Translate

#tbt maj

 


Maj rozpoczął się słońcem, ale miewał swoje słabsze momenty. W tym roku na sąsiednim polu zasiano rzepak, więc zostaliśmy otoczeni pięknym, żółtym dywanem. Nadal wykonywaliśmy prace nad ogrodzeniem działki oraz przygotowaliśmy zapasy drewna na zimę. Oprócz prac domowych były też okazje do świętowania w gronie rodziny oraz kilka wydarzeń lokalnych. Ponadto Andrzej i ja zakończyliśmy pewne ważne projekty.

Zapraszam na przegląd miesiąca. 

Majówkę rozpoczynamy od malowania słupków do ogrodzenia. 

Pokrywamy dwoma warstwami chlorokauczuku odcinek, który będzie wbity później w ziemię.

Drugi dzień majówki spędzamy spokojnie przed domem na słońcu. 

Trzeci dzień to wycieczka zagraniczna do pobliskiego Bardejova i zamku Zborov. 

Zaryzykowałam wspinaczkę na górę zamkową ze skręconą nogą, ale wspierając się o kije. 

Zamek ciągle jest w remoncie, ale wygląda o wiele lepiej, niż 12 lat temu, kiedy odwiedziliśmy go po raz pierwszy z rodzicami. 

Nowym miejscem były Bardejovskie Kupele, miejscowość uzdrowiskowa z pięknym deptakiem i parkiem. 

Rynek w Bardejovie spokojny, jak zwykle, ale zyskał nową ramkę do zdjęć. 

Pogoda zachęciła nas do spróbowania pierwszych lodów w tym roku.

Lubię wracać tam, gdzie byłam.

 
Fajnie było też zobaczyć wszystko razem z mężem :) 

Posadzone przeze mnie brzózki trzymają się dzielnie i wypuszczają nowe listki. 

Zabetonowane słupki czekają na rozpięcie siatki. 

Raz odwiedził nas kot i usiłował polować, ale nie był zbyt wytrwały. Podziękowalibyśmy mu za każdą złowioną mysz, bo dziurawią nam niemiłosiernie działkę. 

Zakupiliśmy moskitiery i zaczęliśmy je rozwieszać na oknach, ale nie wszędzie się sprawdziły. Tu na drzwiach tarasowych musieliśmy je zdjąć przy którymś wietrznym dniu. 

Proste domowe obiady, przywodzące smaki Sycylii: pasta alla norma 

Sceny na niebie niczym z filmów grozy, ale na deszcz wszyscy czekali. 

Zanim deszcz spadł, wybraliśmy się do rodziców pociąć drewno na kawałki. 

Uzbieraliśmy sporą stertę, która będzie przesychać do zimy. 

Efekt odstawienia chemicznego rozjaśniacza i stosowania ziołowych płukanek: włosy zyskały chłodniejszy odcień. 


C.d. malowania prętów do ogrodzenia 

Urodziny taty w maju to okazja do rodzinnego grilla.
Wieczności! 
 
 
Szykujemy wege grilla 

Wszystkie produkty smaczne. 


  



Danielka też ma urodziny w maju, razem z Ronją :)
Wszystkiego najlepszego :* 



Brakowało mi robienia zdjęć kwiatów ogrodowych. 


Zimno, deszcz, ale w każdy wtorek tata z Andrzejem pracują. 

Rozciągamy siatkę! 

Mamy zrobiony pierwszy narożnik! 

Potem sami powbijaliśmy słupki "zetki" i naciągnęliśmy siatkę na haczyki. 

Teraz tył działki prezentuje się okazale :) 

Po dwóch tygodniach od skręcenia kupiłam w końcu ortezę na allegro. Nie jest super wygodna, ale spełnia swoje zadanie.
 
 
#sabbathselfie 

Noc Muzeów 2026 Krosno 

Odwiedziliśmy miejsca, które już znałam z nocy muzeów sprzed 4 lat, ale niektóre zyskały nową jakość. 

