Translate

Butelczyna spirytusinku najwydestylowaniuchniejszego.



"Starsza jak śniegi - u tej warkocz cudny. (...) Ta z alabastrów - a ta zaś różana. Ta ma pod rzęsą węgle - ta fijołki."
J. Słowacki Balladyna





Shy boy
Katie Melua

I'm sittin' in the window of a street cafe
Watchin' you walking by each day,
It seems that you always wanna look my way
Hey, you can't deny, boy,
You're such a shy boy.

So good looking you seem to be
But you're too tongue-tied to say hi to me,
You could make it happen so easily
Woah, I'll tell you why boy,
'Cos I'm looking for a shy boy

Most guys advertise
By making eyes and telling lies
If you only knew,
You could make your dreams come true
All you gotta do is ask me to

If this was a quiz on a TV show
And the prize was a guy who would love me so
Whatever they ask, the answer I know
Hey, my reply boy
Is gimme a shy boy.

Most guys advertise
By making eyes and telling lies
If you only knew
You could make your dreams come true
All you gotta do is ask me to

Some guys act a bit too sure
And maybe you're thinkin' that less is more
But Honey, you still gotta knock on my door
Hey, just try boy,
And you could be my boy

I'll tell you why boy
I'm looking for a shy boy,
Just try boy, you're such a shy boy

***

Może wyjaśnię od początku, bo wrzuciłam elementy każde z innej beczki.
1.Tytuł posta jest dzisiejszym konkursem lingwistycznym ;)

Ckliwy prestidigitator Todoregallo Werdadero do knajpki mknie po buteleczkę spirytusinku najwydestylowaniuchniejszego dla reżysera Laubzegi.

Kto da radę wypowiedzieć " najwydestylowaniuchniejszego" ? ;P nagrania proszę przesyłać na maila :P

2.Zdjęcie to wynik naszych podziwiań w lustrze i rezultat rozmyślań, jakie my jesteśmy niepodobne :P a ludzie bezczelnie mylą nasze imiona :P

3.Piosenka Kasi, wydobywająca się przedwczoraj z głośników na jednym końcu Polski i słuchana przez słuchawki na drugim, nabiera specyficznego klimatu ;) niby znana, a jednak zupełnie inna:)

No i co tu jeszcze napisać w tym pokręconym poście? Bardziej chyba pogrążyć się nie da: zero logiki, głównej myśli i ujmującej puenty, tylko jakieś zlepki wrażeń...
Może tylko jeszcze opis z wczoraj:

The more troubled, the more attractive.

Nie każcie mi wyjaśniać toku myślenia, z którego powstał ten opis :P ogóły mogą wydawać się całkiem normalne, szczegóły są mniej przyjemne i raczej niezbyt zdrowe...

Żeby zakończyć pozytywnym akcentem, powiem tylko:

Zaufaj Panu już dziś :)

I przesyłam wielkie uściski, które dzisiaj mnie mocno wsparły w najrozmaitszy sposób:) :* Co ja bym zrobiła bez solidnej grupy wsparcia z Zachodu... :)

PS: Po weekendzie wybywam do Wawy w poszukiwaniu pracy w zawodzie... Denerwuję się jak nie wiem tymi rozmowami, bo pewnie będą po niemiecku, a miałam niezbyt aktywny kontakt z tym językiem w tym roku :P no i będę out of net... Będzie, co Bóg da :)

Komentarze