) tylko jak znaleźć czas...

Komentarze