wtorek, 16 czerwca 2015

Nie ma jak ser.


Kiedy przeprowadziłam się na Mazowsze, odkryłam wiele nieznanych dotąd rzeczy. Jedną z nich jest produkt akurat z Podlasia, ale odkryty dzięki koleżance z pracy: ser koryciński. Wygląda jak zwykły ser biały, ale jest serem podpuszczkowym, więc w smaku jest rewelacyjny. Do tej pory moim faworytem jest ser z czarnuszką, ale dzisiaj spróbowałam smaku naturalnego i chyba trafiłam na dobry kawałek, bo poczułam sam smak sera.
W Warszawie można kupić ser w różnych miejscach. Nie polecam supermarketów, bo raz kupiłam i smakował jak tektura :( ja kupuję w sklepie niedaleko WKD Śródmieście. 
A jutro czeka nas Lwów :) posłuchajcie starej i znanej piosenki o tym mieście. 

Brak komentarzy: