Translate

Camp Zatonie 2008 - galeria Friends :)

Kilka obrazków z pobytu na campie - bo bez zdjęć to tak łyso ;) A jak zwykle się działo, oj, działo... Jak to z dałnikami ;)

Slow food.
Najsłynniejsza (po zupie opolskiej) jadłodajnia w Zatoniu. Wcale nie dlatego, że zamknięto mi okienko przed nosem. Nie tylko mnie spotkała ta przyjemność :P

Girlsy moje :)
Szczególne pozdrowienia dla mojej córeczki Ani, siedzącej po mojej prawicy :)


Bo Kika jest taka niezaradna, że starsza siostra Sara musiała ją karmić :P


Filip, coś ty nabroił? :P
Karinka "wiatropylna" :P

Rozważne i romantyczne.


Nasza klasa specjalna.

Nasza klasa ciąg dalszy.
Spójrzcie tylko na Jonasza ;)


Bold&beautiful ;P

Bo my jesteśmy twarde, a nie miętkie :P

Life is crazy ;)

No i co miałyśmy robić?
Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy,
mmm, orły, sokoły, herosy!?
Gdzie ci mężczyźni na miarę czasów,
gdzie te chłopy!? - Jeeeee!

Objawienie

Jak to stwierdził Mayki, nasze zdjęcia z roku na rok robią się coraz bardziej zwariowane :P
Staramy sie ;)

Komentarze

Anonimowy pisze…
Wiesz, po długich przemyśleniach uznałam, że chyba nie mamy żadnego normalnego zdjęcia...Mimo, że na niektórych się staraliśmy i tak zawsze było coś, co doprowadzało mnie do ataku śmiechu :D Akh, mam nadzieję, że niedługo jakoś powtórka z rozrywki wersja DOWN :D Ewentualnie debil albo Gupek, jak kto woli :P

Całuję!