Translate

#zdjęciodziennik sierpień 2026

 
Sierpień minął błyskawicznie i ciężko się przyzwyczaić, że już nadchodzi jesień. Wypełniony był krótkimi wyjazdami, wizytą gości z Ukrainy, zbieraniem warzyw i kąpielami w rzece. Spędziłam tydzień urlopu w domu i wcale się nie nudziłam :) 
Zapraszam na przegląd miesiąca.
 

Andrzejek przy obsłudze multimediów w zborze w Krośnie.


Nareszcie jest pogoda na kąpiele w wodzie.


Na grządkach wyrosły zioła i można je już mrozić na zimę


Czekamy na fasolę, długo jej schodzi, trzeba podlewać, żeby kwiaty nie opadły w tym upale





Sprytny sposób na mrożone pesto!


A na wieczór koncert, na który czekaliśmy od zeszłego roku.
Opery i operetki na rynku w Krośnie. Bardzo popularne wydarzenie, ściąga wielu ludzi :)


Wieczorna taneczna atmosfera udzieliła się i nam :)


Zaliczyłam jedno większe wydarzenie w kościele: pojechaliśmy na weekend na camp misyjny diecezji południowej w Busku-Zdroju
 

Nocleg w Kikamperze lepszy od namiotu.
 

Śpiewamy z Olą na nabożeństwie jak za starych, dobrych czasów :)
 

Grupa muzyczna nad jeziorem
 

Chrzest 4 osób
 


 
 






To był bardzo dobry duchowy czas, ale i też przyjemne popołudnie nad wodą.
Pływaliśmy pierwszy raz na SUP-ie :)


Okoliczne atrakcje: sosna na szczudłach w Wełczu


Busko-Zdrój i wielkie tężnie solankowe


Spacer po parku zdrojowym




Nieduże, ale malownicze miasto.


Szybki przejazd pod wschodnią granicę.
Zwiedzamy forty twierdzy Przemyśl: Salis Soglio

Doskonale zamaskowany w lesie, bunkry zachowane w dobrym stanie.
 

Wytyczone są ścieżki i kierunki zwiedzania.
 

Fort "Borek" był już zamknięty, kiedy do niego dojechaliśmy. Można go zwiedzać w środku tylko z przewodnikiem.
 

Z granicy przywieźliśmy gości: przyjechała Tania z Markiem, siostra Andrzeja i zorganizowała nam salon fryzjerski na zewnątrz :)


Zatrzęsienie ogórków u mamy.


Zwiedzamy najbliższą okolicę.
 
 

Jak będą wyglądały włosy zakręcone na piankowe papiloty z Rossmanna?


Jak owieczka Dolly :P


Strój bawarski - nowy nabytek z ciucholandu.

Kunegunde aus dem Alpdorf und ihr guter Kerl. 

 

Słonecznikara :)
 

Kąpiele koło ściany Olzy.
 

Malowniczy Iwonicz.
 



12 sierpnia: dzień zaćmienia słońca.
Zobaczyliśmy kawałek, ostatnie takie zaćmienie oglądałam w 1998 roku :)

Wyjazd do Rzeszowa na badania medycyny pracy i przy okazji kilka innych w Luxmed.
 

Fontanny w Rzeszowie, w których można się kąpać, choć to nie jest najczystsze miejsce ;)
 

Razem z Markiem rozbiliśmy namiot, w którym mógł spędzać czas w dzień, a raz nawet nocował.

Doczekałam się :)


Pierwsze zbiory fasolki z ogródka!



Basen we Frysztaku całkiem nieźle daje radę :)


Sobotni obiad rodzinny



Woda, park i gry w parku - zajęcie na sobotnie popołudnie


To kolejne świetne kąpielisko, które znaleźliśmy. Głęboka woda, w której można pływać


Lato w Krośnie obfituje w wydarzenia.
Koncert Slavia Dixieland Band na rynku



Zapisałam się też do laryngologa, żeby zbadać słuch.


Razem z Tanią uzbierałyśmy pomidory z grządek u mamy. Będą przeciery


Salon kosmetyczny u Andrzeja


Ja też padłam ofiarą.


W którąś sobotę przyjechał do naszego zboru Daniel, który był w Tanzanii i opowiedział o działaniach na tym terenie oraz przekazał upominki.



Wyciągnęłam nowe osoby na spacer w Prządki i się podobało :)


Rezerwat przyrody Prządki i zamek w Odrzykoniu to nasze lokalne atrakcje, które mogą zadziwić!


Przyszła też pora na Andrzeja i spa.


Domowa zupka chińska zwiastuje nadejście jesieni i chłodnych wieczorów.


Ostatnie dni pobytu naszych gości.
Gramy w "Sabotażystę" 


C.d. zbiorów ziół.
Resztę bazylii zasuszę




Czy to już pora na kopanie ziemniaków?


Opel po raz kolejny sprawdza się jako samochód transportowy.


Rodzinny wieczór gier


Barwy nieba po burzy.
Koniec lata...

Komentarze