Centrum Dziedzictwa Szkła i pokazy wytwarzania szklanych wyrobów robią wrażenie za każdym razem. 

Nowość: Fabryka Zegarów Wieżowych w Muzeum Rzemiosła przyciągnęła tłumy ludzi. 

To niezwykłe miejsce w Krośnie, które pokazuje unikalną historię. 

Muzeum Podkarpackie i wystawa archeologiczna też jest pełna ciekawych eksponatów. 

Dziki gość na naszej działce: zając w biały dzień przyszedł poskubać koniczynę. 

Wieczór gier: w końcu rozszyfrowaliśmy zasady gry, którą Ania dostała na urodziny w lutym i zagraliśmy dwie rozgrywki. 

Pasjonujący pojedynek, ale to Artem został dwukrotnie królem ptaków. 

Weszłam na wyższy stopień wtajemniczenia w pieczeniu chleba: odważam porcje ciasta na wadze. 

Niestety nie mam skutecznego sposobu na zapobieganie pękaniu podczas pieczenia. 

Po dwóch miesiącach Andrzej skończył projekt nowego wyglądu sklepu internetowego na zlecenie znajomej. Hurra!

Kolejny tydzień, kolejne druty rozciągnięte.

Mamy kawałek kolejnego boku działki! 

Widok dwóch ścian.
 
 
Teraz to już inaczej wygląda. 

U sąsiada prace na budowie idą bardzo intensywnie i zdaje się, że się wprowadzi jeszcze w tym roku. Właśnie wkopują mu szambo. Przy tej okazji zaczęliśmy szukać sposobów, jak zmniejszyć rachunki za wywóz szamba u nas.  

Kwiaty od męża to dobra tradycja :* 

#sabbathselfie 

Biwak drużyny Świetlików w Stasianie za Duklą. 

To małe, darmowe pole biwakowe z kilkoma wiatami i toi-toi, położone tuż obok przełomu rzeki Jasiołki oraz obok szlaków na szczyty Beskidu Niskiego: Ostra i Piotruś.

Zuchy i harcerze spędzili wypełnione programem dwa dni.

Ja także zakończyłam swój projekt detoksu od social media.
Więcej napisałam tutaj 
 
 
Zainspirowani pomysłem brata też kupiliśmy betonowe krawężniki na przyszłe grządki.
Tata przyciął dłuższe boki szlifierką. 
Mamy materiał, teraz trzeba znaleźć chwilę, żeby zmontować grządki. 

Tymczasem w kolejce inne zadania: Andrzej skosił trawę przy rowie, która zdążyła już od wiosny sporo urosnąć. 
 
Zlikwidowaliśmy też chylące się ku upadkowi stare ogrodzenie z przodu działki, żeby łatwiej było wykosić i postawić nową siatkę. 
 
Teraz ta pusta przestrzeń wygląda bardzo ładnie.
Od rodziców przywieźliśmy worki z ziemią próchniczną do grządek. 
  
 
Dla lepszego zabezpieczenia Andrzej pomalował słupki Lowicynem - farbą poliwinylową do ocynku.
 
Widok prawie jak sprzed roku podczas przeprowadzki, a to tylko sprzątanie schowka 

Ostatnią sobotę maja spędziliśmy w Rzeszowie i spotkaliśmy się z Markiem, dokładnie w tym czasie, co rok temu.
Pozdrawiamy serdecznie :) 

Pracowity początek tygodnia: robimy grządki. 
Andrzej tak się pali do roboty, że aż musiał się rozebrać ;) 
 
 Wypoziomowaliśmy ziemię pod krawężniki, a na spód położyliśmy siatkę przeciwko gryzoniom. 

Na siatkę położyliśmy kartony, potem pocięte drobne gałązki, a na koniec wypełniliśmy grządkę ziemią (mieszanka ziemi rodzimej i kompostowej od rodziców). 
  

Komentarze