Przejdź do głównej zawartości

I'm scared.

Rozum: Hej, Serce, a coś ty taka spanikowana?
Serce: Boję się, Rozum. Boję się wojny. Od tygodnia przed snem się zastanawiam, co zabiorę, kiedy będzie trzeba uciekać, najlepiej do rodziców. Nie wiem, na ile to jest realne, bo nie śledzę wiadomości, żeby się dodatkowo nie denerwować.
Rozum: A z kim wojna?
Serce: No co ty, Rozum, nie wiesz? Z Rosją przecież. Żyrinowski powiedział, że zmiotą Polskę.



Rozum: Hahaha, to faktycznie do rodziców to jest dobry pomysł :P
Serce: Oni mieszkają przecież na końcu świata i lepiej w takiej sytuacji być z rodziną...
Rozum: Ale mieszkają na granicy ukraińskiej. 
Serce: Eech... Sama nie wiem. Podobno ten cały Żyrinowski to rosyjski Palikot i nie warto się nim przejmować. Ale w '39 też mówili, że wojny nie będzie, a 1 września już niedaleko...
Rozum: No i?
Serce: No i nic, boję się. Jak znajdę racjonalne powody, żeby się nie bać, to przestanę :P
Rozum: "...a na ziemi lęk bezradnych narodów..." Sama decydujesz, czy do tej grupy należysz.
Serce: No ale jakby wojna wybuchła naprawdę, to co zrobisz? Ludzie się boją, to normalne.
Rozum: Zdefiniuj "normalne". Strach pojawił się po grzechu. Jeden ze stoików, Trazea, stwierdził: "Neron może mnie zabić, ale nie może mi zrobić nic złego." I o to w tym chodzi.
Serce: Wiedziałam, że można na ciebie liczyć, Rozum :P Ty zawsze wiesz, jak pocieszyć człowieka :P to też zabłysnę cytatem: "I będą się żenić i za mąż wychodzić i przyjdzie na nich zagłada tak, że nie umkną". A w tym roku jest wysyp na śluby :P
Rozum: Tyle, że to dotyczy bezbożnych, nie mieszaj tekstów, chyba, że się do nich chcesz zaliczać :P
Serce: Więc lepiej się nie żenić, to nie spadnie zagłada :P
Rozum: Aa, no i wyjaśnia się, o co ci naprawdę chodzi :P
Serce: Nie no, tak tylko żartuję na odstresowanie :P ciężki dzień był. Ale o tym może nie będę tutaj pisać, co?
Rozum: To dawaj na priv :P
Serce: No to słuchaj...

Tymczasem zapraszam do naszego kącika muzycznego ;)


Komentarze